Śmierć 41-letniej Magdaleny Majtyki wstrząsnęła Polską, a wyniki sekcji zwłok miały przynieść odpowiedzi na dręczące wszystkich pytania. Niestety, prokuratura przekazała właśnie informacje, które zamiast wyjaśniać tragedię, mnożą znaki zapytania. Biegli nie znaleźli śladów, które tłumaczyłyby nagły zgon gwiazdy hitu "1670".
Biegli nie stwierdzili przyczyny zgonu. Co wykazała sekcja zwłok Magdy Majtyki?
W poniedziałek w Zakładzie Medycyny Sądowej przeprowadzono szczegółowe badania ciała Magdaleny Majtyki. Okazuje się, że nie stwierdzono na nim żadnych obrażeń — ani zewnętrznych, ani wewnętrznych. W związku z tym biegli nie są w stanie jednoznacznie wskazać przyczyny zgonu. To ogromne zaskoczenie dla opinii publicznej i śledczych, którzy liczyli na szybki przełom.
Jak podkreśla prokurator Damian Pownuk, sprawa wymaga teraz zastosowania o wiele bardziej zaawansowanych procedur medycznych:
Na podstawie zlecenia Prokuratury Rejonowej w Oławie w Zakładzie Medycyny Sądowej została przeprowadzona sekcja zwłok pani Magdaleny M. Na podstawie sekcji zwłok biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które tłumaczyłyby zgon, co oznacza, iż muszą zostać przeprowadzone dalsze badania histologiczne, toksykologiczne po to, aby biegli mogli wskazać jednoznaczną przyczynę zgonu pokrzywdzonej. Od tych wniosków zależą dalszy tok postępowania, dalsze podejmowane czynności w sprawie. W dalszym ciągu nie ma żadnych dowodów wskazujących na udział osób trzecich w zgonie pokrzywdzonej
Na oficjalne wyniki sekcji zwłok z zakresu toksykologii i histopatologii trzeba będzie poczekać kilka tygodni. Do tego czasu przyczyna śmierci aktorki pozostanie tajemnicą. Prokuratura Rejonowa we Wrocławiu kontynuuje dochodzenie, przypominając, że brak udziału osób trzecich to wciąż jedna z głównych ścieżek śledztwa.
instagram.com/majtykamagda
Tajemnica rozbitego samochodu w Biskupicach Oławskich. Ostatnie godziny życia aktorki
Zanim dramat rozegrał się w rejonie miejscowości Biskupice Oławskie, środa 4 marca wydawała się zupełnie zwykłym dniem. Aktorka miała udać się rano do dentysty, a następnie planowała wyjazd za miasto. Potwierdzają to ustalenia dziennikarzy śledczych, którzy dotarli do informacji o jej ostatnich kontaktach z bliskimi.
Tego dnia miała umówioną wizytę u stomatologa, na którą udała się zgodnie z planem, nic nie wskazywało na to, że cokolwiek jest nie tak. Ostatni raz Magda Majtyka kontaktowała się ze swoimi bliskimi około godz. 16.30, przekazując informację, że spotkała koleżankę z liceum i zamierza pojechać do niej do Sulimowa
Później sytuacja staje się jednak niezwykle tajemnicza. Jak wynika z medialnych ustaleń, po godzinie 16:30 telefon 41-latki niespodziewanie zalogował się we Wrocławiu, co mogło być błędem nadajnika, ale skutecznie mnoży znaki zapytania. Po godzinie 22:00 urządzenie zamilkło na dobre. Wtedy w sieci pojawił się dramatyczny apel jej męża: „Madziu, wróć do nas, kochamy ciebie i czekamy”.
Finał poszukiwań okazał się wstrząsający. W lesie odnaleziono uszkodzonego Opla Corsę należącego do aktorki. Auto było zamknięte na głucho, a policja musiała wybić szybę, by dostać się do środka. W pobliżu leżały kluczyki oraz wyłączony telefon. Zaledwie 200 metrów dalej odnaleziono ciało, co może sugerować, że artystka opuściła pojazd w pośpiechu lub pod wpływem silnego impulsu.
instagram.com/majtykamagda
Branża pogrążona w żałobie. Teatr Capitol odwołuje spektakle
Wiadomość o tym, że utalentowana aktorka z Wrocławia nie żyje, pogrążyła w żałobie całą branżę. Widzowie uwielbiali ją za wyraziste role w hitach takich jak "1670", "Kler", "Na Wspólnej", "Skazana", "Barwy szczęścia", "Breslau", "Pierwsza miłość" oraz "Sprawiedliwi - Wydział Kryminalny". Co ważne w kontekście śledztwa, zmarła pracowała również jako kaskaderka. Jej doskonała sprawność fizyczna i siła ostro kontrastują z brakiem jakichkolwiek śladów walki na ciele.
Śledczy wciąż składają w całość poszlaki zabezpieczone na leśnej drodze. P.o. aspirant sztabowy Anna Nicer z wrocławskiej policji w oficjalnym stanowisku podkreśla, że organy ścigania traktują to zdarzenie z maksymalną powagą.
Prokurator skierował ciało ofiary na sekcję zwłok. Nie wykluczył ani nie potwierdził udziału osób trzecich. To postępowanie jest zakwalifikowane jako śledztwo, dlatego wszelkie okoliczności i przyczyny tego zdarzenia i śmierci będą wyjaśniane. Z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa i dobro rodziny żadnych szczegółów nie będziemy przekazywać
Tragiczna śmierć Magdaleny Majtyki sparaliżowała również prace lokalnych instytucji kulturalnych. Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu, z którym zmarła współpracowała od dawna, natychmiast opublikował oświadczenie o wstrzymaniu najbliższych repertuarów.
Szanowni państwo, w związku z tragicznym zdarzeniem jesteśmy zmuszeni odwołać wszystkie - sobotnie i niedzielne - spektakle Teatru Małego Widza w Capitolu. Należność za bilety kupione online zwracamy automatycznie. Bilety kupione w kasie można zwracać do końca marca. Przepraszamy, z nadzieją na państwa zrozumienie w tej trudnej dla nas, wyjątkowej sytuacji
Obecnie śledztwo prokuratury skupia się na analizie drobiazgowych śladów z miejsca zdarzenia. Prawda o tym, co dokładnie spotkało wrocławską aktorkę, zależy teraz od wyników wysoce specjalistycznych badań laboratoryjnych, na które musimy poczekać do kilku tygodni.