Dominika Chorosińska już wie, kto zostanie "nową premierową". Zachwyt to mało powiedziane

Dominika Chorosińska już wie, kto zostanie "nową premierową". Zachwyt to mało powiedziane

Dominika Chorosińska już wie, kto zostanie "nową premierową". Zachwyt to mało powiedziane

facebook.com/przemyslaw-czarnek, facebook.com/chorosinskapl

Gdy Jarosław Kaczyński ogłosił kandydata na premiera, uwaga mediów natychmiast skupiła się na jego otoczeniu. Dominika Chorosińska błyskawicznie wykorzystała ten moment, by wskazać kobietę, która po cichu skradła całe show. Posłanka nie ma wątpliwości, że u boku polityka stoi osoba o niezwykłym potencjale.

Reklama

Nominacja Przemysława Czarnka na kandydata Prawa i Sprawiedliwości w wyborach w 2027 r. wywołała natychmiastową reakcję w szeregach partii. Dominika Chorosińska uznała to za doskonałą okazję, by zaprezentować światu żonę polityka. Aktorka i posłanka z entuzjazmem skierowała światła fleszy na kobietę, która zazwyczaj unika medialnego zgiełku. To właśnie Katarzyna Czarnek ma być tajemniczą siłą wspierającą kandydata na szefa rządu.

Michał i Dominika Chorosińska. AKPA

CZYTAJ WIĘCEJ: Chorosińska miała romans i dziecko z innym, teraz uczy o świętości rodziny. Polacy nie wytrzymali: "Jakie to puste"

"Będziemy mieli super panią premierową". Dominika Chorosińska nie kryje zachwytu

Zamiast tracić czas na partyjne analizy, Dominika Chorosińska opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym z nieskrywaną dumą przedstawiła nową "premierową". Posłanka wprost rozpływa się nad imponującym dorobkiem zawodowym koleżanki. Z jej posta dowiadujemy się, że żona kandydata na premiera to nie tylko wsparcie męża, ale przede wszystkim niezależna ekspertka. Czy ułożona i profesjonalna Katarzyna Czarnek zdoła skutecznie ocieplić wizerunek kandydata PiS?

Będziemy mieli super panią premierową... poznajcie panią Katarzynę Czarnek. Żona Przemysława Czarnka (z domu Kulesza) to doktor biologii, zawodowo związaną z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. W 2023 r. została mianowana dyrektorką Instytutu Nauk Medycznych na Wydziale Medycznym KUL. Wcześniej pracowała m.in. jako asystentka w Katedrze Ochrony Środowiska Instytutu Inżynierii Środowiska, a także jako wicedyrektorka Instytutu Nauk Medycznych

Kim jest Katarzyna Czarnek? Jej wykształcenie i kariera robią wrażenie

Zawodowa ścieżka Katarzyny Czarnek, żony kandydata na premiera faktycznie opiera się na twardych danych i uniwersyteckich strukturach. Katarzyna Czarnek od lat jest ściśle związana z uczelnią, a mianowicie reprezentuje Katolicki Uniwersytet Lubelski. W 2019 roku obroniła tytuł jako doktor biologii, po czym błyskawicznie pięła się po kolejnych szczeblach akademickiej kariery. Pracowała jako asystentka w Katedrze Ochrony Środowiska, by następnie objąć posadę wicedyrektorki Instytutu Nauk Medycznych.

Zwieńczeniem tej drogi był awans w 2023 r., kiedy to stanęła na czele wspomnianego instytutu już jako dyrektorka. Podczas gdy Przemysław Czarnek bryluje na sejmowych mównicach i wdaje się w ostre polityczne spory, jego partnerka zarządza instytutem badawczym na KUL. Taki podział ról w małżeństwie tworzy niezwykle ciekawy, wręcz filmowy obrazek. Otrzymujemy tu nieoczywistą mieszankę wybuchowej polityki i chłodnego, biologicznego profesjonalizmu.

Katarzyna i Przemysław Czarnek na uczelni Katarzyna i Przemysław Czarnek na uczelni / Fot. instagramcomczarnekpl.jpg

Poznali się we Włoszech, połączył ich różaniec. Historia miłości jak z filmu

Zanim jednak oboje doszli do wysokich stanowisk, ich wspólna historia zaczęła się od prozaicznej, wakacyjnej pracy. Katarzyna Czarnek i Przemysław Czarnek poznali się w czasach studenckich we włoskim kurorcie Milano Marittima. Jak wielu młodych ludzi w tamtym okresie, wyjechali za granicę na szybką szychtę, by po prostu trochę dorobić. Ta studencka przygoda i ciężka praca w lokalnej gastronomii na zawsze zmieniły ich życiowe plany.

Przyszły kandydat na premiera pracował wówczas jako barman, z kolei jego wybranka biegała z tacą jako kelnerka w pobliskiej restauracji. To właśnie w krótkich przerwach od codziennych obowiązków zaiskrzyło między nimi najmocniej. Polityk z szerokim uśmiechem na ustach wspominał po latach ten gorący, włoski epizod.

Żonę poznałem we Włoszech. Romantyczne małżeństwo... Ale nie na wczasach, jak byliśmy młodzi i jeszcze studiowaliśmy, to jak wielu studentów, dorabialiśmy sobie w wakacje. Ja pracowałem w jednym hotelu, żona pracowała w restauracji w drugim hotelu. No i tam się nasze oczy spotkały

Okazuje się, że to urocza kelnerka przejęła inicjatywę i pierwsza zagadała do onieśmielonego chłopaka. Sam Przemysław Czarnek otwarcie przyznał, że dziewczyna od samego początku strasznie mu się podobała. W walce o jej serce postanowił wytoczyć najcięższe działa i posiłkował się uduchowionymi modlitwami na różańcu.

Kasia zagadała pierwsza. Jestem nieśmiały, byłem onieśmielony, strasznie mi się podobała. To naprawdę było takie uderzenie, nawet się modliłem na różańcu, żeby to była moja żona i tak się stało

Różańcowe intencje błyskawicznie się ziściły, bo para pobrała się w 2000 roku, zaledwie dwanaście miesięcy po włoskich wakacjach. Dziś, po ponad dwóch dekadach wspólnego życia, to właśnie ta historia o dorabianiu z tacą i za barem może okazać się ich najmocniejszą kartą. W końcu nic tak skutecznie nie ociepla wizerunku, jak długa i wyboista droga od zwykłego, wakacyjnego barmana do kandydata na fotel premiera.

Niewierna Dominika Chorosińska znów mędrkuje na temat małżeństwa. "Proszę już nic nie pisać o miłości, szacunku, tolerancji bardzo proszę"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama