Iga Świątek przeżyła prawdziwy koszmar na nowojorskich kortach Arthur Ashe Stadium podczas tegorocznego US Open. Polska tenisistka prowadziła w meczu czwartej rundy z Chinką Qinwen Zheng już 5:0 i miała trzy piłki setowe. To, co wydarzyło się chwilę później, wprawiło cały sportowy świat w kompletne osłupienie. Polka przegrała mecz 5:7, 3:6 i pożegnała się z wielkoszlemowym turniejem.
- Iga Świątek przegrała z Qinwen Zheng 5:7, 3:6 w IV rundzie US Open 2026
- Polka wypuściła prowadzenie 5:0 w pierwszym secie
- Raszynianka zmarnowała w pierwszej partii aż trzy piłki setowe
- W drugiej partii poprosiła o pomoc fizjoterapeuty z powodu urazu lewego uda
- Porażka oznacza spadek polskiej tenisistki z 8. na 9. miejsce w rankingu WTA
Przebieg meczu Igi Świątek z Qinwen Zheng w Nowym Jorku
Iga Świątek rozpoczęła starcie czwartej rundy wielkoszlemowego US Open wprost koncertowo. Polska mistrzyni błyskawicznie narzuciła rywalce mordercze tempo wymian i w kilkanaście minut objęła prowadzenie 5:0. Na trybunach głównej areny kompleksu Billie Jean King kibice szykowali się na szybki nokaut, tym bardziej że raszynianka wypracowała sobie aż trzy szanse na zakończenie partii.
Wtedy jednak na korcie rozegrały się sceny, w które aż trudno uwierzyć. Qinwen Zheng, aktualna mistrzyni olimpijska z Paryża, nagle zaczęła trafiać najtrudniejsze uderzenia. To właśnie ona w lipcu 2024 roku pokonała Igę Świątek w półfinale igrzysk. Jej niski ranking (121. miejsce) i konieczność gry w kwalifikacjach US Open wynikały z przebytej operacji łokcia i problemów zdrowotnych, a nie z braku umiejętności. Dla Chinki nie był to zresztą pierwszy taki wyczyn w tym turnieju - w poprzedniej rundzie Qinwen Zheng również odrobiła stratę od stanu 0:5 w trzecim secie pojedynku z Madison Keys, wygrywając partię 7:5. Z kolei u reprezentantki Polski pojawiła się niespotykana dotąd niemoc.
Iga Świątek przegrała aż siedem gemów z rzędu i oddała partię rywalce wynikiem 5:7. Jak wyliczył portal WP SportoweFakty, to pierwszy taki przypadek w całej seniorskiej karierze Polki, by przegrała seta, prowadząc w nim 5:0. Była to także jej pierwsza w karierze przegrana z zawodniczką pochodzącą z eliminacji. Jeszcze niedawno w mediach głośno dyskutowano o presji ciążącej na tenisistce, gdy Ewa Woydyłło ostro skomentowała postawę Igi Świątek i jej sztabu, a teraz na korcie doszło do sportowego dramatu.
AKPA
Problemy zdrowotne i przerwa medyczna
Iga Świątek nie zdołała odmienić losów meczu w drugiej partii, która niestety nie przyniosła oczekiwanego przełamania w grze faworytki. Zheng kontynuowała precyzyjną, odważną grę, a na twarzy Polki z każdym kolejnym punktem malowała się coraz większa bezradność. Pozostaje tylko przecierać oczy ze zdumienia, bo w tym momencie wielu fanom po prostu szczęka opada. Do problemów z regularnością doszły także kłopoty fizyczne, które zaniepokoiły wszystkich zgromadzonych na stadionie.
Przy stanie 2:1 dla rywalki Iga Świątek poprosiła o przerwę medyczną. Konieczna okazała się natychmiastowa interwencja fizjoterapeuty, który udzielał pomocy przy lewym udzie zawodniczki. Po powrocie do gry Polka dzielnie walczyła, ale błędy własne nie pozwalały na nawiązanie równej rywalizacji. O przyczynach swojej słabszej dyspozycji i narastającej fali pomyłek Iga Świątek opowiedziała wprost:
Czułam, że zaczęłam psuć zbyt wiele uderzeń. Chodziło raczej o to, że zaczęłam popełniać błędy przy łatwych piłkach, a Qinwen przestała je robić. Po prostu grała lepiej.
Łzy Igi Świątek w tunelu i spadek w rankingu WTA
Iga Świątek nie potrafiła powstrzymać emocji, gdy sędzia ogłosił koniec spotkania wynikiem 5:7, 3:6. Kamery zarejestrowały niezwykle poruszający moment, gdy schodząca do szatni polska mistrzyni zalała się łzami w korytarzu prowadzącym pod trybuny. Widok załamanej tenisistki natychmiast obiegł portale społecznościowe, a zasmuceni fani pisali krótko: „Serce pęka”.
Podczas pomeczowej konferencji prasowej raszynianka starała się jednak chłodno podejść do tego, co wydarzyło się na korcie.
To tylko jeden mecz. Będę po prostu starała się grać tak, jak zwykle. Co masz na myśli? Czy uważasz, że to coś nadzwyczajnego? Można przegrać seta przy każdym wyniku, więc nie ma w tym nic szczególnego. Tak się po prostu stało i tyle.
Porażka w Nowym Jorku pociąga za sobą poważne konsekwencje sportowe. Przez brak obrony zeszłorocznego ćwierćfinału Iga Świątek straciła 190 punktów i spadła o jedną pozycję w światowym zestawieniu, co jest jej najniższą lokatą od lutego 2022 roku. Z kolei triumfująca Qinwen Zheng w pomeczowym wywiadzie na korcie nie kryła dumy ze swojego spektakularnego wyczynu:
Wrócić z 0:5 to nie szczęście, tyle mogę powiedzieć.