Niemal naga Roksana Węgiel wypina tył w Beverly Hills. Fani grzmią: "Wstydu nie ma" [zdjęcia]

Niemal naga Roksana Węgiel wypina tył w Beverly Hills. Fani grzmią: "Wstydu nie ma" [zdjęcia]

Niemal naga Roksana Węgiel wypina tył w Beverly Hills. Fani grzmią: "Wstydu nie ma" [zdjęcia]

instagram.com/roxie_wegiel

Czy luksusowy basen i słońce w Kalifornii to najlepszy sposób na ucieczkę przed gniewem proboszcza? Podczas gdy polskim internetem wstrząsa głośna "afera kościelna" i liczenie każdej złotówki w wiejskiej parafii w Dydni, Roksana Węgiel odleciała za ocean, gdzie na potęgę wydaje tysiące dolarów. Bezwstydnie pławiąc się w luksusach, zdaje się nic nie robić sobie z pretensji proboszcza. Szczęka opada na widok tego, jak młoda gwiazda całkowicie ignoruje burzę wywołaną kazaniem duchownego.

Reklama

Ile kosztuje ślub kościelny? Afera w parafii w Dydni z Roxie Węgiel w tle

Cała afera kościelna wybuchła nagle, choć sam ślub Roksany Węgiel i jej ukochanego odbył się niespełna dwa lata temu. W niewielkiej podkarpackiej parafii rozpętał się prawdziwy skandal, gdy miejscowy proboszcz miał z ambony upomnieć młodą parę za brak rozliczenia się z kościelnym i organistą. Tego typu szokujące zachowanie wywołało lawinę domysłów na temat tego, ile właściwie wynosi opłata za sakrament ślubu oraz czy rygorystyczny cennik kościelny wciąż bezwzględnie obowiązuje wiernych.

Głos w tej drażliwej sprawie zabrał znany spowiednik gwiazd, który w rozmowie z "Faktem" przerywa milczenie. Ks. Janusz Koplewski wyznał bez ogródek, że publiczne wytykanie spraw finansowych z ambony to kolosalny błąd. Duchowny nie gryzie się w język i tłumaczy wprost, ile za ślub w kościele zazwyczaj płacą nowożeńcy:

Nie ma żadnych stawek (...). Proboszcz może sobie tam ustalać, ale nie ma w kościele stawek (...). U nas nie ma żadnych stawek, tylko jest przyjęte: mówimy "co łaska", bo dobrowolnie ofiarę składasz

Za mszę świętą to dają zazwyczaj tak 50 zł albo 100 zł, natomiast za sakrament niektórzy dają 300 czy 400 zł, bo to jest raz w życiu, a zdarzają się i ofiary rzędu 500, a nawet 1 000 zł

Znany duszpasterz uważa, że proboszcz z Dydni powinien mieć znacznie więcej wyczucia i klasy. Ks. Koplewski poucza kolegę po fachu, przypominając, że o pieniądzach należy rozmawiać zupełnie inaczej:

Trzeba delikatnie to powiedzieć (...). Delikatnie zwrócić uwagę: przepraszam państwa, ale czy złożyliście ofiarę?

Ludzie roztargnieni są, zwłaszcza na pogrzebach czy na ślubach, bo to jest przeżycie

roksana węgiel w bikini instagram.com/roxie_wegiel

Kevin Mglej odpowiada, a proboszcz pospiesznie usuwa oświadczenie

Mąż gwiazdy, Kevin Mglej, nie wytrzymał medialnej presji i postanowił twardo odpowiedzieć na zarzuty. Zaprzeczył istnieniu konfliktu z Kościołem i zapewnił na Instagramie, że wszystkie zobowiązania finansowe związane z ich głośną uroczystością zostały dawno uregulowane. Jednak jeszcze więcej oliwy do ognia dolało oficjalne oświadczenie samego księdza, które zniknęło z sieci równie szybko, jak się pojawiło.

Proboszcz parafii, ks. Jan Dąbala, opublikował obszerny komunikat, w którym gęsto tłumaczył się ze swoich słów. W rozmowach z mediami duchowny zaciekle bronił się, twierdząc, że jego intencją było tylko "zwrócenie uwagi", a nie karcące "upomnienie" znanej pary. W usuniętym wpisie ks. Dąbala próbował ratować resztki swojego wizerunku:

Z głębokim ubolewaniem przyjąłem szeroki i nieoczekiwany odzew, jaki wywołała moja wypowiedź sformułowana w Niedzielę Wielkanocną, a dotycząca kwestii kosztów sakramentu małżeństwa pani Roksany i pana Kevina. Pragnę z całą stanowiczością podkreślić, że moim zamiarem nie było publiczne eksponowanie tego tematu ani naruszanie prywatności nowożeńców. Moje słowa miały na celu jedynie wskazanie wiernym, że uroczystość ślubna wspomnianej pary – ze względu na swój medialny charakter – nie może stać się pretekstem do niewłaściwego interpretowania zasad obowiązujących w naszej wspólnocie w ramach realizowanych sakramentów. Kwestie dotyczące szczegółowych kosztów wynikających z posługi, w tym asysty organisty oraz kościelnego, decyduję się pozostawić milczeniu, kierując się szacunkiem do powagi sprawowanej funkcji. Jednocześnie, w kontekście zbliżającej się Niedzieli Miłosierdzia Bożego, pragnę przekazać pani Roksanie i panu Kevinowi szczere życzenia Bożego błogosławieństwa. Niech ten czas będzie dla nich i dla nas wszystkich okazją do wzajemnego zrozumienia i pojednania. Życzę im jak największych łask Bożych na nowej drodze życia

Roksana Węgiel w skąpym bikini. Tak odpoczywa w Los Angeles przed sesją nagraniową

W tym samym czasie Roksana Węgiel postanowiła dobitnie udowodnić, że potężny kryzys wizerunkowy kompletnie jej nie dotyczy. Niedługo po tym, jak brylowała w blasku fleszy na gali On Air Music Awards, spakowała walizki i odleciała do słonecznego Los Angeles. To właśnie prestiżowe Beverly Hills stało się jej drogim schronieniem przed falą krytyki płynącą ze wschodu Polski.

Gwiazda opublikowała kadry znad basenu, które dla wielu oburzonych internautów to czysta parada bezwstydności. Wokalistka pozuje w mikroskopijnych majtkach, które nie pozostawiają nic wyobraźni, chwaląc się na lewo i prawo swoim ciałem nie do wiary. I podczas gdy jedni zachwycają się jej formą, inni przypominają o nieuregulowanych rachunkach u kościelnego, co wywołuje w sieci prawdziwą burzę.

Sama artystka zdaje się tymi komentarzami zupełnie nie przejmować. Roksana Węgiel wrzuciła do sieci beztroski wpis, z którego jasno wynika, że od afer woli karierę:

Ostatni dzień chillowania w LA. Jutro zaczynamy sesje nagraniowe. Kocham to miasto!

Wszystko wskazuje na to, że piosenkarka skupia się wyłącznie na nowej muzyce, a kalifornijskie słońce znakomicie ułatwia przymykanie oczu na skandale z polskiej prowincji. Widzom pozostaje tylko z fascynacją obserwować, jak młodziutka wokalistka i Kevin Mglej próbują łączyć hollywoodzki luksus z duszpasterskimi upomnieniami z ambony.

Niemal naga Roksana Węgiel wypina tył w Beverly Hills. Fani grzmią: "Wstydu nie ma" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/roxie_wegiel
Reklama
Reklama