Prawda o dawnej pracy Książula wreszcie wyszła na jaw. Przeszedł prawdziwe piekło

Prawda o dawnej pracy Książula wreszcie wyszła na jaw. Przeszedł prawdziwe piekło

Prawda o dawnej pracy Książula wreszcie wyszła na jaw. Przeszedł prawdziwe piekło

instagram.com/ksiazulo

Szymon Nyczke, znany w Internecie jako Książulo, jest obecnie jednym z najpopularniejszych twórców w Polsce. Zanim jednak jego nagrania zaczęły ratować przed bankructwem podupadające biznesy, sam musiał zaciekle walczyć o przetrwanie. Wszystko zmieniło się dwa lata temu – droga na szczyt była jednak wyboista i okupiona ciężką pracą fizyczną.

Reklama

W skrócie:

  • Zanim Szymon Nyczke ponownie zaczął nagrywać filmy, prowadził własny sklep spożywczy, wstając codziennie o trzeciej rano.
  • Pracował fizycznie między innymi jako kucharz, dostawca jedzenia oraz pracownik piekarni. Wcześniej próbował też swoich sił w rapie pod pseudonimem KSTWO.
  • Wiarygodność twórcy buduje dziś całkowity brak płatnych współprac reklamowych z recenzowanymi restauracjami.
  • Sukces kanału, który prowadzi razem z Maciejem "Wojkiem" Wojasem, doprowadził do powstania słynnego "efektu Książula".

Kariera raperska pod szyldem KSTWO i praca w piekarni

Szymon Nyczke nie zawsze zajmował szczyty rankingów popularności i generował milionowe zasięgi. W przeszłości podejmował próby zrobienia kariery muzycznej. Działał w nurcie rapowym, publikując utwory pod szyldem KSTWO. Sukces w branży rozrywkowej wówczas jednak nie nadszedł.

Zanim na stałe wrócił na YouTube, twórca musiał utrzymać się z pracy fizycznej. Zatrudniał się w wielu miejscach związanych bezpośrednio z obsługą klienta i żywieniem. Pracował między innymi jako kucharz, jeździł po ulicach jako dostawca jedzenia i wyrabiał ciasto jako pracownik piekarni. To właśnie te wczesne doświadczenia zbudowały jego późniejszą wiarygodność i ogromną wiedzę o zapleczu kulinarnym.

Książulo przy kuchennym blacie youtube.com/@ksiazulo

Własny sklep spożywczy, pobudki o trzeciej rano i pieczenie szarlotek

Po epizodach u innych pracodawców postanowił wziąć sprawy we własne ręce. Otworzył mały sklep spożywczy. Ten biznes wymagał ogromnego wysiłku i poświęcenia całego wolnego czasu. Każdego dnia wstawał o trzeciej lub czwartej rano, aby zdążyć na giełdę po świeży towar. Następnie stawał za ladą, obsługując klientów przez bite 12 godzin dziennie.

Na tym jego morderczy harmonogram się jednak nie kończył. Szymon nie tylko liczył każdą bułkę, ale po nocach walczył z ciastem na szarlotki – dziś to lokale walczą o jego uśmiech przy stoliku. Słodkie wypieki jego autorstwa cieszyły się dużą popularnością wśród kupujących. Twórca wyznał bez ogródek, z jak gigantyczną presją musiał się wtedy mierzyć.

Nie miałem żadnych perspektyw dwa lata, półtora roku temu. Siedziałem w drewnianej budzie, sprzedawałem bułki, liczyłem każdy grosz i czekałem tylko do godz. 18.00, jaki będzie utarg, czy mogę na jutro zamówić więcej ciasta, czy nie?

Książulo w czarnej bluzie z kapturem trzyma zapiekankę w ręce youtube.com/@ksiazulo

Sukces na YouTube i narodziny efektu Książula

Momentem zwrotnym były pierwsze recenzje lokali gastronomicznych, które zaczął publikować dwa lata temu. Szybko zyskał zaufanie widzów, którzy docenili jego bezkompromisowość. Od 2022 roku Szymon tworzy również niezwykle popularny duet z Maciejem "Wojkiem" Wojasem. Twardym fundamentem ich sukcesu jest zasada braku płatnych współprac z właścicielami odwiedzanych miejsc.

Obecnie jego internetowa działalność doprowadziła do powstania zjawiska, potocznie określanego efektem Książula. Zjawisko to polega na nagłym wzroście popularności miejsc tuż po ich pozytywnej ocenie. Właściciele małych punktów z dnia na dzień notują niespotykane obroty, a przed wejściem ustawiają się długie kolejki. Dziś człowiek, który sam drżał kiedyś o utarg w małym sklepie, ratuje biznesy innych.

Książulo pokazał nową willę. Fani patrzą tylko na jeden szczegół nad schodami: "To już nie dom, to zamek!" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/ksiazulo
Reklama
Reklama