To miał być zwykły środek tygodnia, wypełniony wizytami u lekarza i pracą na planie. Zamiast tego, scenariusz napisało samo życie – i to w najczarniejszych barwach. Finał poszukiwań 41-letniej gwiazdy takich hitów jak „1670” czy „Na Wspólnej” okazał się najgorszym z możliwych scenariuszy. Magdalena Majtyka, znana z ról w „Wielkiej wodzie” czy „Breslau”, została odnaleziona martwa w lesie. Choć oficjalne komunikaty są oszczędne, nieoficjalne doniesienia na temat okoliczności odnalezienia zwłok i stanu jej samochodu mrożą krew w żyłach.
Samochód porzucony na leśnej drodze. „Urwany zderzak”
Dramat rozpoczął się w środę, 4 marca, kiedy to Magdalena Majtyka wyszła ze swojego domu na wrocławskich Wojszycach i ślad po niej zaginął. Bliscy oraz policja Wrocław natychmiast ruszyli do akcji, a mąż aktorki, reżyser Piotr Bartos, apelował o pomoc w mediach społecznościowych. Niestety, przełom w sprawie przyniósł fatalne wieści. W piątkowe popołudnie, około godziny 14:00, funkcjonariusze dokonali pierwszego, niepokojącego odkrycia.
W miejscowości Biskupice Oławskie, zaledwie 200-300 metrów od asfaltowej szosy, na leśnej drodze stał granatowy Opel Corsa należący do artystki. Widok, jaki zastali mundurowi, budził grozę i rodził setki pytań. Pojazd posiadał widoczne uszkodzenia, w tym urwany przedni zderzak, co mogło sugerować kolizję lub paniczną ucieczkę. Policja zabezpieczyła nagranie z kamery monitoringu znajdującej się na prywatnej posesji przy zjeździe na drogę leśną, by ustalić, jak auto tam trafiło.
Znaleziony w lesie samochód zaginionej jest zamknięty, nie ma w nim żadnych osób
– relacjonowała na gorąco Wioletta Polerowicz. Atmosfera gęstniała z minuty na minutę, a poszukiwania aktorki weszły w krytyczną fazę. Zanim jednak policja dotarła do tragicznej prawdy, ostatnie godziny życia aktorki wyglądały na pozór zwyczajnie. Pozory jednak myliły...
instagram.com/majtykamagda
Przerażające odkrycie w lesie. Prokuratura bada sprawę
Dwie godziny po odnalezieniu samochodu, około godziny 16:00, spełnił się najczarniejszy scenariusz. Ciało aktorki znalezione w lesie znajdowało się niedaleko porzuconego pojazdu. Służby natychmiast odgrodziły teren taśmą, a policyjne psy i technicy pracowali tam pod osłoną nadciągającego zmierzchu, co tylko potęgowało atmosferę grozy. Nieoficjalne doniesienia są wstrząsające.
Według informacji, do których docierają media, uwagę śledczych miała zwrócić nietypowa pozycja ciała ofiary. Ten makabryczny szczegół może być kluczem do rozwiązania zagadki śmierci 41-letniej kobiety, która na co dzień zajmowała się ewolucjami kaskaderskimi. Czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy może w sprawę zamieszane są osoby trzecie? Na ten moment prokuratura śledztwo prowadzi w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, jednak niczego nie wyklucza.
Jej ciało dzisiaj w godzinach popołudniowych zostało znalezione na terenie Biskupic Oławski. W tej chwili trwają czynności policji pod nadzorem prokuratury. Prokurator skierował ciało ofiary na sekcję zwłok. Nie wykluczał ani nie potwierdzał udziału osób trzecich. To postępowanie jest zakwalifikowane jako śledztwo
– przekazała Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Kluczowa będzie sekcja zwłok aktorki, która ma dać ostateczną odpowiedź na pytanie, co dokładnie wydarzyło się w tamtym lesie.
