"W Polsce gadamy po polsku!" 15-latek pobity w autobusie za ojczysty język, świadkowie przerywają milczenie

"W Polsce gadamy po polsku!" 15-latek pobity w autobusie za ojczysty język, świadkowie przerywają milczenie

"W Polsce gadamy po polsku!" 15-latek pobity w autobusie za ojczysty język, świadkowie przerywają milczenie

canva.com

15-letni Ukrainiec przeżył chwile grozy w płockim autobusie linii nr 3. Nastolatek został zaatakowany przez dorosłego mężczyznę wyłącznie za to, że rozmawiał ze swoją koleżanką w ojczystym języku. To jednak niejedyny taki przypadek, który obnaża niepokojącą falę agresji wobec obcokrajowców w Polsce.

Reklama
  • Napastnik w Płocku uderzył 15-latka otwartą dłonią i wypchnął go z autobusu, bo chłopiec nie chciał wyjechać z kraju
  • W Bielsku-Białej 54-letni pracownik MZK zaatakował słownie i naruszył nietykalność dwóch 11-letnich dziewczynek
  • Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej niezwłocznie podjął decyzję o zwolnieniu 54-letniego pracownika i zakończeniu z nim współpracy
  • Policja i prokuratura w Płocku prowadzą intensywne poszukiwania sprawcy ataku na ukraińskiego nastolatka

Napaść w Płocku. 15-letni Ukrainiec wyrzucony z autobusu

Nastolatek podróżował w Płocku autobusem komunikacji miejskiej w towarzystwie swojej koleżanki. Spokojna trasa błyskawicznie zamieniła się w koszmar, gdy jeden z dorosłych pasażerów usłyszał, że młodzi ludzie komunikują się w języku ukraińskim. Zgodnie z relacją poszkodowanego oraz ustaleniami śledczych, to właśnie ten fakt wywołał u starszego mężczyzny wybuch nieuzasadnionej i gwałtownej agresji.

Agresor najpierw nakazał nastolatkowi natychmiastowe opuszczenie pojazdu, a następnie kategorycznie zażądał, by ten na stałe wyjechał z terytorium Polski. Kiedy 15-latek sprzeciwił się tym absurdanym żądaniom, sytuacja eskalowała do przemocy fizycznej. Dorosły mężczyzna wymierzył chłopcu cios otwartą dłonią, po czym wypchnął go wraz z koleżanką prosto na chodnik przystanku.

(Napastnik) powiedział: "W Polsce gadamy po polsku«. Kazał wysiadać z autobusu, wyjeżdżać z kraju. Powiedziałem, że nie. On wstał, uderzył mnie i wypchnął nas z autobusu na przystanku

– zrelacjonował wstrząśnięty poszkodowany w rozmowie wyemitowanej na antenie TVP Info.

amulns pogotowia ratunkowego; ludzie wokół ogniska w lesie canva.com

CZYTAJ TAKŻE: Tragedia na imprezie nastolatków: pomylili wodę z benzyną?! 17-letni Dominik zmarł w przerażających okolicznościach

Skandal w Bielsku-Białej. 54-letni pracownik zaatakował 11-latki

Do podobnego zdarzenia doszło wcześniej w autobusie linii nr 8 w Bielsku-Białej. Tym razem ofiarami nieuzasadnionej napaści padły trzy obywatelki Ukrainy, wśród których znajdowały się dwie bezbronne, 11-letnie dziewczynki. Nagranie z monitoringu wykluczyło prowokację ze strony dzieci. Atak miał podłoże ksenofobiczne.

Bardzo szybko okazało się, że sprawcą napaści był 54-letni pracownik miejscowego Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. Mężczyzna w czasie tego wstrząsającego zdarzenia przebywał na zwolnieniu lekarskim (L4). Agresor z Bielska-Białej zaatakował słownie również kobietę, która stanęła w obronie nastolatek. Kolejną reakcją było wyproszenie go z pojazdu przez kierowcę na najbliższym przystanku. Jego bezwzględne zachowanie wywołało powszechne oburzenie, a całe zajście zostało natychmiast potępione przez pracodawcę.

Zupełnie bez wyraźnego powodu mężczyzna zaczął obrażać nastolatki. Następnie doszło do sekwencji wydarzeń, którą wszyscy znają już z nagrań opublikowanych w internecie. Z punktu widzenia naszej spółki jego zachowanie było całkowicie nieuzasadnione i rażąco nieproporcjonalne do sytuacji

– podkreślili przedstawiciele przewoźnika w opublikowanym stanowisku.

Aleksander kwaśniewski w granatowym garniturze; niebo i pola w kolorach flagi ukrainy canva.com; AKPA

CZYTAJ TAKŻE: Rażący błąd czy konieczność? Aleksander Kwaśniewski brutalnie o relacjach Polska-Ukraina

Działania służb i surowe konsekwencje dla napastników

Wymiar sprawiedliwości oraz władze spółek komunikacyjnych postanowiły stanowczo zareagować na te wstrząsające akty przemocy. Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej niezwłocznie podjął decyzję o zwolnieniu 54-letniego pracownika i zakończeniu z nim współpracy. Ministerstwo Sprawiedliwości oficjalnie zakwalifikowało atak w Bielsku-Białej jako przestępstwo z nienawiści. W miniony wtorek mężczyzna usłyszał zarzut znieważenia trzech osób na tle narodowościowym. Odpowie też za naruszenie nietykalności cielesnej 11-latki.

W innej części kraju służby intensyfikują swoje działania, nie pozostawiając miejsca na taryfę ulgową. Płocka policja oraz miejscowa Prokuratura Rejonowa prowadzą w tej chwili szeroko zakrojone śledztwo. Ich głównym celem jest jak najszybsze ustalenie tożsamości nieznanego wciąż agresora i pociągnięcie go do odpowiedzialności za ten czyn.

Polka w brytyjskim „Love Island” wprawia w osłupienie. Fani oszaleli na punkcie jej urody: "Ona dosłownie wygląda jak Angelina Jolie" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/juliamayska
Reklama
Reklama