Karol Nawrocki wraz z żoną Martą i trojgiem dzieci wziął udział w gdańskiej procesji Bożego Ciała. Uwagę fotoreporterów natychmiast przykuła ośmioletnia córka pary prezydenckiej, Kasia. Dziewczynka po długiej przerwie ponownie pojawiła się u boku ojca. Uroczystości przebiegały zgodnie z planem, jednak tuż po ich oficjalnym zakończeniu doszło do niezwykle intrygującej sytuacji.
Karol Nawrocki z rodziną na procesji Bożego Ciała w Gdańsku
Karol Nawrocki postanowił spędzić tegoroczne obchody Bożego Ciała w rodzinnym gronie. 4 czerwca 2026 roku para prezydencka pojawiła się w Gdańsku, a towarzyszyli im synowie Daniel i Antoni oraz ośmioletnia córka Kasia. Obecność dziewczynki była nie lada gratką dla fotoreporterów, ponieważ przez ostatnie kilkanaście miesięcy rodzice wyjątkowo starannie chronili jej wizerunek przed blaskiem fleszy.
Córka pary prezydenckiej zaprezentowała się z ogromną klasą, udowadniając, że polityczny PR potrafi zadbać o każdy, nawet najmniejszy detal. Dziewczynka miała na sobie nienagannie skrojony szary garnitur i śnieżnobiałą koszulę, co stanowiło urocze nawiązanie do stylizacji jej mamy. Marta Nawrocka wystąpiła bowiem w eleganckim, beżowym garniturze połączonym z błękitną koszulą. Obie wyglądały jak wycięte z żurnala. Światowy wizerunek rodziny buduje też najstarszy syn. Daniel Nawrocki prowadzi własny program "Nawrocki w Polsce" w telewizji wPolsce24. Do tych starannych zabiegów wizerunkowych w rozmowie z portalem Plejada odniosła się ekspertka do spraw wizerunku, Marta Rodzik:
W polskiej polityce to w sumie dość częsty schemat: w kampanii rodzina jest bardzo widoczna, a po kilku miesiącach znika z pierwszego planu, szczególnie gdy chodzi o dzieci.
Spotkanie Karola Nawrockiego ze starszą kobietą w stroju łowickim
Głowa państwa rozpoczęła udział w religijnych uroczystościach Bożego Ciała punktualnie o godzinie 9:30 od mszy świętej w kościele pw. Chrystusa Króla w Gdańsku. Po uroczystym nabożeństwie tłum wiernych przeszedł ulicą Kartuską do kościoła pw. św. Franciszka z Asyżu. Zgodnie z tradycją wierni zatrzymali się przy czterech ołtarzach. Jeden z nich usytuowano przy pomniku bł. ks. Franciszka Rogaczewskiego.
Kiedy oficjalne obchody dobiegły końca i emocje powoli opadały, doszło do wyjątkowo zastanawiającego zdarzenia. W pewnym momencie do polityka podeszła seniorka w stroju łowickim. Zdecydowanym krokiem zbliżyła się do niego, stanęła twarzą w twarz, po czym dyskretnie przekazała jakąś wiadomość szeptem prosto do ucha. Co dokładnie usłyszał Nawrocki? Ta informacja wciąż pozostaje owiana tajemnicą.
canva.com
CZYTAJ WIĘCEJ: Piątkowy grill po Bożym Ciele uratowany od spowiedzi? Biskupi wydali ważne dekrety, ale za kiełbasę trzeba słono zapłacić
Hejt wobec córki Karola Nawrockiego i działania prawne Marty Nawrockiej
Ośmiolatka nie bez powodu przez długi czas była trzymana z dala od kamer. Przypomnijmy, że rok wcześniej, podczas wieczoru wyborczego 1 czerwca 2025 roku, siedmioletnia wówczas dziewczynka wzbudziła ogromne zainteresowanie mediów swoją żywiołową reakcją. Niestety, urocze zachowanie dziecka stało się obiektem nie tylko pozytywnych, ale i obrzydliwych, hejterskich komentarzy w sieci.
Marta Nawrocka natychmiast, z godną podziwu stanowczością, stanęła w obronie córki. W czerwcu 2025 roku pierwsza dama opublikowała na Instagramie poruszający wpis, w którym wprost odniosła się do bezwzględnych ataków na jej dziecko.
Serce każdego rodzica bije dla swoich dzieci. To najpiękniejszy dar, jaki można otrzymać. Dziecięcy uśmiech, radość, beztroska powinny być wpisane w życie naszych najmłodszych pociech.
Internetowy lincz na dziecku okazał się na tyle bezwzględny, że do akcji musiały wkroczyć odpowiednie organy. O szczegółach poinformowano w listopadzie 2025 roku na łamach magazynu Viva!. Pierwsza dama poinformowała wtedy, że polskie służby badają sprawę nienawistnych komentarzy wymierzonych w małoletnią córkę pary prezydenckiej.
Mnóstwo osób, których nawet nie znamy, niezależnie od poglądów politycznych, stanęło w obronie Kasi. Zostałam już dwukrotnie przesłuchana w tej sprawie i mam nadzieję, że negatywne treści znikną z przestrzeni publicznej. Kasia nie powinna widzieć takich rzeczy o sobie.
Obecność dziewczynki na gdańskiej procesji to jej pierwsze tak duże publiczne wyjście od czasu tamtych wydarzeń. Uśmiechnięta ośmiolatka bez trudu odnalazła się w tłumie wiernych.