Adrian Szymaniak, pamiętny uczestnik trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, pożegnany został przez najbliższych podczas prywatnej ceremonii w Żołędowie. Mężczyzna zmarł na początku września 2026 roku. Miał zaledwie 39 lat, a jego śmierć poprzedziła heroiczna walka z glejakiem mózgu. W tych bolesnych chwilach rodzinę wspierali wierni przyjaciele z programu, a jeden z nich opublikował wzruszający wpis.
- Adrian Szymaniak odszedł, pozostawiając w żałobie ukochaną żonę Anitę oraz dwójkę dzieci.
- Uroczystości pogrzebowe bohatera programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” odbyły się w minioną środę w Żołędowie.
- Uczestnik telewizyjnego eksperymentu od lipca 2025 roku zmagał się ze złośliwym glejakiem mózgu IV stopnia.
- Mężczyzna osierocił syna Jerzego i córkę Biankę, których wychowanie było sensem jego życia.
Ostatnie pożegnanie Adriana Szymaniaka w Żołędowie
Miejscem wiecznego spoczynku 39-latka stało się Żołędowo w województwie kujawsko-pomorskim. Ostatnie pożegnanie Adriana Szymaniaka odbyło się w środę, 9 września 2026 roku, punktualnie o godzinie 12:00. Na uroczystości zgromadziła się wyłącznie najbliższa rodzina oraz wąskie grono oddanych przyjaciół. Ceremonia miała kameralny i wybitnie prywatny charakter, z dala od błysku fleszy.
Ten niezwykle intymny przebieg nie był dziełem przypadku. Anita Szydłowska-Szymaniak przed uroczystością wystosowała specjalny apel, w którym poprosiła o uszanowanie prywatności rodziny, nieobecność mediów oraz powstrzymanie się od osobistego składania kondolencji, telefonów i wykonywania zdjęć.
Miejsce spoczynku zmarłego utonęło w kwiatach i palących się zniczach, a obok urny ustawiono jego pamiątkowy portret. Ogromne wzruszenie wywoływało serce z czerwonych róż złożone przez pogrążoną w żałobie żonę wraz z dziećmi. Uwagę zwracały też wieńce ze wstęgami od telewizyjnych kompanów, opatrzone napisami „Adiemu przyjaciele” oraz „Twój wedding team”. Te drobne gesty pokazały, jak nierozerwalne relacje zawiązały się na planie programu.
instagram.com/zabastrz
Robert Żuchowski wspomina zmarłego przyjaciela
Adrian Szymaniak do ostatnich chwil cieszył się bezwarunkowym wsparciem znajomych z miłosnego formatu. Wyjątkowa więź łączyła go z Robertem Żuchowskim. Przyjaciel z programu po pogrzebie zamieścił w sieci archiwalne kadry, a w swoim wpisie ujawnił wzruszający szczegół z własnego domu.
Robert Żuchowski pożegnał zmarłego kolegę w poruszających słowach:
Byku! Dzięki za to, że mieliśmy okazję się poznać, a później to już śmiać bez umiaru, bo o tak pozytywną osobę jaką byłeś to bardzo ciężko w tych czasach. Za wszystkie wariactwa, jak i te poważne rozmowy. Po prostu za wszystko Adi! Oczywiście masz u mnie honorowe miejsce na lodówce!
W dniu pogrzebu swój żal wyraził również radny Szczecina Piotr Kęsik, który powrócił wspomnieniami do wyjątkowej rozmowy z Adrianem:
Dziś żegnamy dobrego człowieka. Adrian był radosny, uczciwy, pogodny, lojalny. Na jego weselu podszedłem do Adriana, mówiąc, że rozumiem, dlaczego wziął ślub w kościele i wyprawił wesele. Uśmiechnął się i odpowiedział: «cieszę się, bardzo tego chciałem». I nie mówił tylko o sobie, mówił o swoich dzieciach, żonie, rodzinie i o nas wszystkich - bliskich mu ludziach. Płakać mi się chce, ale on by pewnie tego nie chciał. Żegnaj, przyjacielu
instagram.com/zabastrz
Walka Adriana Szymaniaka z agresywnym nowotworem
Adrian Szymaniak usłyszał bezlitosną diagnozę w lipcu 2025 roku. Rutynowa tomografia komputerowa w szpitalu wykazała wówczas niepokojącą zmianę w mózgu. Lekarze zdiagnozowali glejaka IV stopnia. To niezwykle agresywny nowotwór wielopostaciowy. Mimo trudnego leczenia uczestnik reality show ani na moment nie tracił woli życia, walcząc o każdy dzień spędzony przy ukochanej rodzinie.
Walka z chorobą okazała się jednak dramatyczna. W lipcu 2026 roku Adrian przekazał bliskim i fanom, że mimo intensywnego leczenia chemioterapią i stosowania specjalistycznego czepka nowotwór zaczął odrastać. Ta wiadomość przeraziła wszystkich, którzy trzymali za niego kciuki.
instagram.com/zabastrz
W tym dramatycznym czasie ogromną solidarnością wykazali się Robert Żuchowski wraz z żoną Anetą. Gdy Adrian trafił w 2025 roku do placówki medycznej w Bydgoszczy, przyjaciele bez wahania otworzyli drzwi swojego domu dla jego żony. Taka pomoc w cieniu szpitalnych sal okazała się bezcennym oparciem.
Adrian i Anita udowodnili, że telewizyjne małżeństwo zawarte w ciemno potrafi przerodzić się w wielką miłość. Para poznała się w 2018 roku podczas nagrań, widząc się po raz pierwszy dopiero przed urzędnikiem stanu cywilnego. Dokładnie 12 grudnia 2025 roku, siedem lat po ślubie cywilnym, zakochani złożyli przysięgę w kościele, pragnąc scementować swój związek przed Bogiem.
Zmarły 39-latek osierocił syna Jerzego oraz córkę Biankę. Świat Ślubu od pierwszego wejrzenia już nigdy nie będzie taki sam.