Cobra, jedna z pierwszych suczek służbowych w historii Straży Marszałkowskiej, oficjalnie zakończyła swoją ośmioletnią misję w polskim parlamencie. 30 września marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podpisał podanie o przeniesienie jej w stan spoczynku. Wyjątkowe pożegnanie czworonoga stało się jednak okazją do wbicia głośnej politycznej szpili, a nagranie udostępniła Kancelaria Sejmu w mediach społecznościowych.
- Cobra przeszła na emeryturę po ośmiu latach wzorowej służby w Straży Marszałkowskiej
- Włodzimierz Czarzasty podpisał symboliczne podanie o przeniesienie suczki w stan spoczynku
- Po służbie Cobra zamieszka ze swoim dotychczasowym przewodnikiem
- W szeregach straży suczkę Helę przygotowują do zastąpienia Cobry; służą tam także Chuck, Lui i Otik
Nienaganna służba suczki Cobry w Straży Marszałkowskiej
Przez osiem lat Cobra czuwała nad bezpieczeństwem przy ulicy Wiejskiej. Jako jedna z pierwszych czworonożnych funkcjonariuszek w historii Straży Marszałkowskiej przetarła szlaki dla innych psów służbowych w parlamencie. Jej bilans robi wrażenie, zwłaszcza w miejscu, w którym o spokój bywa trudno.
Podczas całej kariery Cobra mogła pochwalić się nienaganną opinią oraz wzorową oceną przełożonych. W aktach czworonożnej funkcjonariuszki nie znalazła się ani jedna kara dyscyplinarna. Przez osiem lat pracy suczka sumiennie wypełniała swoje obowiązki, o czym świadczą właśnie te oceny.
instagram.com/sejmrp
Symboliczne pożegnanie Cobry w gabinecie marszałka i aluzja do Dominiki Chorosińskiej
Uroczyste pożegnanie czworonoga odbyło się w gabinecie marszałka. Marszałek Włodzimierz Czarzasty osobiście podpisał symboliczne podanie o przeniesienie suczki w stan spoczynku. Podczas podpisywania dokumentu marszałek wygłosił krótkie podsumowanie jej dokonań.
Osiem lat w służbie, nienaganna opinia, brak kar dyscyplinarnych, nigdy nie szczekałaś w Sejmie. Dobra, podpisane. Od jutra masz wolne. Spocznij!
– Włodzimierz Czarzasty
Zaraz po złożeniu podpisu marszałek skwitował całą sytuację krótkim komentarzem:
Takiej to dobrze
Słowa Czarzastego o tym, że suczka "nigdy nie szczekała w Sejmie", stanowiły czytelną aluzję do głośnego incydentu z początku września 2026 roku. Wówczas posłanka Dominika Chorosińska zaczęła szczekać podczas sejmowego wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza. Zdarzenie odnotowano nawet w oficjalnym stenogramie z obrad. Tym razem sejmowa szpila była wymierzona w posłankę, a pochwała – w czworonożną funkcjonariuszkę.
Zasłużona emerytura i nowe psy w sejmowej formacji
Cobra może teraz cieszyć się zasłużonym odpoczynkiem z dala od politycznych sporów. Po zakończeniu oficjalnej służby pozostanie pod opieką funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej, z którym współpracowała w ostatnich latach. W ramach emerytalnej odprawy otrzymała zapas swojej ulubionej karmy, a Kancelaria Sejmu zadeklarowała pokrycie kosztów jej leczenia i opieki weterynaryjnej.
Kancelaria Sejmu nie zostaje jednak bez psiego wsparcia. Od czterech lat na Wiejskiej służy owczarek niemiecki Chuck. Jej obowiązki przejmie teraz Hela, przygotowywana do zadań w formacji, a skład uzupełnią pies Lui oraz 16-miesięczny owczarek Otik, który rozpoczął służbę w połowie września. Sejmowa drużyna ma więc nowych reprezentantów, a Cobra może już skupić się na odpoczynku – i pilnowaniu, czy zapas karmy się zgadza.