Milion od Łatwoganga trafił do szpitala. Internauci wściekli na rząd: "To przerażające, że dzieci ratuje internet"

Milion od Łatwoganga trafił do szpitala. Internauci wściekli na rząd: "To przerażające, że dzieci ratuje internet"

Milion od Łatwoganga trafił do szpitala. Internauci wściekli na rząd: "To przerażające, że dzieci ratuje internet"

AKPA

Piotr "Łatwogang" Garkowski oficjalnie rozliczył pierwszy milion z gigantycznej puli ponad 290 milionów złotych zebranych podczas historycznego streama. Pieniądze trafiły do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie sfinansują leczenie onkologiczne, na które nie starczyło państwowych pieniędzy. Kwota ta zabezpieczy terapie najmłodszych pacjentów na najbliższe dwanaście miesięcy.

Reklama

Milion złotych z transmisji na rok leczenia onkologicznego w Warszawie

Piotr Garkowski przekazał okrągły milion złotych na konto stołecznej Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej w porozumieniu z Fundacją Cancer Fighters. Decyzja zapadła po szczegółowych konsultacjach, podczas których szpital sam określił swoje najpilniejsze potrzeby finansowe.

Kwota przekazanej darowizny nie była w żadnym stopniu przypadkowa ani symboliczna. Warszawski instytut sam wcześniej oszacował, jakich dokładnie nakładów finansowych brakuje mu do płynnego ratowania pacjentów. W ich przypadku standardowe procedury okazały się niewystarczające. Przekazanie miliona złotych na rzecz szpitala gwarantuje warszawskiej placówce spokój i ciągłość podawania leków celowanych na pełne dwanaście miesięcy. O domknięciu wszystkich formalności poinformowała fundacja biorąca czynny udział w procesie dystrybucji zysków z charytatywnego wydarzenia.

Dziś przekazujemy 1 000 000 złotych dla Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie na leczenie nierefundowane dzieci walczących z nowotworami. A wszystko to zgodnie z prośbą szpitala, który oszacował, że taka kwota pozwoli zabezpieczyć rok niezbędnego leczenia i terapii — poinformowała w oświadczeniu Fundacja Cancer Fighters.

Łatwogang prowadzi rower Fot. ArtService/AKPA

Reakcje internautów na darowiznę. Głos zabrała również Doda

Informacja o zasileniu szpitalnego budżetu wywołała w sieci ogromne poruszenie, skłaniając wiele osób do gorzkich refleksji nad stanem ochrony zdrowia w kraju. Internauci zwracali uwagę, że to zwykli obywatele muszą mobilizować się i zbierać gigantyczne środki, by ratować pacjentów onkologicznych, podczas gdy instytucje państwowe nie zapewniają pełnego finansowania nowatorskich terapii. Pod wpisem fundacji zaroiło się od słów uznania dla działalności twórcy, a także wyrazów wsparcia dla rodziców chorych maluchów. Słowa podziękowania napłynęły również ze świata muzyki.

Dziękuję — napisała krótko piosenkarka Doda we wspomnianym wpisie.

Z kolei w głosach zwykłych obserwatorów dominowała ulga wymieszana ze złością na trudną rzeczywistość polskiej medycyny. Jeden z komentujących wyjątkowo celnie podsumował nastroje społeczne, wskazując na bezduszność procedur, w których o ludzkim życiu decydują limity budżetowe.

Tylko miliona potrzebował szpital i nikt z rządzących nie mógł pomóc, to jest niewiarygodne i przerażające. Cieszę się, że dostali te pieniądze — skomentował z żalem jeden z internautów pod postem o wielkiej wpłacie dla szpitala.

Rowerowa wyprawa z Zakopanego do Gdańska: 20 milionów dla Maksa i innych dzieci

Milion złotych przekazany na rzecz stołecznej kliniki to jednak wcale nie był koniec dobrych wiadomości płynących od influencera. Niedługo po ostatecznym zakończeniu zbiórki i streama internetowego, Garkowski wyruszył w kolejną, fizycznie morderczą trasę. Zainicjował potężną akcję charytatywną połączoną z wyprawą rowerową z samego Zakopanego aż na wybrzeże do Gdańska. Nowym celem stało się zebranie środków na kosmicznie drogą terapię genową dla najmłodszych cierpiących na ciężką postać dystrofii mięśniowej Duchenne’a (DMD).

Pot wylany na górskich i nadmorskich trasach przyniósł efekty, które zadziwiły całą Polskę. Dzięki mobilizacji setek tysięcy darczyńców, ostateczny wynik rowerowej zbiórki zatrzymał się na kwocie pomiędzy 18 a 20 milionów złotych. Wśród beneficjentów tej niewyobrażalnej sumy znalazł się ośmioletni Maks Trocki. Pieniądze te pozwolą jego rodzicom opłacić zagraniczną procedurę medyczną. Dzięki temu uda się zatrzymać wyniszczającą siłę choroby.

Choć Łatwogang triumfuje, sam musiał zapłacić wysoką cenę za popularność. Piotr Garkowski opublikował niedawno wstrząsające nagranie, w którym ogłosił przerwę od internetu. Przyznał wprost, że ogrom emocji i zainteresowania po prostu go przerósł.

Kulisy nowej akcji Łatwoganga. Co tak naprawdę dzieje się poza kamerami? [dużo zdjęć]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama