Wypłynęły wstydliwe kulisy wybryku Tomasza Stockingera. Aktor jechał "na podwójnym gazie"

Wypłynęły wstydliwe kulisy wybryku Tomasza Stockingera. Aktor jechał "na podwójnym gazie"

Wypłynęły wstydliwe kulisy wybryku Tomasza Stockingera. Aktor jechał "na podwójnym gazie"

AKPA

Tomasz Stockinger i jego syn Robert pojawili się w podcaście "WojewódzkiKędzierski", by po latach rozliczyć się z najtrudniejszym momentem w karierze aktora. Słuchacze usłyszeli poruszające wyznanie o wypadku sprzed lat, a publiczne rozliczenie udowodniło, że najtrudniejsza walka to ta stoczona z samym sobą.

Reklama

Powrót do przeszłości i wypadek w Żabieńcu

W 2009 roku uwielbiany przez widzów aktor spowodował poważną kolizję drogową. Przypomnijmy, że Tomasz Stockinger wypadek  uderzył w inny samochód, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. W momencie późniejszego zatrzymania przez policję miał aż 2,3 promila w organizmie.

Ten poważny błąd był ogromnym szokiem dla milionów fanów serialu "Klan", w którym aktor gra od niemal 30 lat. Z dnia na dzień popularny doktor Lubicz musiał zmierzyć się z surową oceną opinii publicznej. Wykryta jazda po alkoholu pociągnęła za sobą nie tylko dotkliwe kary prawne, ale przede wszystkim nagłą utratę zaufania widzów.

Tomasz Stockinger w garniturze i niebieskiej koszuli na ściance TVP Podlewski/AKPA

"To jest głęboka rana". Bolesna lekcja pokory dla gwiazdora

Będąc gościem w podcaście "WojewódzkiKędzierski", znany aktor postanowił nie owijać w bawełnę. Rozmowa szybko zeszła na temat tego, jak Tomasz Stockinger ocenia konsekwencje tamtego feralnego dnia z perspektywy czasu. Aktor nie szukał usprawiedliwień. Przyznał, że wydarzenia z 2009 roku to rana, która nigdy się nie zagoi.

To jest głęboka rana. Mam poczucie wielkiego błędu. Mógłbym próbować się usprawiedliwić się okolicznościami, jak do tego doszło, bo to był rzeczywiście fatalny ciąg zdarzeń. Myślę, że to zostanie we mnie do końca życia. To poczucie porażki i wielkie ostrzeżenie, że nie można sobie do końca ufać

Te słowa wyraźnie pokazują, że wizerunkowy kryzys doprowadził do głębokich życiowych przemyśleń. Zamiast unikać najtrudniejszego tematu w swojej karierze, gwiazdor postawił na otwarte i bezpośrednie rozliczenie się ze swoją historią.

Tomasz Stockinger na tle ścianki TVP AKPA

Reakcja syna. Robert Stockinger przerywa milczenie

W studiu u boku ojca zasiadł również Robert Stockinger. Zapytany przez prowadzącego o reakcję na tamto zdarzenie, obecny prowadzący program "Pytanie na śniadanie" otwarcie opowiedział o trudnych chwilach. To właśnie wtedy padło szczere wyznanie Roberta Stockingera o ojcu i jego dojrzałym podejściu do wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny.

Myślisz, że zrobiłem tacie suszarkę? Nie, tata oczywiście wiedział, że popełnił ogromny błąd i bohatersko wyciągnął z tego wnioski. To jest pewna rysa na taty wizerunku i nigdy po tym nie pozwolił sobie na podobną głupotę. Wyciągnął z tego wnioski, naprawił się i jestem z tego bardzo dumny, bo wiem, że mogę być o tatę spokojny

Rozmowa nabrała niezwykłej dynamiki, gdy syn aktora przypomniał przeszłość samemu gospodarzowi podcastu. To właśnie on wytknął dziennikarzowi, którym jest Kuba Wojewódzki, jego własne słowa opublikowane przed laty na łamach tygodnika "Polityka". Prezenter zacytował dawny żart showmana o tym, że "dobrze, że to zrobił Stockinger, bo policja i tak nie wiedziałaby, jak zapisać to nazwisko w mandacie". Wywołało to uśmiech i pokazało, z jakim dystansem rodzina podchodzi dziś do dawnych, uszczypliwych publikacji.

Tomasz Stockinger z mikrofonem na scenie AKPA

Przesłanie dla innych i "klucz do zamka"

Podczas wywiadu pojawiła się bezpośrednia refleksja aktora dotycząca samej walki z uzależnieniem. Tomasz Stockinger odniósł się do ogólnego problemu radzenia sobie z nałogami, uciekając od zbędnego patosu. Zaznaczył, że wyjście na prostą jest możliwe, jeśli człowiek znajdzie do tego odpowiednie narzędzia.

Myślę, że my wszyscy możemy dużo więcej, niż sobie wyobrażamy i początek jest tu (w głowie - przyp. red.), ale też tu (w sercu - przyp. red.). Gdybym chciał coś powiedzieć ludziom na ten temat, którzy mają kłopoty tego typu, jakiegoś uzależnienia, że jeżeli znajdą ten właściwy klucz i wsadzą do zamka, to otworzą go i to jest dziecinne proste

Najmocniejszy akcent całej tej rozmowy postawił na koniec jego syn, który przez kilkanaście lat obserwował codzienne zmagania ojca z daleka od błysku fleszy. To właśnie jego perspektywa rzuca zupełnie nowe światło na wydarzenia, które dotąd funkcjonowały dla widzów jedynie jako głośny medialny skandal.

Wy znacie tę historię (na zasadzie - przyp. red.), że ona się dla was odbyła i tyle. Nie znacie tego, co się wydarzyło przez kolejne lata, a ja znam "follow up" tej historii i jestem całkowicie dumny z tego, jakie tata wyciągnął z tego wnioski. Jak nabrał odpowiedzialności za siebie, swoje losy. Jestem całkowicie porażony, jak tata pokazał w tym twardy charakter, jak świetnie się zmienił. Zapewniam was, że gdybyście byli przez te lata i widzieli, jaką tata przeszedł transformację, to też bylibyście z niego dumni

Nie tylko Rynkowski jechał na podwójnym gazie. Te gwiazdy też się nie popisały: Farna, Kozidrak, Liszowska, Olbrychski Tu Beata Kozidrak
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama