Kora (Olga Sipowicz) była absolutną ikoną polskiej muzyki i królową rodzimej sceny, żyjącą w ciągłym blasku fleszy. Można by z łatwością pomyśleć, że jej potomkowie naturalnie przejmą pałeczkę i ruszą na podbój show-biznesu. Nic bardziej mylnego. Mateusz Jackowski oraz Szymon Sipowicz zazwyczaj omijają ścianki szerokim łukiem, choć zdarzają się wyjątki – bracia przyciągnęli uwagę mediów, pojawiając się wspólnie na koncercie „Falowanie i spadanie — Pamięci Kory”.
- Mateusz Jackowski, urodzony w 1972 roku, zdobył wykształcenie jako dietetyk kliniczny i zajmuje się grafiką komputerową
- Młodszy z braci, Szymon Sipowicz, odnalazł swoje powołanie życiowe w skateboardingu
- Biologicznym ojcem Szymona był Kamil Sipowicz, co przez lata pozostawało głęboko skrywaną tajemnicą
- Prawda o pochodzeniu młodszego syna wyszła na jaw, gdy Kora wróciła do domu z ogoloną głową
Mateusz Jackowski: syn Kory i Marka Jackowskiego wybrał naukę zamiast sceny
Mateusz Jackowski, w przeciwieństwie do wielu dzieci wielkich gwiazd mających ogromne parcie na szkło, nigdy nie traktował nazwiska słynnej mamy jako darmowej przepustki na bankiety. Kora Jackowska, uwielbiana przez tłumy liderka Maanamu, z pewnością mogłaby ułatwić mu wejście na czerwone dywany, jednak on wybrał zupełnie inny kierunek. Mateusz przyszedł na świat w 1972 roku, gdy jego matka tworzyła jeszcze związek z Markiem Jackowskim i to właśnie on jest jego oficjalnym ojcem. Najstarszy potomek gwiazdy nie miał zamiaru ścigać się z legendą rockowej kapeli i zamiast chwytać za mikrofon, postawił na autonomiczną ścieżkę.
Syn założycieli Maanamu postawił na solidną edukację w zupełnie innej branży. Ukończył wymagające studia i z powodzeniem pracuje jako wykwalifikowany dietetyk kliniczny. Nauka nie zabiła jednak w nim wrodzonej kreatywności. Choć na co dzień pomaga pacjentom i dba o ich zdrowie, wyraźnie odziedziczył po wybitnej mamie niesamowitą wrażliwość artystyczną. Mateusz Jackowski bardzo mocno pasjonuje się grafiką komputerową. Jego wizualny talent nie przeszedł bez echa w muzycznym świecie – to właśnie on przed laty zaprojektował okładkę kompilacyjnego albumu „Miłość jest cudowna” zespołu Maanam, pozostawiając osobisty, trwały ślad w dyskografii swoich rodziców.
AKPA
Szymon Sipowicz ceni sobie prywatność. Jego życiową pasją został skateboarding
Młodszy syn artystki również nie szukał miejsca w świetle reflektorów. Szymon, który urodził się w 1976 roku, nigdy nie garnął się do budowania medialnej kariery na barkach sławnej matki. Zamiast regularnego bywania na premierach teatralnych czy udzielania ckliwych wywiadów w telewizjach śniadaniowych, odnalazł swój własny, nieco undergroundowy świat.
Szymon Sipowicz, mimo że dziś kojarzony jest głównie z deskorolką, ma za sobą także epizod w świecie mody, gdzie próbował swoich sił jako model oraz DJ. Jako 14-latek przeprowadził się z Krakowa do Warszawy, gdzie zainteresował się deskorolką, o czym opowiadał w „Dzień dobry TVN”. Jego uroda i magnetyczne spojrzenie, tak podobne do oczu Kory, sprawiały, że przed obiektywem czuł się bardzo naturalnie. Ostatecznie jednak to nie modeling, a skateboarding zdeterminował jego codzienność i stał się sposobem na autentyczne życie.
Dzisiaj młodszy z braci ma już własną rodzinę i ponad wszystko ceni sobie domowe ognisko. Konsekwentnie chroni bliskich przed wścibskimi spojrzeniami paparazzich. Szymon Sipowicz tworzy szczęśliwy związek ze swoją partnerką, Katarzyną Zielonką. Para wspólnie wychowuje syna, któremu nadali imię Leon, budując mu spokojne dzieciństwo bez wszechobecnych kamer.
scena z: Mateusz Jackowski, Szymon Sipowicz, Kamil Sipowicz, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
Tajemnica ojcostwa Szymona Sipowicza. Dramatyczne wyznanie Kory zszokowało bliskich
Choć obecnie codzienność obu braci jest poukładana i wyciszona, ich rodzinna historia skrywa wątki rodem z hollywoodzkiego filmu. Przez wiele lat najbliższe otoczenie, a także sam młodszy syn artystki, żyli w całkowitej nieświadomości co do jego prawdziwych korzeni. Chłopiec długo wierzył, że jego ojcem jest Marek Jackowski. W rzeczywistości jednak biologicznym tatą Szymona był Kamil Sipowicz. Ten fakt stanowił jedną z najpilniej strzeżonych, intymnych tajemnic w burzliwym życiu piosenkarki.
Sposób, w jaki gwiazda postanowiła zrzucić z siebie ten wieloletni ciężar, do dziś wywołuje gęsią skórkę. Kora przerwała milczenie w sprawie ojcostwa Szymona dopiero wtedy, gdy ten był już nastolatkiem. Wybrała ku temu absolutnie wstrząsający moment. Pewnego dnia piosenkarka wróciła do domu drastycznie odmieniona – miała całkowicie ogoloną na łyso głowę. To właśnie w tym bezkompromisowym, surowym wizerunku usiadła z młodszym synem i zdradziła mu pilnie strzeżony sekret. To jedno popołudnie na zawsze przewartościowało całe życie ich rodziny.