Julia von Stein zalała się łzami i zdjęła perukę. Wyznała prawdę o operacji: "Wyglądam jak potwór"

Julia von Stein zalała się łzami i zdjęła perukę. Wyznała prawdę o operacji: "Wyglądam jak potwór"

Julia von Stein zalała się łzami i zdjęła perukę. Wyznała prawdę o operacji: "Wyglądam jak potwór"

instagramcomjulia_von_stein_fp; YouTube/Juliavonstein

Julia von Stein opublikowała wstrząsający materiał, w którym przerywa milczenie na temat swojego wyglądu. Gwiazda spędziła ponad dziewięć godzin na stole operacyjnym, poddając się między innymi liftingowi deep plane, zabiegowi Foxy Eye oraz piłowaniu brody. Drastyczne ingerencje u lekarza wówczas uznawanego za jednego z najlepszych w kraju zamiast upiększyć, odebrały jej możliwość uśmiechania się.

Reklama
  • W 2025 roku celebrytka wydała fortunę na operację twarzy. Zabieg przyniósł jednak fatalne skutki
  • Tłuszcz, który lekarze podali pod oczy, spłynął, a przy uśmiechu całkowicie znikają jej oczy
  • Wkrótce czeka ją kolejna operacja naprawcza u zupełnie innego chirurga
  • Kobieta obawia się, czy nowy lekarz w ogóle podejmie się zabiegu po otwarciu jej twarzy

Szczegóły 9-godzinnej operacji Julii von Stein

W 2025 roku 29-letnia wówczas Julia von Stein podjęła decyzję, która znacząco wpłynęła na jej życie i wygląd. Znana z zamiłowania do luksusu celebrytka wyznała bez ogródek, że poddała się niezwykle skomplikowanej operacji plastycznej. Zabieg trwał niemal pół doby i był istnym maratonem dla organizmu.

Operacja obejmowała lifting deep plane dolnej partii twarzy i szyi. Lekarz wykonał także endoskopowy lifting brwi i oczu, modny zabieg Foxy Eye oraz lip lift. Do tego doszło piłowanie brody, wygładzenie czoła, wypełnienie skroni i wreszcie nieszczęsny przeszczep tłuszczu pod oczy.

Na ten "remont kapitalny" kobieta przeznaczyła prawdziwą fortunę. Oddała się w ręce renomowanego specjalisty. Jak sama przyznaje, wierzyła, że ogromne pieniądze i prestiż załatwią sprawę. Wyznała, że większość zarabianych od początku pieniędzy wkładała w swój wygląd, ponieważ siebie nie akceptowała. Liczyła na cud i pokładała nadzieję w profesjonalizmie lekarza, wierząc, że majątek wydany na specjalistę wystarczy, jednak ten cud się nie zdarzył.

julia von stein prezentuje nieudane skutki zabiegów medycyny estetycznej YouTube/Juliavonstein

Dlaczego celebrytka żałuje liftingu twarzy?

Julia von Stein nie ukrywa już, że efekty wielogodzinnego krojenia są po prostu opłakane. Na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu zalała się łzami i dramatycznym gestem zdjęła perukę, odsłaniając całą prawdę. Jak sama wspomniała, po zobaczeniu efektów w lustrze widziała obcą, paskudną osobę.

Operacja plastyczna nie tylko nie przyniosła wymarzonego piękna, ale brutalnie odebrała kobiecie podstawową radość życia — możliwość naturalnego uśmiechania się. Gdy tylko gwiazda próbuje wyrazić zadowolenie, jej oczy niemal całkowicie znikają, a twarz przybiera nienaturalny wyraz.

Co gorsza, tłuszcz przeszczepiony w okolice oczu zaczął żyć własnym życiem i zwyczajnie spłynął w dół. Celebrytka codziennie czyta setki gorzkich słów pod swoim adresem i, o dziwo, w pełni się z nimi zgadza.

Mam świadomość tego, jak ja wyglądam. Setki razy w komentarzach chciałam wam odpisać na wasz hejt, że wyglądam jak potwór, że wyglądam jak kosmita. K***a ja o tym wiem, ja się z tym zgadzam w 100 procentach. (...) Chodzi o to, że ta operacja odebrała mi możliwość tego, że ja się mogę uśmiechać. Gdy zaczynam się uśmiechać, znikają moje oczy. Tłuszcz, który został przeszczepiony po bokach, który zniknął nie wiadomo gdzie, spłynął

julia von stein prezentuje nieudane skutki zabiegów medycyny estetycznej YouTube/Juliavonstein

Plany na kolejny zabieg i obawy gwiazdy

Julia von Stein nie zamierza jednak zostawić swojej twarzy w obecnym, dramatycznym stanie. Zrozpaczona influencerka zapowiedziała, że wkrótce podda się kolejnej operacji plastycznej. Tym razem zamierza oddać się w ręce zupełnie innego chirurga, który spróbuje naprawić błędy poprzednika i zminimalizować wyrządzone szkody.

Decyzja o ponownym położeniu się pod skalpel kosztuje ją mnóstwo nerwów. Strach przed tym, co medyk znajdzie po nacięciu skóry, dosłownie spędza jej sen z powiek. Celebrytka ma ogromne wątpliwości, czy jakikolwiek specjalista ostatecznie podejmie się ryzyka naprawy, gdy tylko zajrzy pod otwartą tkankę.

Niestety, pomimo tak gorzkiej lekcji z przeszłości, celebrytka wciąż operuje pojęciem "cudu", na który przecież tak bardzo liczyła za pierwszym razem. Pozostaje mieć nadzieję, że nowy medyk wykaże się znacznie większym kunsztem.

Modlę się, żeby ta operacja się udała. Nie mam pojęcia, co się stanie, kiedy lekarz otworzy moją twarz i zobaczy, co w środku się wydarzyło. Czy podejmie się zabiegu, czy go przerwie. Tym razem naprawdę jedyne, co mi pozostało, to liczyć na cud

Julia von Stein już tak nie wygląda. Wydała fortunę na nową twarz, a efekt zwala z nóg. "Całkowicie inna osoba"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama