Niemożliwe! Niemcy mają dość bariery językowej i chcą obowiązkowych lekcji polskiego w niemieckich szkołach

Niemożliwe! Niemcy mają dość bariery językowej i chcą obowiązkowych lekcji polskiego w niemieckich szkołach

Niemożliwe! Niemcy mają dość bariery językowej i chcą obowiązkowych lekcji polskiego w niemieckich szkołach

canva.com

Knut Abraham, który jest posłem CDU oraz pełnomocnikiem niemieckiego rządu ds. polsko-niemieckiej współpracy społecznej i przygranicznej, przedstawił rewolucyjny plan dla niemieckich szkół. Polityk domaga się obowiązkowych lekcji języka polskiego w regionach przygranicznych. W jego ocenie znajomość mowy sąsiada to nie tylko uprzejmy gest kulturalny, lecz twardy interes gospodarczy Niemiec. Bez polskiego coraz trudniej załatwić tam codzienne sprawy.

Reklama
  • Poseł CDU Knut Abraham zaproponował utworzenie przygranicznego korytarza językowego. W strefie tej język polski stałby się przedmiotem obowiązkowym
  • Mieszkańcy Brandenburgii i Meklemburgii masowo pracują, odwiedzają sklepy i punkty usługowe po polskiej stronie
  • Dla niemieckiej gospodarki nauka polskiego jest dziś realnym wymogiem rynkowym, a nie kwestią kultury
  • Plany edukacyjne blokuje brak nauczycieli oraz godzin lekcyjnych w tamtejszych szkołach

Jak ma wyglądać nauka języka polskiego w niemieckich szkołach

Knut Abraham postuluje całkowite przedefiniowanie edukacji językowej na pograniczu polsko-niemieckim. Polityk CDU zainicjował stworzenie specjalnego korytarza językowego. W tej przygranicznej strefie polszczyzna zyskałaby status przedmiotu obowiązkowego, dorównując rangą angielskiemu. Według założeń propozycji nauka polskiego po zachodniej stronie oraz języka niemieckiego po wschodniej stronie objęłaby wyznaczony pas po obu stronach granicy.

Abraham przekonuje, że wspólne życie w sąsiedztwie wymaga bezpośredniej komunikacji, której nie zapewni uniwersalna angielszczyzna. W regionach, w których Polacy i Niemcy mieszkają tuż obok siebie, nauka języka najbliższego sąsiada powinna być po prostu standardem. Koniec z traktowaniem polskiego jako egzotycznego hobby dla nielicznych pasjonatów - w przygranicznych landach ma to być fundament szkolnego planu zajęć, choć dla wielu niemieckich urzędników to wciąż wyzwanie na miarę lotu w kosmos.

johnbang8; starówka gdańska tiktok.com/johnbang8; canva.com

CZYTAJ TAKŻE: "Polska żyje w 2050 roku". Niemiec przyjechał do nas na urlop i zaniemówił. Internauci: "Niemcy to już skansen" [wideo]

Dlaczego Niemcy chcą uczyć się języka polskiego

Sytuacja na pograniczu zmieniła się diametralnie, a dawne kompleksy Polaków odchodzą w niepamięć. Dziś to mieszkańcy Brandenburgii czy Meklemburgii coraz częściej dojeżdżają do pracy w Polsce, robią u nas codzienne zakupy i korzystają ze specjalistycznych usług. Dla Niemców Szczecin i okoliczne miejscowości stały się naturalnym zapleczem medycznym, handlowym i rzemieślniczym, a bariera językowa okazuje się dla nich coraz bardziej uciążliwa.

Z kolei rodzice w Meklemburgii czy Brandenburgii z uporem maniaka zapisują swoje pociechy na lekcje hiszpańskiego, kompletnie ignorując geografię i realia lokalnego rynku pracy. Podczas obywatelskiego forum w Löcknitz polityk wskazał na to zjawisko, wywołując niemałe poruszenie na sali.

Kiedy ostatni raz widzieliście tu Hiszpana?

- pytał zgromadzonych Abraham, wskazując na całkowite oderwanie takich wyborów od rzeczywistości. Inicjator zmian jasno dał do zrozumienia, że znajomość języka polskiego to nie tylko miły gest w stronę sąsiadów. To przede wszystkim twardy rachunek ekonomiczny. Niemiecki biznes potrzebuje pracowników swobodnie porozumiewających się po polsku, a ignorowanie tego faktu uderza w rozwój całego regionu.

Na tle panoramy Warszawy osoby robiące zakupy w sklepie canva.com

CZYTAJ TAKŻE: Koniec taniochy w Polsce? Czesi porównali sklepy w Niemczech, Polsce i u siebie i... złapali się za głowy

Trudności we wprowadzeniu obowiązkowego polskiego w Niemczech

Choć wizja korytarza językowego brzmi obiecująco, jej realizacja zderza się z twardą szkolną rzeczywistością. Wprowadzenie dodatkowego przedmiotu do siatki godzin napotyka na poważny opór materii. Dyrektorka miejscowej szkoły biorąca udział w spotkaniu w Löcknitz otwarcie wyliczyła przeszkody, które stoją na drodze do wielkiej reformy.

Największym problemem okazuje się chroniczny brak wykwalifikowanych nauczycieli oraz przeładowane do granic możliwości plany lekcji. W niemieckim systemie szkolnym dodatkowe zajęcia językowe są odwoływane w pierwszej kolejności, gdy tylko w placówce pojawiają się braki kadrowe. Bez systemowych rozwiązań ambitna propozycja niemieckiego polityka może na razie pozostać jedynie w sferze życzeń.

69-letnia Melanie Griffith wypięła rozgogolone ciało w czarnym stroju. Wygląda 30 lat młodziej [zdjęcia]
Źródło: Melanie Griffith | instagram
Reklama
Reklama