Tadeusz Rydzyk ruszył z rekrutacją na nowy rok akademicki. W jego toruńskiej Akademii Kultury Społecznej i Medialnej największe emocje budzi kierunek lekarski, za który przyszli studenci będą musieli zapłacić fortunę. Łączny koszt sześcioletniej nauki przekracza barierę ćwierć miliona złotych.
- Za jeden semestr medycyny trzeba zapłacić 21 tys. zł
- Sześcioletnia nauka pochłonie łącznie ponad ćwierć miliona złotych
- Uczelnia przygotowała 80 miejsc dla przyszłych lekarzy
- Fundacja Nasza Przyszłość o. Rydzyka zanotowała w ubiegłym roku aż 9,2 mln zł zysku
Ile kosztuje medycyna na uczelni o. Rydzyka
Tadeusz Rydzyk znów zaskoczył cennikiem. Redemptorysta, który od dekad buduje w Toruniu medialno-edukacyjne imperium, właśnie otworzył nabór na rok akademicki 2026/2027. To właśnie medycyna okazała się najdroższym punktem w ofercie toruńskiej szkoły.
Warto zauważyć, że czesne na innych wydziałach wypada o wiele skromniej. Dla przykładu nauka na stacjonarnym prawie kosztuje od 2,6 tys. zł za semestr, a na pielęgniarstwie pierwszego stopnia jest to 2,7 tys. zł. Kontrast jest zatem ogromny, a medycyna stała się absolutnie ekskluzywnym towarem. Uczelnia przygotowała 80 miejsc dla przyszłych lekarzy, pod warunkiem, że stać ich na opłaty, od których przeciętnemu Kowalskiemu może zakręcić się w głowie.
Tadeusz Rydzyk wycenił jeden semestr studiów stacjonarnych na kierunku lekarskim w AKSiM na 21 tys. zł. Przy sześcioletnim cyklu kształcenia, obejmującym 12 semestrów, łączny koszt czesnego sięga co najmniej 252 tys. zł — i to przy optymistycznym założeniu, że przez cały ten czas opłaty nie wzrosną.
Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu formalnie należy do Fundacji Lux Veritatis, której prezesem jest sam Tadeusz Rydzyk. W oficjalnym opisie najdroższego kierunku padają słowa godne najszczytniejszych ideałów.
Oferta studiów na kierunku lekarskim jest adresowana do osób, które chcą wykonywać w przyszłości zawód wielkiego zaufania społecznego, ratować zdrowie i życie
Trudno odmówić tym słowom patosu. Jednak przy cenniku rzędu ćwierć miliona złotych nasuwa się jedno pytanie: ile w tym powołania, a ile biznesu?
instagram.com/tv_trwam
Czesne u Rydzyka a stawki rynkowe
Chociaż stawki ogłoszone przez Tadeusza Rydzyka wyglądają na astronomiczne, trzeba oddać sprawiedliwość — mieszczą się one w rynkowym przedziale opłat na prywatnych uczelniach medycznych w Polsce. Czesne za studia lekarskie w szkołach niepublicznych waha się od 20 do nawet 35 tys. zł za semestr, a na niektórych z nich przekracza 25–30 tys. zł.
Toruńska placówka nie jest więc rekordzistką. Nie zmienia to jednak faktu, że dla przeciętnej rodziny 252 tys. zł za sześć lat nauki to kwota, która może skutecznie zgasić marzenia o białym fartuchu. Zwłaszcza gdy w grę wchodzi jeszcze koszt utrzymania, podręczników i materiałów.
facebook.com/kownackibartosz
CZYTAJ WIĘCEJ: Czarnek i Macierewicz dali się ponieść emocjom na Jasnej Górze. Nagranie podbija sieć [wideo]
Zyski i wyniki finansowe Fundacji Nasza Przyszłość w Toruniu
Skąd w ogóle taki rozmach? Uczelnia nie działa w finansowej próżni. Za jej plecami stoi Fundacja Nasza Przyszłość, w której Tadeusz Rydzyk pełni funkcję przewodniczącego. Organizacja ta wspiera akademię finansowo, łożąc na jej rozwój, zakup specjalistycznego sprzętu naukowego oraz realizację programów edukacyjnych.
W ubiegłym roku organizacja zarobiła na czysto 9,2 mln zł. Jej przychody sięgnęły niemal 15,5 mln zł. Główną oś tych wpływów stanowiła działalność pożytku publicznego, z której zebrano aż 14,2 mln zł. W tej puli znalazły się między innymi hojne darowizny oraz odliczenia 1,5 proc. podatku. Z kolei działalność gospodarcza, obejmująca na przykład wydawnictwo, przyniosła fundacji zaledwie 1,2 mln zł.
Patrząc na te cyfry, trudno nie odnieść wrażenia, że kierunek lekarski to nie tylko odpowiedź na misję — to również kolejny solidny filar biznesowy toruńskiego imperium. Czy studenci, którzy wyłożą ćwierć miliona złotych za dyplom, będą mieli okazję kiedyś odwdzięczyć się fundacji? Czas pokaże.
Jedno jest pewne: powołanie do medycyny w wydaniu toruńskim wymaga nie tylko wiary i serca do ratowania życia. Potrzebny jest przede wszystkim bardzo gruby portfel.