Agnieszka Fitkau-Perepeczko udowadnia, że wiek to dla niej tylko liczba. Pewności siebie mogłyby jej pozazdrościć młodsze koleżanki. Aktorka stała się celem wulgarnego ataku internautki, która nazwała ją „odrażającą kreaturą”. Gwiazda nie zamierzała jednak płakać w poduszkę. Odpowiedziała hejterce z klasą, publikując gorący kadr prosto z australijskiego basenu, który zamknął usta wszystkim krytykom.
- Internautka nazwała Agnieszkę Fitkau-Perepeczko „odrażającą kreaturą” w mediach społecznościowych.
- Aktorka zareagowała publikacją zdjęcia w stroju kąpielowym prosto z basenu w Australii.
- Gwiazda określiła atak hejterki jako „furię” i „dziką nienawiść”, zachowując przy tym dystans do swojego wyglądu.
- Fitkau-Perepeczko podkreśliła, że jej ciało jest gładkie i opalone, a ona sama po prostu kocha życie.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko wywołana do tablicy. Padły skandaliczne słowa
Agnieszka Fitkau-Perepeczko od lat słynie z bezpośredniości. Żyje dokładnie tak, jak ma na to ochotę. Niedawno anonimowa internautka zamieściła w sieci obelżywy komentarz, w którym nazwała aktorkę „odrażającą kreaturą”.
Zamiast załamywać ręce nad losem i ludzką złośliwością, aktorka postanowiła zderzyć się z tymi rewelacjami w sposób bezpośredni i pełen humoru. Gwiazda, po przeczytaniu skandalicznego wpisu, po prostu pobiegła do lustra, by na własne oczy zweryfikować słowa o „odrażającej kreaturze”. Wnioski z tych oględzin okazały się dla autorki hejtu bezlitosne. Aktorka odpowiedziała na złośliwy komentarz, a jej wpis odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych.
Czy ja jestem odrażającą kreaturą? Bo tak napisała w komentarzu jakaś przewodnicząca hejterek. Postanowiłam to zapamiętać i szybko pobiegłam do lustra. No nie, wszystko okej... miła kobiecina, ciało gładkie opalone, które tak jak jego właścicielka kocha życie
– podsumowała z uśmiechem Agnieszka Fitkau-Perepeczko.
facebook.com/agnieszka.perepeczko
Aktorka zachwyca formą w australijskim słońcu
Do swojego wpisu Agnieszka Fitkau-Perepeczko dołączyła zdjęcie w stroju kąpielowym. Kadr powstał w basenie w słonecznej Australii, gdzie gwiazda regularnie spędza czas od wielu lat. To właśnie na antypodach znalazła swój prywatny raj. Regularnie relacjonuje stamtąd codzienność i ładuje akumulatory.
Na opublikowanym zdjęciu z orzeźwiającej kąpieli Agnieszka Fitkau-Perepeczko pozuje w stylowych ciemnych okularach i sportowej czapce z daszkiem. Taka plażowa stylizacja nie tylko zadaje szyku. Przede wszystkim jednak chroni przed słońcem. Gwiazda w swoim wpisie dodała bowiem, że panujące w Australii upały mogą być bardzo męczące dla organizmu, co wymusza częste schładzanie się w wodzie.
Trzeba przyznać, że opalone i zadbane ciało robi ogromne wrażenie, a pewność siebie aktorki dosłownie wylewa się z ekranu. Autorka obelżywego wpisu najwyraźniej zapomniała, że Agnieszka Fitkau-Perepeczko i kompleksy to dwa zupełnie różne, odległe bieguny. Agnieszka Fitkau-Perepeczko najwyraźniej uznała, że najlepszą odpowiedzią na jad jest solidna dawka australijskiej witaminy D, bo zamiast wdawać się w pyskówki, po prostu zaprezentowała, jak bardzo kocha życie.
Podlewski/AKPA
Aktorka o kulisach nienawiści w sieci
Oprócz formy w basenie, artystka oceniła też motywacje osoby, która publicznie zionie taką nienawiścią do drugiego człowieka. W iście mistrzowskim i nieco kąśliwym stylu dokonała psychologicznej analizy zachowania internautki. Fitkau-Perepeczko odniosła się w mediach społecznościowych do tej agresji z wyjątkową mieszanką pobłażania i ostrej ironii, diagnozując u komentującej „wściekliznę”.
Atak furii po prostu dzikiej nienawiści czy wścieklizny głowy, czy macicy. Kto to wie, co w mózgu u takiej pani siedzi... Musi sobie ulżyć, biedaczka
– spuentowała bezlitośnie Agnieszka Fitkau-Perepeczko.
Słowa gwiazdy pokazują dobitnie, że anonimowość w internecie często wyzwala w ludziach najgorsze, niezrozumiałe instynkty. Artystka jednak doskonale wie, jak sobie z tym radzić i nie pozwala, by cudze życiowe frustracje popsuły jej choćby jeden dzień w australijskim słońcu. Współczucie dla „biedaczki”, która musi za wszelką cenę ulżyć swoim emocjom na klawiaturze, to najwyższy poziom dystansu i klasa sama w sobie. Gwiazda zaapelowała również do internautów, by uważali na siebie i zwolnili tempo, dodając, że „praca nie zając, nie ucieknie”.