Agnieszka Łyczakowska i Wojciech Janik poznali się w 2019 roku w czwartej edycji hitowego programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Dziś para cieszy się własnym domem pod Krakowem i wspólnie wychowuje wymarzoną córkę Antosię. Ich droga do szczęścia nie była jednak prosta, a zakochani do dziś muszą mierzyć się z bezdusznymi komentarzami na temat zdrowia ich pociechy.
- Agnieszka Łyczakowska i Wojciech Janik wzięli ślub kościelny 9 czerwca 2023 roku w malowniczej Zawoi
- Córka pary, Antosia, przyszła na świat w styczniu 2022 roku, co było ogromnym szczęściem po stracie czterech wcześniejszych ciąż
- Dziewczynka cierpi na porażenie nerwu wzrokowego jednego oka
- Para kupiła niedokończony dom pod Krakowem i własnymi siłami zajęła się jego ostatecznym wykończeniem
Ślub kościelny w Zawoi i nowy dom pod Krakowem
Agnieszka Łyczakowska i Wojciech Janik to jedni z nielicznych uczestników, którzy udowadniają, że telewizyjny eksperyment może skończyć się prawdziwym happy endem. Zakochani po kilku latach trwania w udanym małżeństwie urzędowym, 9 czerwca 2023 roku postanowili pójść o krok dalej i po raz kolejny stanęli przed ołtarzem.
Uroczystość odbyła się w malowniczym kościele w Zawoi. Ten wyjątkowy dla nich dzień uświetniła ukochana córka Antosia, która podeszła do ołtarza i z dumą podała rodzicom obrączki. Ceremonia miała dla małżonków ogromny wymiar duchowy, co dokładnie wyjaśniał ojciec dziewczynki.
„To za sprawą tej małej istotki, którą mam na rękach. Chcieliśmy Bogu podziękować, że jest z nami. I chcieliśmy to przyklepać przed Bogiem” – wyznał wzruszony Wojciech Janik.
Oprócz oficjalnego przypieczętowania związku, para równolegle budowała swoje wymarzone miejsce na ziemi. Małżonkowie kupili dom w stanie surowym i samodzielnie zajęli się jego wykończeniem.
Para aktywnie prowadzi również kanał w serwisie YouTube pt. „Życie od pierwszego wejrzenia”, gdzie publikuje materiały o swojej codzienności, wychowywaniu córki i kulisach programu. Oprócz tego otworzyli własny biznes – gabinet Przystanek Tlenowy, do prowadzenia którego przygotowywali się, zdobywając odpowiednie certyfikaty.
Agnieszka Łyczakowska | instagram
Narodziny Antosi po dramatycznych przejściach
Piękne chwile, radość z nowego domu i spełnienie wielkich marzeń o powiększeniu rodziny poprzedziły jednak wyjątkowo trudne życiowe doświadczenia. Choć z ekranów telewizorów emanowali szczęściem, za zamkniętymi drzwiami mierzyli się z niewyobrażalnym bólem, o którym wiedzieli tylko ich najbliżsi.
Agnieszka Łyczakowska i Wojciech Janik musieli przetrwać bardzo bolesną stratę, zanim ostatecznie przywitali na świecie swoją upragnioną córeczkę. W drodze do spełnienia tego marzenia para straciła aż cztery wcześniejsze ciąże. Zamiast się poddawać, trwali u swego boku, co jeszcze mocniej umocniło ich fundamenty.
Wreszcie, po wielu miesiącach niepewności i lęku, w styczniu 2022 roku na świat przyszła Antosia. Wymarzona dziewczynka z miejsca stała się oczkiem w głowie dumnych rodziców, całkowicie odmieniając ich dotychczasową codzienność.
Choroba córki i stanowcza walka z internetowym hejtem
W obliczu problemów zdrowotnych Antosi, na rodziców spadła fala krytyki ze strony części internautów. Córka Agnieszki i Wojtka cierpi na porażenie nerwu wzrokowego jednego oka. Zamiast zwykłego ludzkiego wsparcia, para musiała mierzyć się z bezlitosnymi zarzutami ze strony anonimowych internautów, co doprowadziło ojca dziewczynki do ostrej reakcji.
„Pozdrawiam serdecznie tych wszystkich przemiłych ludzi, którzy cały czas zarzucają nam, że mamy w d*pie nasze dziecko” – odpowiedział Wojciech Janik, nie ukrywając swojego oburzenia.
Wojciech Janik zareagował na komentarze internautów, wyjaśniając stan zdrowia córki. Postanowił raz na zawsze zamknąć usta hejterom, precyzując, jak faktycznie wygląda ścieżka leczenia zaplanowana przez lekarzy specjalistów.
„Niestety, jest to związane z porażeniem nerwu wzrokowego oczka Antosi i to tylko można zoperować, ale po pierwszym roku życia, a więc mamy jeszcze czas” – wyjaśniał Wojciech Janik w nagraniu opublikowanym, gdy córka była młodsza.