Anna Cieślińska i Marcin Kobierecki, ulubieńcy widzów z jedenastej edycji "Rolnik szuka żony", oficjalnie potwierdzili radosne wieści o ciąży. W sieci opublikowali nagranie, na którym pokazali fotografie płodu i urocze czapki. Ten krótki materiał wprawił tysiące fanów w prawdziwe osłupienie.
- Uczestnicy randkowego hitu TVP spodziewają się pierwszego dziecka.
- Zakochani udostępnili w internecie nagranie zawierające zdjęcia z badania USG oraz czapki dla przyszłych rodziców.
- Poznali się na planie hitu telewizyjnego i jako jedyni z tamtego sezonu przetrwali próbę czasu.
- Po zakończeniu programu rolnik i jego partnerka uciekli od medialnego zgiełku, a w ubiegłym roku świętowali kolejną rocznicę.
Anna Cieślińska i Marcin Kobierecki spodziewają się dziecka
Marcin Kobierecki i Anna Cieślińska nie zamierzali dłużej trzymać fanów w niepewności i w końcu wyłożyli kawę na ławę. Para, która jako jedyna z 11. edycji przetrwała próbę czasu, opublikowała materiał, który błyskawicznie stał się hitem sieci. Marcin i Anna rozwiali wszelkie domysły, ogłaszając światu, że spodziewają się potomka. Na kadrach nagrania widać nie tylko ich szerokie uśmiechy, ale też dowód w postaci kadrów z gabinetu lekarskiego.
Rolnik i jego wybranka zadbali o każdy wizualny szczegół tego wpisu. W radosnym materiale wideo zaprezentowali się w czapkach z wyhaftowanymi napisami „mom” oraz „dad”. Przesłanie dołączone do posta było krótkie i nie pozostawiało złudzeń co do tego, na jakim etapie życia obecnie się znajdują.
Czekamy na nasze maleństwo — napisali przyszli rodzice, opisując nagranie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Związek Anny i Marcina po programie Rolnik szuka żony 11
Kamery, wymyślne randki w plenerze i nagła rozpoznawalność często brutalnie weryfikują uczucia uczestników. Programy telewizyjne przyzwyczaiły widzów do scenariusza, w którym wielka miłość wypala się po zgaszeniu reflektorów. Często zamiast uczuć zostaje po nich tylko internetowa drama. Anna Cieślińska i Marcin Kobierecki zagrali na nosie randkowym statystykom. To jedyna para z 11. edycji programu „Rolnik szuka żony”, która kontynuowała związek po zakończeniu emisji sezonu.
Po finale show wybrali własną, cichą drogę. Zdecydowali się budować wspólną przyszłość poza kamerami, zdecydowanie unikając medialnego rozgłosu. Zamiast zaliczać ścianki na premierach, woleli skupić się na prozaicznej codzienności i prawdziwym poznawaniu siebie. Związek pielęgnowany z dala od mediów przynosi wspaniałe owoce. W ubiegłym roku rolnik i jego partnerka świętowali kolejną rocznicę relacji.
Sukces tej znajomości nie jest wielkim zaskoczeniem dla tych, którzy uważnie śledzili telewizyjne losy farmera. Mężczyzna nigdy nie ukrywał swoich prawdziwych intencji. Szukał u boku stabilizacji, a nie łatwej sławy.
Połączyliśmy się i ja zakładałem po prostu, że zgłoszę się do programu i będę miał okazję dzięki programowi poznać tam jedną kobietę. I tak się ułożyło, że poznałem Anię. Jestem szczęśliwy z tego powodu — zdradził Marcin Kobierecki, wspominając swój telewizyjny debiut.
Fani gratulują parze z programu Rolnik szuka żony
Ogłoszenie nowiny o ciąży błyskawicznie poniosło się po sieci i wywołało euforię. Obserwatorzy pary, którzy od samego początku bardzo im kibicowali, z radością ruszyli z gratulacjami. Pod wyjątkowym nagraniem zaroiło się od ciepłych słów oraz życzeń zdrowia dla całej powiększającej się rodziny.
Dla rzeszy sympatyków tego duetu to całkowicie naturalna kolej rzeczy. Oboje od zawsze uchodzili za niezwykle zgodnych, unikających konfliktów i autentycznych w okazywaniu sobie czułości. W komentarzach dominowała ogromna satysfakcja.
Pięknie! Nareszcie. Moja ulubiona, rolnikowa para! — skomentowali fani pod nagraniem.
To jedna z tych rzadkich, pokrzepiających sytuacji w internecie, gdzie internauci po prostu cieszą się szczęściem drugiego człowieka bez cienia hejtu. Zakochanym nie pozostaje nic innego, jak tylko spokojnie odliczać tygodnie do powitania na świecie swojego malucha.