Tajemnicze spotkanie i ostatnie logowanie telefonu
Ostatnie godziny życia Magdaleny Majtyki to materiał na mroczny thriller. Wiadomo, że w dniu zaginięcia aktorka odwiedziła dentystę i budynek ATM na Bielanach Wrocławskich. Miała też zaplanowane zdjęcia na planie filmowym. Jednak to, co wydarzyło się później, pozostaje zagadką. Telefon artystki logował się w różnych miejscach – najpierw w Stanowicach, potem w Biskupicach Podgórnych. Ostatnie logowanie telefonu miało miejsce po godzinie 22:00 w okolicach al. Karkonoskiej we Wrocławiu.
Najbardziej intrygujący wątek poruszyli autorzy profilu „Gdziekolwiek jesteś”, wskazując na rzekome, spontaniczne spotkanie.
Po raz ostatni skontaktowała się z bliskimi około godziny 16:39, mówiąc, że przypadkiem spotkała swoją koleżankę z liceum i zamierza jechać do Sulimowa, aby porozmawiać i spędzić trochę czasu ze znajomą z dawnych lat i być może zostać na noc
Czy to tajemnicze spotkanie miało miejsce? Czy „koleżanka z liceum” w ogóle istnieje? Śledczy muszą teraz poskładać te puzzle w jedną całość.
Świat kultury w żałobie. „Zgasło jedno z najjaśniejszych świateł”
Wiadomość o tym, że *Magdalena Majtyka nie żyje, wstrząsnęła środowiskiem artystycznym. Aktorka miała bogaty dorobek – widzowie kojarzą ją z ról w „Skazanej”, „Komisarzu Aleksie”, „Ojcu Mateuszu” czy „Barwach szczęścia”. Pojawiła się także w popularnym serialu medycznym „Na dobre i na złe”. Była niezwykle ceniona we wrocławskim środowisku teatralnym, współpracując m.in. z Teatrem Polskim.
Reakcja instytucji kultury była natychmiastowa i pełna bólu. Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu zdecydował się na radykalny krok, odwołując zaplanowane wydarzenia.
Szanowni Państwo, w związku z tragicznym zdarzeniem jesteśmy zmuszeni odwołać wszystkie – sobotnie i niedzielne – spektakle Teatru Małego Widza w Capitolu. Należność za bilety kupione online zwracamy automatycznie. Bilety kupione w kasie można zwracać do końca marca. Przepraszamy, z nadzieją na Państwa zrozumienie w tej trudnej dla nas, wyjątkowej sytuacji
Jeszcze bardziej poruszające słowa popłynęły od zespołu Teatru Małego Widza, z którym zmarła była mocno związana.
Dziś zgasło jedno z najjaśniejszych świateł, które rozświetlało naszą scenę i nasze serca. Magda. Nie potrafimy o tym mówić… Nie wierzymy i nie chcemy wierzyć. Zostaje cisza, smutek i wdzięczność za to, że była z nami. Myślami i sercem jesteśmy z Jej bliskimi
Głos internautów i komentarze. „Strach wyjść z domu”
Tragedia, która rozegrała się pod Wrocławiem, wywołała lawinę komentarzy w sieci. Internauci są wstrząśnięci śmiercią młodej kobiety, a w wielu wpisach przebija się strach i bezsilność. Sprawa zaginięcia i nagłej śmierci artystki stała się tematem numer jeden w mediach społecznościowych.
To jest przerażające, strach wyjść z domu... Człowiek idzie do pracy, do lekarza i już nie wraca. Wyrazy współczucia dla rodziny.
Inni zwracają uwagę na talent zmarłej i pustkę, jaką po sobie zostawiła.
Taka młoda i zdolna, wielka strata dla polskiego kina i teatru. Widziałam ją na scenie, miała w sobie tyle energii... Nie mogę uwierzyć, że to koniec.
Pojawiają się też głosy pełne żalu skierowane do jej bliskich.
Biedna dziewczyna, biedny mąż... Mieli przed sobą całe życie. Serce pęka, jak się czyta takie wiadomości. Spoczywaj w pokoju, Magdo.