Julia Wieniawa skradła show w drugim odcinku programu „Taniec z Gwiazdami”. Młoda gwiazda oceniała popisy par na parkiecie, a widzowie wciąż pamiętają jej huczny występ na żywo, którym uświetniła rozpoczęcie sezonu tydzień wcześniej. Na scenie zaprezentowała wówczas swój najnowszy utwór „27 (Do Gwiazd!)”, którego premiera odbyła się o północy 6 września 2026 roku.
- Julia Wieniawa wystąpiła w pomarańczowej, błyszczącej sukni. Kreację wyróżniało wysokie rozcięcie oraz głęboki dekolt
- Celebrytka otworzyła program występem na żywo, prezentując swój najnowszy singiel
- Wieniawa zasiada w jury obok Iwony Pavlović, Rafała Maseraka i Tomasza Wygody, zastępując Ewę Kasprzyk
- Występ podzielił internautów, którzy zachwycali się jej sylwetką, lecz mieli trudności ze zrozumieniem tekstu piosenki
Julia Wieniawa w sukni jak zachodzące słońce
Julia Wieniawa ma sprawdzony sposób na to, by przyciągnąć wzrok fotoreporterów i widzów przed telewizorami. Podczas kolejnej odsłony tanecznego show zaprezentowała się w zjawiskowej, pomarańczowej kreacji. Błyszcząca tkanina w wyrazistym odcieniu zachodzącego słońca natychmiast wyróżniała się w studiu telewizyjnym, a całość dopełniało spektakularne, sięgające biodra rozcięcie. Jedno jest pewne - bezlitośnie odsłaniało ono zgrabną nogę gwiazdy przy każdym kroku.
Kreacja charakteryzowała się także mocno wyeksponowanym dekoltem, co nadało całej stylizacji wytworny, a zarazem zmysłowy charakter. Ognisty odcień materiału tworzył fascynujący kontrast z otoczeniem. Suknia w kolorze zachodu słońca stanowiła zupełne przeciwieństwo mrocznych stylizacji Iwony Pavlović. Przy tak energetycznej pomarańczy nasza rodzima „Czarna Mamba” wyglądała wyjątkowo posępnie, jakby właśnie wróciła z bardzo eleganckiego, ale jednak pogrzebu.
Widzowie mogli podziwiać najwyższy kunszt krawiecki, z którego słynie polsatowska produkcja. Wszystkie stroje gwiazd biorących udział w widowisku są premierowe i szyte specjalnie na dany wieczór. Polsatowska produkcja nie szczędzi grosza na stroje, a suknia Julii leżała na niej tak idealnie, że aż strach pomyśleć, co by było, gdyby gwiazda zjadła przed występem o jednego pączka za dużo.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Wielki powrót do „Tańca z Gwiazdami” po latach
Julia Wieniawa, która jest najmłodszą jurorką w historii programu, przeszła na parkiecie flagowego show Polsatu niezwykłą drogę. Jeszcze kilka sezonów temu walczyła o Kryształową Kulę jako zdeterminowana uczestniczka, wylewając siódme poty na wielogodzinnych treningach. Teraz zasiada po drugiej stronie stołu, oceniając zmagania innych w roli profesjonalnej jurorki. W fotelu sędziowskim zastąpiła dotychczasową gwiazdę, Ewę Kasprzyk.
Jej obecność obok takich weteranów jak Iwona Pavlović, Rafał Maserak oraz Tomasz Wygoda bez wątpienia wprowadza do składu sędziowskiego powiew młodości. Zresztą relacje w zespole układają się doskonale. Zaledwie kilka dni wcześniej Julia Wieniawa pojawiła się w śniadaniówce „Halo tu Polsat” jako nowa jurorka, gdzie zaliczyła upadek przed kanapami, a na ratunek natychmiast pospieszył jej Rafał Maserak. Tym razem na parkiecie nie było mowy o potknięciach.
Podczas niedzielnego wydania gwiazda przyciągała wzrok w pomarańczowej sukni, a fani wciąż dyskutowali o jej występie z pierwszego odcinka. To właśnie wtedy młoda artystka zaprezentowała nowy singiel, a dynamiczny układ choreograficzny i błyszcząca kreacja rozgrzały atmosferę do czerwoności już w pierwszych minutach sezonu.
Reakcje internautów na występ Julii Wieniawy
Julia Wieniawa swoim występem wywołała natychmiastową lawinę komentarzy w mediach społecznościowych, a w sieci błyskawicznie uformowały się dwa obozy. Wielu fanów było pod ogromnym wrażeniem jej scenicznej charyzmy, prezencji i niespożytej energii. Na oficjalnym profilu programu jedna z internautek nie kryła entuzjazmu:
Jak otwierać, to w takim stylu!
Kolejny widz, pan Marek, zachwycał się z kolei nową obsadą sędziowską:
Mega fajnie, że jest nowa energia w jury.
Obok lawiny zachwytów nad zjawiskową figurą i odważną kreacją pojawiły się jednak głosy krytyczne dotyczące technicznej strony występu. Część telewidzów narzekała na realizację dźwięku i dykcję piosenkarki, sugerując, że spektakularna oprawa wizualna przyćmiła samą warstwę liryczną.
Wizualnie pięknie, ale… Czy tylko ja nie rozumiem tekstu?
Bez względu na uszczypliwe uwagi jedno jest pewne - jurorka doskonale rozumie zasady show-biznesu i potrafi sprawić, by mówili o niej wszyscy. W studiu Polsatu zaprezentowała się z pełną klasą, udowadniając, że rola gwiazdy wieczoru należy wyłącznie do niej. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że porównywanie artystycznej sesji Sereny Williams do prężenia się topless na stole bilardowym to trochę tak, jakby próbować wygrać Wimbledon przy pomocy ochraniacza do futbolu.