Agnieszka Woźniak-Starak zaskoczyła widzów środowego wydania „Pytania na śniadanie”. Gwiazda, prowadząc segment o modzie ślubnej, zdecydowała się na odważny gest, który w kilka chwil wywołał burzę w mediach społecznościowych.
- Agnieszka Woźniak-Starak współprowadzi śniadaniowy format u boku Łukasza Kadziewicza.
- Podczas segmentu ślubnego, do błękitnej sukienki dziennikarki przypięto biały welon, co szybko trafiło na profil stacji.
- Komentujący wytknęli brak taktu, przypominając w sieci o tragicznej śmierci jej męża w 2019 roku.
- Fani stanęli w obronie gwiazdy, przypominając, że od kilku lat z powodzeniem układa sobie życie u boku Macieja Pasikowskiego.
Agnieszka Woźniak-Starak w ślubnym welonie na wizji
Od ponad pół roku Agnieszka Woźniak-Starak uśmiecha się do widzów o poranku. Tworzy zgrany duet z Łukaszem Kadziewiczem. Środowe wydanie, wyemitowane 5 sierpnia, miało być po prostu kolejnym lekkim i przyjemnym odcinkiem. W trakcie segmentu poświęconego stylizacjom ślubnym, zaproszona do studia stylistka wpięła w blond włosy prezenterki okazały, biały welon.
Prezenterka zaprezentowała się tego dnia w bardzo subtelnej, zwiewnej, jasnobłękitnej sukience. Prezenterka miała na sobie swobodną kreację, która odbiegała od typowego stroju ślubnego. Atmosfera w warszawskim studiu była wyjątkowo radosna i swobodna. Ekipa telewizyjna postanowiła jednak pociągnąć ten weselny żart o krok dalej.
Po zakończeniu emisji na oficjalnym profilu audycji w sieci wylądował krótki filmik, na którym gwiazda dumnie prezentuje welon. Żeby nikt nie miał najmniejszych wątpliwości co do dowcipnych intencji twórców materiału, w tle podłożono znaną muzykę weselną, czyli słynny Marsz Mendelssohna. W opisie nagrania koledzy z pracy wprost zażartowali z całej sytuacji.
Aga, czekamy na Zapro!
— czytamy w komentarzu pod nagraniem na oficjalnym profilu programu.
Kontrowersje wokół przeszłości dziennikarki
Wesoła atmosfera ze studia zupełnie rozminęła się z wrażliwością pewnej części widzów. Obserwatorzy w internecie od razu przypomnieli sobie o ogromnym dramacie dziennikarki. Wytknęli oni produkcji rażący brak wyczucia. Sierpień jest przecież dla Agnieszki Woźniak-Starak miesiącem naznaczonym niezmiernym i niezatartym smutkiem. Warto przypomnieć, że pierwszym mężem dziennikarki był Adam Badziak (ślub w 2008, rozwód w 2015). Jednak to właśnie 27 sierpnia 2016 roku w Wenecji Agnieszka Woźniak-Starak wyszła za Piotra Woźniaka-Staraka.
W tym miejscu żarty z pewnością się kończą. Dokładnie w sierpniu 2019 roku Piotr Woźniak-Starak zginął tragicznie. Doszło do tego na jeziorze Kisajno na Mazurach. To bardzo bolesne wydarzenie wstrząsnęło całą Polską. Wdowa po producencie na długi czas wycofała się z mediów w prywatności. Mimo upływu lat, ta niewyobrażalna strata wciąż bardzo mocno rezonuje w świadomości wielu osób, które na co dzień śledzą losy gwiazdy.
Dla niektórych widzów widok dziennikarki w ślubnym rekwizycie był całkowicie nie na miejscu. Oburzeni fani szybko wyrazili to w komentarzach. Zaczęli oceniać krótki telewizyjny segment wyłącznie przez pryzmat wydarzeń z tragicznej przeszłości. Jak dosadnie napisała jedna z internautek:
troszkę niestosowne, biorąc pod uwagę to, co przeszła Pani Agnieszka…
Instagram.com/aga_wozniak_starak
Fani bronią prawa gwiazdy do szczęścia
W dyskusji internetowej pojawiły się również liczne głosy osób, które stanęły w obronie dziennikarki. Zwracali uwagę, że od tamtych trudnych chwil minęło już pięć lat.
Wierni fani podkreślali jedno. Gwiazda TVP ma prawo do poszukiwania szczęścia i układania codzienności na nowo. Próby zamykania jej w wiecznej, publicznej żałobie uznali za wysoce szkodliwe. Uważają to za o wiele bardziej nietaktowne niż jakikolwiek rekwizyt użyty na planie śniadaniówki. W końcu każdy zasługuje na uśmiech, nawet jeśli wywołuje go banalny temat modowy.
Warto również pamiętać, że znana prezenterka od dawna buduje swoje sprawy sercowe z dala od świateł reflektorów. Dziennikarka od dłuższego czasu związana jest z restauratorem Maciejem Pasikowskim. Czas pokaże, czy biały materiał wpięty we włosy był tylko chwilowym żartem w studiu, czy może zabawną zapowiedzią zupełnie nowych, poważnych decyzji życiowych.