Antoni Soyka po latach wraca do bolesnych wspomnień. Robi to, by uczcić pamięć nagle zmarłego ojca. Zbliżający się wielkimi krokami Top of the Top Sopot Festival 2026 otworzy bowiem wyjątkowe wydarzenie. W koncercie „Stanisław Soyka. Absolutnie”, który poprowadzą Marcin Prokop i Dorota Wellman, wystąpią uznani polscy artyści, m.in. Kayah, Justyna Steczkowska oraz Kuba Badach.
- Koncert „Stanisław Soyka. Absolutnie” zainauguruje sopocki festiwal już 24 sierpnia w Operze Leśnej.
- Artysta zmarł w pokoju hotelowym.
- Ciało znalazł road manager. Poszedł sprawdzić, dlaczego wokalista spóźnia się na zbiórkę.
- Przeprowadzona po tragedii sekcja zwłok definitywnie potwierdziła przyczyny naturalne.
Koncert Stanisław Soyka. Absolutnie w Operze Leśnej
Antoni Soyka wraz z całą Polską wyczekuje wieczoru, który na długo zapadnie w pamięć widzów. Koncert, który odbędzie się w poniedziałek 24 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:30, poprowadzą Marcin Prokop i Dorota Wellman, a wokalistom towarzyszyć będzie Grott Orkiestra.
Podczas specjalnego koncertu zatytułowanego „Stanisław Soyka. Absolutnie” weźmie udział imponująca obsada artystyczna. Na scenie pojawią się między innymi Kayah, Justyna Steczkowska, Ralph Kaminski, Czesław Mozil, Kuba Badach oraz Maciej Stuhr. Obok nich wystąpią Zbigniew Zamachowski, Kasia Sienkiewicz oraz Natalia Szroeder. Muzyczny hołd zmarłemu oddadzą również Renata Przemyk, Janusz Radek, Aga Zaryan i Natalia Grosiak.
Rodzina muzyka również uświetni ten wieczór. Przed publicznością wystąpią członkowie rodziny: Nina Sojka, Kuba Sojka oraz Ryszard Sojka. Będzie to bez wątpienia poruszający czas, który ma na celu przypomnienie wielkiego dorobku polskiego wokalisty na scenie, z którą był tak mocno związany.
Fot. AKPA
Okoliczności śmierci Stanisława Soyki w hotelu
Dla rodziny zmarłego muzyka nadmorski kurort na zawsze pozostanie miejscem naznaczonym niewyobrażalną tragedią. To właśnie tam Stanisław Soyka przebywał, skrupulatnie przygotowując się do zaplanowanego występu na festiwalu.
Po powrocie z porannej próby artysta nagle zasłabł w swoim pokoju hotelowym. Kiedy przez dłuższy czas nie pojawiał się na dole na wyznaczonej zbiórce, na górę poszedł zaniepokojony road manager, który miał pilnować wokalisty. Zastał go martwego. Antoni Soyka wciąż wspomina te dramatyczne wydarzenia.
Tata wrócił z próby do hotelu, słabiej się poczuł i zmarł. To nie jest żadna tajemnica. (...) Ktoś po niego poszedł, żeby go wziąć, bo był tam road manager, który go pilnował. On poszedł zaniepokojony, że nie schodzi, no i się okazało, że nie żyje
— wyznał Antoni Soyka.
Wkrótce po tym dramatycznym zdarzeniu w mediach zaczęły pojawiać się rozmaite domysły i pytania. Jednak przeprowadzona sekcja zwłok Stanisława Soyki definitywnie potwierdziła przyczyny naturalne. Śledztwo w sprawie śmierci muzyka zostało umorzone przez prokuraturę po niespełna czterech miesiącach, a bezpośrednia przyczyna zgonu nigdy nie została podana do publicznej wiadomości.
AKPA
Antoni Soyka o braku bliskich w Sopocie
Dla syna wybitnego muzyka najtrudniejsza do zaakceptowania pozostaje gorzka świadomość tego, jak wyglądały ostatnie chwile życia jego ojca. Kiedy doszło do dramatu w sopockim hotelu, Antoni Soyka przebywał akurat na wyjeździe wakacyjnym, zupełnie nie spodziewając się tak koszmarnych wieści.
Zazwyczaj w sprawach zawodowych towarzyszyła mu żona, Ewa. Sytuacja, w której podczas festiwalu w Sopocie nie było przy nim nikogo bliskiego, została określona przez syna wokalisty jako niespotykana.
Wtedy na tym festiwalu nie było z nim nikogo
— wspomina gorzko Antoni Soyka.
Świadomość, że ojciec zmarł w pokoju hotelowym, pozostaje dla Antoniego Soyki trudna. Teraz nadszedł czas na pożegnanie. Dzięki hołdowi w Operze Leśnej bliscy domkną ten bolesny rozdział dokładnie w miejscu, gdzie muzyk miał wystąpić po raz ostatni.