Michał Wójcik od lat rozśmiesza tysiące Polaków jako gwiazda kabaretu Ani Mru Mru, jednak w jego życiu prywatnym rozgrywa się bolesny dramat. Po śmierci ukochanej partnerki Janiny W., która odeszła po zmaganiach z ciężką chorobą, relacje artysty z jej rodzicami całkowicie wygasły. Dziadkowie obecnie 8-letniego chłopca postanowili skierować sprawę do sądu i nie szczędzą komikowi gorzkich słów.
- Barbara W. złożyła wniosek do Sądu Rodzinnego w Mysłowicach o ustalenie kontaktów z wnukiem, a termin rozprawy wyznaczono na październik 2026 roku
- Bliscy zmarłej wspominają o konieczności opłacania przedszkola z własnej kieszeni oraz pomaganiu dziecku w uzyskaniu renty i świadczenia 800 plus
- Według relacji rodziny Janiny W. artysta zamieszkał z nową kobietą zaledwie dwa miesiące po śmierci partnerki
- Urząd Miasta Katowice prowadzi postępowanie w sprawie wymeldowania komika z mieszkania po zmarłej Janinie
Barbara W. i sprawa w sądzie o kontakty z wnukiem
Michał Wójcik stanął w obliczu poważnych zarzutów ze strony najbliższych swojej zmarłej ukochanej. Barbara W. złożyła wniosek do sądu o ustalenie kontaktów z wnukiem. Kobieta domaga się możliwości widzeń z 8-letnim synem zmarłej Janiny W., a rozprawa odbędzie się w październiku 2026 roku. Po stracie córki dziadkowie czują się całkowicie odizolowani od dziecka przez znanego komika.
Barbara W. walczy o formalne ustalenie kontaktów z wnukiem. Chce mieć też pełen wgląd w jego obecną sytuację życiową. Sąd wyznaczył termin rozprawy, podczas której wysłuchana zostanie babcia chłopca, na październik 2026 roku. Małżeństwo w rozmowie z mediami nie kryje nieutulonego żalu i rozgoryczenia zaistniałą sytuacją.
Według relacji dziadków kabareciarz odizolował ich od 8-letniego wnuka. Odebrał mu nawet telefon komórkowy, który sami mu kupili, i w ten sposób miał uniemożliwić im jakikolwiek kontakt z osieroconym dzieckiem. Dla starszych ludzi, którzy po stracie córki pragnęli uczestniczyć w wychowaniu jej syna, był to wyjątkowo bolesny cios.
Michał Wójcik z żoną Janiną i synem / Fot. pomagam.pl
Michał Wójcik syn i bolesne zarzuty finansowe. Rodzice Janiny przerywają milczenie
Konflikt rodzinny ma też poważne tło finansowe. Bliscy Janiny opowiedzieli, że za przedszkole 8-letniego syna nikt nie płacił. Z tego powodu dziadkowie musieli uregulować te opłaty z własnej kieszeni. Udzielali również pomocy w załatwieniu dla osieroconego chłopca renty oraz świadczenia 800 plus.
Seniorzy w gorzkich słowach ocenili sytuację materialną kabareciarza w czasie pandemii i jego podejście do obowiązków. W wypowiedzi dla Faktu podsumowali jego postawę:
Gołodupiec, jak to się mówi o takich ludziach na Śląsku
Dziadkowie wspominają też, że cały ciężar związany z organizacją pochówku Janiny W. spadł na ich barki. Według nich gwiazdora nie było stać nawet na kwiaty na grób. W jednym przypadku pieniądze się jednak znalazły – w sierpniu 2023 roku Michał Wójcik oddał im pożyczone wcześniej 14 tysięcy złotych. To wsparcie otrzymał, by nie musiał sprzedawać motocykla, a zwrócił je po powrocie z wyprawy do Grecji. W ich relacji nie brakuje skrajnych emocji:
On się niczym nie interesował. Wiecznie brakowało mu pieniędzy. Nawet na pogrzeb Janiny nie było go stać, żeby jeden kwiatek kupić na grób. Myśmy wszystko finansowali, cały pogrzeb. Wielka miłość to wszystko pic na wodę. Córka nie chciała się lansować, ona była skromna, nie zależało jej na lansie, ona miała swoją karierę
instagram.com/wojcikofficial
Janina W. śmierć partnerki Michała Wójcika i nowa kobieta w domu
Janina W. zmarła 6 marca 2023 roku w wieku zaledwie 37 lat po zmaganiach z rzadkim typem nowotworu piersi. Z zawodu była fizjoterapeutką i prowadziła własną działalność gospodarczą. Jej odejście wstrząsnęło nie tylko środowiskiem artystycznym, ale przede wszystkim najbliższą rodziną, która czuwała przy niej do samego końca. Małżeństwo wspomina te chwile z rozdzierającym bólem:
Córka nam na rękach zmarła, ostatnie dni 24 godziny na dobę byliśmy przy niej, do samego końca
Dramat rodziny pogłębił się w kolejnych miesiącach po odejściu Janiny W. Jak twierdzą jej bliscy, Michał Wójcik miał wprowadzić nową partnerkę do domu zaledwie dwa miesiące po śmierci ukochanej. Zaczął układać sobie życie na nowo, co zszokowało dziadków chłopca. Ich kontakty z kabareciarzem uległy wówczas rozkładowi.
Rodzice zmarłej usiłują także wymeldować artystę z budynku przy ul. Średniej w Katowicach. 54-letni obecnie komik jest tam zameldowany od trzech lat. Postępowanie administracyjne w tej sprawie Urząd Miasta Katowice prowadzi już od wielu miesięcy, a na ugodę w tej rodzinnej tragedii na razie się nie zanosi. Redakcja Faktu przed publikacją materiału w 2026 roku bezskutecznie próbowała skontaktować się z Michałem Wójcikiem w celu uzyskania jego komentarza do oskarżeń wysuwanych przez rodziców Janiny W.