Policja zatrzymała Krzysztofa Dunina-Holeckiego, męża Danuty Holeckiej, przed cmentarzem na warszawskim Służewie. Męża dziennikarki skuto kajdankami po incydencie drogowym w uroczystość Wszystkich Świętych. Telewizja Republika określiła interwencję mianem „ataku na rodzinę”, natomiast MSWiA nazwało te oskarżenia manipulacją.
- Krzysztof Dunin-Holecki trafił w ręce policji 1 listopada 2026 roku po wjechaniu w strefę zakazu ruchu przy cmentarzu na Służewie
- Policja użyła kajdanek, ponieważ mężczyzna miał odmawiać podania danych i nie wykonywać poleceń funkcjonariuszy
- Podczas interwencji wezwano karetkę pogotowia z powodu dolegliwości w klatce piersiowej zatrzymanego
- Karolina Gałecka z MSWiA oświadczyła, że prawo obowiązuje każdego tak samo
Awantura przed cmentarzem na Służewie
Krzysztof Dunin-Holecki przyjechał w niedzielę na cmentarz na warszawskim Służewie z żoną Danutą Holecką. Małżeństwo zamierzało odwiedzić grób syna Juliana. Rodzinna wizyta w uroczystość Wszystkich Świętych przerodziła się jednak w incydent drogowy, który szybko trafił na czołówki mediów.
Policjanci interweniowali tuż przy nekropolii, gdy samochód kierowany przez męża dziennikarki wjechał w rejon objęty ograniczeniami. Danuta Holecka tłumaczyła, że rodzina nie zauważyła tymczasowego znaku zakazu wjazdu, który ustawiono dopiero tego samego dnia. Telewizja Republika nadała wydanie specjalne i pokazała nagranie z podpisem o bezzasadnym zatrzymaniu.
Prezenterka zarzuciła mundurowym brutalne potraktowanie jej męża. Twierdziła, że funkcjonariusze powalili go i zakuli w kajdanki. Według jej relacji mężczyzna został przewrócony na chodnik.
Ja przy tym byłam. Powiedział, że idzie do syna, i pan go na chodnik – powiedziała Danuta Holecka.
Zrobiliście nam państwo potworne świństwo, pan przyduszał nogą szyję mojego męża i zakuwał go w kajdanki, gdzie we Wszystkich Świętych chcemy iść na grób – powiedziała Danuta Holecka.
Danuta Holecka pojawiła się pod nekropolią w zupełnie codziennym wydaniu, przez co trudno było ją rozpoznać na pierwszy rzut oka. Dziennikarka zrezygnowała z mocnego makijażu oraz starannie ułożonej fryzury, do których przez lata przyzwyczaiła widzów programów informacyjnych. W naturalnej odsłonie jej codzienny wygląd zdecydowanie odbiegał od nienagannego wizerunku znanego z telewizyjnego ekranu.
x.com/chrzanikx
Policja i MSWiA odpierają zarzuty o manipulację
Komenda Stołeczna Policji przedstawiła inny przebieg wydarzeń dotyczących zatrzymania Krzysztofa Dunina-Holeckiego. Według oficjalnego stanowiska funkcjonariusze podjęli działania z powodu naruszenia przepisów ruchu drogowego. Chodziło o wjazd za znak B-1, czyli zakaz ruchu w obu kierunkach, wprowadzony czasowo przy cmentarzu.
Funkcjonariusze podali, że kierowca nie wykonywał ich poleceń i odmówił podania danych osobowych. Kajdanki zastosowali, by zapobiec jego samowolnemu oddaleniu się z miejsca zdarzenia. Następnie doprowadzili męża prezenterki do radiowozu, aby ustalić jego tożsamość.
Do sprawy odniosło się również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, odrzucając oskarżenia o polityczne tło zajścia. Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka wyjaśniła, że policja nie interweniowała z powodu parkowania przy cmentarzu, lecz dlatego, że mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym i nie reagował na polecenia funkcjonariuszy próbujących go pouczyć, po czym zabrano go do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Gałecka nazwała przedstawianie interwencji jako ataku na rodzinę manipulacją. Podkreśliła, że prawo obowiązuje wszystkich, także rodzinę pracownika Telewizji Republika.
Mąż Danuty Holeckiej zatrzymany na cmentarzu w Warszawie, Holecka zapłakana, mąż w karetce, ludzieeeee.
Lekki tam chaos panuje ale w skrócie:
- wersja policji jest taka, że stanął na zakazie, a gdy chcieli go pouczyć i wylegitymować, on odmówił więc „podjęli czynności”, finalnie skuli go w kajdanki
- z kolei według Holeckiej został rzucony na ziemię a jego szyja była dociskana kolanem, dlatego przyjechała karetka bo źle się poczuł, dodatkowo według niej wyglądało to jak celowe wybranie ich, bo inne samochody też tam parkowały
- aktualnie wyszedł już z karetki, policja skieruje wniosek do sądu o ukaranie, policja na początku nie chciała wydać protokołu z zatrzymania, po chwili kłótni zmienili zdanie i wydadzą
Co takiego musiał zrobić, że policja rzuciła go na ziemię i do radiowozu w celu ustalenia tożsamości prowadzili w kajdankach?
— chrzanik (@chrzanikx) November 1, 2026
Interwencja medyczna i pomoc syna
Podczas interwencji pod cmentarzem stan zdrowia Krzysztofa Dunina-Holeckiego się pogorszył. Mężczyzna zgłosił policjantom dolegliwości w klatce piersiowej. Funkcjonariusze wezwali zespół ratownictwa medycznego.
Policjanci czekali na przyjazd karetki pogotowia. Jeden z nich poinformował o tym podczas interwencji.
Czekamy w tej chwili na karetkę. Pan zgłosił, że ma problemy ze zdrowiem – powiedział policjant na nagraniu z interwencji.
Obecny przy cmentarzu syn małżeństwa poinformował funkcjonariuszy, że jest lekarzem i ma numer prawa wykonywania zawodu. Po weryfikacji tej informacji policjanci umożliwili mu podejście do ojca.