Ewa Chodakowska przeżyła chwile grozy podczas rodzinnej podróży do Vancouver. Kobieta została niesłusznie oskarżona o agresywne zachowanie, co doprowadziło do interwencji służb mundurowych przy samej bramce. Gwiazda, która niedawno ogłosiła rozstanie z mężem, wyznała, że czuła się potwornie upokorzona na oczach setek pasażerów i własnej rodziny.
- Ewę Chodakowską zatrzymały policja i ochrona na lotnisku w drodze do Vancouver. Służby pomyliły ją z agresywną pasażerką.
- Obsługa wzięła gwiazdę za kobietę, która wcześniej kłóciła się z pilotem
- Trenerka przez prawie pół godziny wyjaśniała sprawę, podczas gdy inni pasażerowie przyglądali się zajściu
- Incydent miał miejsce krótko po tym, jak Chodakowska ogłosiła koniec 17-letniego związku z mężem
Ewa Chodakowska zatrzymana przez pomyłkę personelu lotniska
Ewa Chodakowska wybrała się z bliskimi w daleką podróż do Vancouver, jednak rodzinna wyprawa, zamiast być sielanką, okazała się mrożącym krew w żyłach horrorem. Gwiazda fitnessu właśnie przerywa milczenie i relacjonuje komplikacje, które napotkała od samego początku. W pierwszej maszynie doszło do usterki silnika, co spowodowało spore opóźnienie lotu oraz konieczność zmiany maszyny na zastępczą.
W poprzednim samolocie tuż za plecami trenerki siedziała pasażerka, która wdała się w ostrą awanturę z pilotem. Kobieta zachowywała się naprawdę głośno. Kapitan ostrzegł ją wprost, że w przypadku braku spokoju nie wpuści jej do zastępczej maszyny. Gdy przyszedł czas na ponowny boarding, personel naziemny wykazał się doprawdy kuriozalną spostrzegawczością.
Gwiazda została nagle zatrzymana przy bramce. Pracownicy portu kategorycznie odmówili jej wejścia na pokład, biorąc ją za awanturnicę z poprzedniego rejsu.
„Gdy dotarłam do bramki, zostałam nagle zatrzymana i odmówiono mi wejścia. Zjawiła się ochrona, a następnie policja. Musiałam się tłumaczyć przez prawie pół godziny” - relacjonowała na InstaStories Ewa Chodakowska.
Na zdj.: Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Kulisy upokorzenia gwiazdy przed pasażerami
W związku z fatalną pomyłką personelu na miejsce natychmiast wezwano ochronę oraz policję. Przez niemal trzydzieści minut Ewa Chodakowska musiała składać wyjaśnienia mundurowym, podczas gdy tuż obok przemaszerowywali pozostali podróżni. Trudno o lepszą reklamę czujności załogi, która nie potrafiła odróżnić spokojnej celebrytki od awanturującej się pasażerki.
Dla gwiazdy całe zdarzenie było ogromnym szokiem. Najbardziej zabolało ją jednak to, że w całym tym zamieszaniu uczestniczyli jej bliscy, a postronni ludzie patrzyli na nią jak na przestępcę.
„Możecie sobie tylko wyobrazić szok na twarzach mojej rodziny, z którą podróżowałam i dla której pomagałam zorganizować tę wycieczkę - nie wspominając o moim stresie i upokorzeniu, gdy cała kolejka do boardingu przechodziła obok, patrząc na mnie zatrzymaną, jakbym zrobiła coś złego” - wyznała poruszona Ewa Chodakowska.
Na szczęście mundurowi w końcu poszli po rozum do głowy. Służby na lotnisku zorientowały się w popełnionym błędzie, przeprosiły Ewę Chodakowską i wyjaśniły nieporozumienie, umożliwiając jej kontynuowanie podróży. Niesmak i wspomnienie publicznego upokorzenia jednak pozostały.
Rozstanie Ewy Chodakowskiej i męża w tle skandalu
Incydent na lotnisku to kolejny trudny moment w życiu gwiazdy w ostatnim czasie. Para, która wzięła ślub 9 września 2013 roku w Sanoku, ogłosiła zakończenie małżeństwa po 17 wspólnych latach. Trenerka poinformowała o rozpadzie swojego związku na początku września 2026 roku, co dla fanów było prawdziwym zaskoczeniem.
W oświadczeniu o rozstaniu para zapewniła, że decyzja nie została podjęta z powodu zdrady ani osoby trzeciej. Powodem rozpadu było zdominowanie życia przez nadmiar pracy oraz odmienne wyobrażenia o codzienności.
Mimo zakończenia relacji małżeńskiej byli partnerzy udowadniają, że rozstanie nie musi oznaczać publicznej wojny. Ewa Chodakowska oświadczyła, że jej mąż pozostaje jej przyjacielem i partnerem zawodowym. Po rozstaniu poleciała nawet ze swoim byłym partnerem do Wenecji na bal charytatywny, utrzymując z nim przyjazne relacje. Spokojny wyjazd do Kanady miał być zapewne odskocznią od medialnego szumu, ale obsługa lotniska zgotowała gwieździe zupełnie inny scenariusz.