Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech. Wstrząsające ustalenia śledczych ws. kierowcy

Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech. Wstrząsające ustalenia śledczych ws. kierowcy

Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech. Wstrząsające ustalenia śledczych ws. kierowcy

x.com; canva.com

W niedzielę 16 sierpnia 2026 roku na węgierskiej autostradzie M3 doszło do niewyobrażalnej tragedii z udziałem polskiego autokaru, w której zginęło 12 osób. Węgierscy śledczy przesłuchali już 44-letniego kierowcę w charakterze podejrzanego o nieumyślne spowodowanie katastrofy. Policja zatrzymała mężczyznę, a prokuratura ujawniła prawdopodobną przyczynę dramatu.

Reklama
  • Kierowca był trzeźwy. Zdaniem węgierskiej policji prawdopodobnie jednak zasnął za kierownicą
  • 44-letni Polak usłyszał już zarzuty. Odpowie za nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym
  • Węgierski sąd podejmie decyzję o ewentualnym przedłużeniu aresztu dla mężczyzny o 30 dni
  • W tragicznej katastrofie na miejscu życie straciło 12 osób, a 18 najciężej rannych pasażerów wciąż przebywa w węgierskich szpitalach

Kierowca polskiego autokaru w areszcie. Przesłuchanie i wyniki badań

Do koszmarnego zdarzenia doszło w niedzielę 16 sierpnia 2026 roku około godziny 1 w nocy na autostradzie M3 na Węgrzech. Polski autokar nagle zjechał z jezdni. Maszyna uległa katastrofalnemu wypadkowi. Bilans zdarzenia okazał się tragiczny. Na miejscu zginęło bowiem 12 osób, a wielu pasażerów odniosło ciężkie obrażenia.

Węgierskie służby natychmiast wszczęły śledztwo. 44-letni kierowca trafił do aresztu. Śledczy przesłuchali 44-letniego Polaka w charakterze podejrzanego. Podczas przesłuchania skorzystał on z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. Badania toksykologiczne wykazały jednoznacznie jego trzeźwość. Mężczyzna nie znajdował się pod wpływem alkoholu ani żadnych innych środków odurzających.

Śledczy przesłuchali również drugiego kierowcę. Mężczyzna ten podróżował autokarem w charakterze zmiennika. Funkcjonariusze ustalili, że w żaden sposób nie przyczynił się on do sprowadzenia zagrożenia. Wobec tego puszczono go wolno.

wypadek polskiego autokaru na węgrzech - akcja ratownicza, wrak autokaru x.com

Prawdopodobna przyczyna katastrofy na autostradzie M3

Śledczy badający okoliczności nocnego dramatu wskazują na konkretny scenariusz wydarzeń. Wszystko wskazuje na to, że prowadzący pojazd mężczyzna zasnął. Na ułamek sekundy stracił panowanie nad maszyną. Wynikało to ze skrajnego zmęczenia.

Tymczasem przedstawiciel węgierskich służb, Attila Janasóczki, przedstawił oficjalne stanowisko policji. Omówił on dotychczasowe ustalenia:

Na podstawie posiadanych obecnie informacji przypuszcza się, że kierowca zasnął. Został zatrzymany. We wtorek planujemy doprowadzić go przed sąd, który jest uprawniony do zarządzenia przedłużenia aresztu o 30 dni.

Węgierski sąd podejmie wkrótce kluczową decyzję. Dotyczy ona dalszych środków zapobiegawczych wobec 44-latka. Na ten moment całe postępowanie toczy się wyłącznie na terytorium Węgier. Obecnie nie trwają żadne oficjalne negocjacje. Nie ma mowy o ewentualnym przekazaniu podejrzanego polskim organom ścigania.

mężczyźni ratujący dziecko przed upadkiem z 5 piętra łomża x.com/thepolandnews_

CZYTAJ TAKŻE: 4-latka wypadła z piątego piętra w Łomży. Sąsiedzi złapali dziecko w koc [wideo]

Dramatyczne relacje poszkodowanych i ich rodzin

Za suchymi komunikatami służb kryją się bolesne dramaty całych rodzin. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Na terenie tego województwa ogłoszono żałobę. Flagi zostaną tam opuszczone do połowy masztu aż do środy. Pasażerowie zmagają się z ogromnym szokiem. Jedna z poszkodowanych kobiet nie kryła bezradności w rozmowie z mediami:

Będziemy leczyć psychikę, to nie wiem, czy się w ogóle da.

Węgierskie szpitale błyskawicznie przyjęły kilkudziesięciu rannych. Niestety, rodziny ofiar przeżywały koszmar niepewności podczas żmudnych procedur identyfikacyjnych. Syn poszkodowanego małżeństwa podzielił się tragicznym wspomnieniem:

Znaleźliśmy mamę, a tata zresztą też, ale, niestety, tata nie przeżył tej katastrofy. Dopiero na miejscu się dowiedzieliśmy, że w szpitalu jest tylko mama.

W poniedziałek wieczorem specjalnym samolotem rządowym do Polski powróciła grupa 21 poszkodowanych osób. Pięcioro z nich trafiło prosto do szpitali w Rzeszowie. Trzy osoby przewieziono do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego, a dwie do szpitala MSWiA. Z kolei pozostałe 16 osób nie wymagało już dalszej hospitalizacji.

Tymczasem na terenie Węgier wciąż przebywa 18 poszkodowanych Polaków. Stan trzech osób lekarze określają jako bardzo ciężki, a pacjenci ci walczą o życie. Pozostali ranni są rozmieszczeni w placówkach w Miszkolcu, Egerze, Debreczynie oraz Nyíregyházie.

Tragedia na tamtejszej trasie pozostawiła głęboką ranę w sercach setek bliskich. Wyjaśnianiem wszystkich szczegółów tego wypadku zajmują się obecnie lokalni śledczy.

Pogrzeb Igi Cembrzyńskiej. Tłumy gwiazd żegnają legendę, a prośba rodziny wyciska łzy [dużo zdjęć]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama