Maja Ostaszewska chyba się zapomniała! Skandalicznym dekoltem zawstydziła wszystkich w Operze Narodowej

Maja Ostaszewska chyba się zapomniała! Skandalicznym dekoltem zawstydziła wszystkich w Operze Narodowej

Maja Ostaszewska chyba się zapomniała! Skandalicznym dekoltem zawstydziła wszystkich w Operze Narodowej

AKPA

Maja Ostaszewska w skąpym negliżu? Nic z tych rzeczy, ale jej suknia z premiery "Falstaffa" i tak sprawiła, że wszystkim opadły szczęki. Zazwyczaj stonowane mury Teatru Wielkiego zamieniły się w prawdziwą rewię zmysłowej mody. Zgromadzone gwiazdy w operze narodowej postanowiły zaszaleć, a ich śmiałe kreacje błyskawicznie wywołały lawinę komentarzy w sieci. Zobaczcie, kto odsłonił najwięcej na tym prestiżowym wydarzeniu.

Reklama

Maja Ostaszewska stylizacja na premierze Falstaffa

Kiedy Maja Ostaszewska pojawiła się na schodach opery, fotoreporterzy wstrzymali oddech. Jej stylizacja na ten wieczór to długa, czarna suknia, która z przodu kryła w sobie potężną niespodziankę. Aktorka odważnie wyeksponowała ciało, a jej dekolt sięgał niemal pępka! Choć dobrała do tego klasyczne szpilki i wiszące kolczyki, to właśnie ten śmiały detal sprawił, że aktorka nie pozostawiła niemal nic wyobraźni. Nie da się ukryć, że taka moda  wywołuje skrajne emocje, dzieląc zszokowanych internautów na dwa obozy.

Maja Ostaszewska na czerwonym dywanie Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Maria Dębska z mamą w Operze Narodowej

Zupełnie inną strategię przyjęła na ten wieczór Maria Dębska, która postanowiła przełamać wszechobecną, mroczną czerń. Młoda aktorka postawiła na biel, ale jej ażurowa kreacja z kwiatowymi motywami więcej odsłaniała, niż zakrywała. Maria Dębska zaprezentowała nogi w całej okazałości, co natychmiast wychwyciły obiektywy aparatów. Ogromne poruszenie wywołał też fakt, że na czerwonym dywanie pojawiła się z mamą. Uroczy, rodzinny duet wniósł powiew świeżości i sprawił, że nawet najwięksi krytycy na chwilę zamilkli.

Maria Dębska z mamą Na zdj.: Kinga Dębska, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Agnieszka Hyży i Grzegorz Hyży na czerwonym dywanie

Na premierze nie mogło zabraknąć jednej z najgorętszych par show-biznesu. Agnieszka Hyży odważnie bawiła się konwenansem, łącząc elegancką marynarkę z prześwitującą bluzką z koronką, spod której widać było zmysłowe detale. Ta odważna stylizacja świetnie współgrała z burgundowymi szpilkami, tworząc zestaw, o którym na pewno napisze Pudelek. Obok niej dumnie kroczył Grzegorz Hyży, który udowodnił, że klasyka zawsze się broni, a jego czarny smoking z muchą i białą koszulą zadawał prawdziwego szyku. Co ciekawe, na stylizacje gwiazd wpłynęła tego wieczoru również polityka. Nawet pani minister Marta Cienkowska postawiła na odrobinę kokieterii, wybierając koronki. Jej wyróżniająca się stylizacja to dobrze skrojony czarny garnitur z ażurowymi zdobieniami na ramionach, a wtórowała jej Marta Dąbrowska, przyciągając wzrok wyraźnym dekoltem i złotą biżuterią.

Agnieszka Hyży, Grzegorz Hyży na czerwonym dywanie Na zdj.: Agnieszka Hyży, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Premiera Falstaffa Giuseppe Verdiego w reżyserii Marka Weissa

Pretekstem do tego zmysłowego zlotu celebrytów była oczywiście wielka sztuka. Teatr Wielki przygotował dla widzów coś absolutnie wyjątkowego, czyli komediowe dzieło, którego twórcą jest Giuseppe Verdi. Huczna premiera Falstaffa pod batutą Maestro Patricka Fournilliera zgromadziła tłumy, a Opera Narodowa po raz kolejny udowodniła, że potrafi łączyć kulturę wysoką z towarzyskim blichtrem. Reżyserem spektaklu jest znany i ceniony Marek Weiss. Jak czytamy w oficjalnych materiałach opery, premiera Falstaff to coś więcej niż tylko zabawna historia:

Ostatnie dzieło Verdiego jest w popularnej tradycji wesołą komedią o grubym opoju, który cynicznie uwodzi dwie kobiety i zostaje przez nie dotkliwie ukarany. Kiedy jednak prześledzi się wnikliwie szekspirowski pierwowzór (...), odnajdzie się drugie mroczne dno tajemniczego dzieła, które sędziwy, spełniony kompozytor pisał świadomie jako swoje pożegnanie z ogromnym dorobkiem, własnym imponującym życiem i światem

Czy głęboki dekolt Mai Ostaszewskiej to jeszcze elegancja, czy już przesada? Dajcie znać w komentarzach!

Parada bezwstydności na ściance: Doda pokazała niemal wszystko, Blanka świeci golizną, a Opozda jak posąg
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama