Andrzej Duda płynnie wszedł w nowe życie po tym, jak w sierpniu 2025 roku przekazał urząd Karolowi Nawrockiemu. Były prezydent sprawił sobie luksusowe Porsche Boxster 981 i zaliczył nieoczekiwaną wizytę w warsztacie Auto Gamma. Dziś nie tylko obraca setkami tysięcy złotych we własnej spółce, ale też wydał autobiografię pt. "To ja. Andrzej Duda" i inkasuje potężną emeryturę.
Prezydent u mechanika
Były prezydent Andrzej Duda postanowił zadbać o swoje najnowsze motoryzacyjne cacuszko. Świeżo po zakończeniu prezydentury zakupił bowiem luksusowe, sportowe Porsche Boxster 981. Taki samochód wymaga odpowiedniej opieki ze strony profesjonalistów, dlatego polityk pojawił się w serwisie Auto Gamma. Celem tej prywatnej wizyty było wypolerowanie zmatowiałych reflektorów. Obsługa placówki nie kryła zdumienia na widok tak znanej osobistości na progu zakładu.
"Samą jego wizytą u nas byliśmy zaskoczeni" — wyznał pracownik warsztatu.
Człowiek, który przez dekadę podróżował w opancerzonych limuzynach z potężną obstawą, musiał tym razem odnaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości. Zamiast czerwonego dywanu i błysku fleszy, czekała na niego zwykła poczekalnia.
"Nie była planowana, pan prezydent znalazł nas gdzieś w social mediach. Z drugiej jednak strony wiele osób w ogóle go nie rozpoznało i nie zwróciło na niego uwagi. Siedział grzecznie jak każdy klient w kolejce" — powiedział pracownik krakowskiego warsztatu.
Ile wynosi emerytura Andrzeja Dudy i co były prezydent robi w ZEN.com?
Choć polityk siedział cichutko w warsztatowej kolejce niczym przeciętny posiadacz wysłużonego kompaktu, jego portfel zdecydowanie nie należy do przeciętnych. Andrzej Duda ma dziś zagwarantowane niesamowite zaplecze finansowe. Obowiązujące przepisy gwarantują mu potężne, dożywotnie uposażenie. Świadczenie to wynosi 14 224,16 zł brutto, co stanowi dokładnie 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego aktualnie urzędującej głowy państwa.
Na tym jednak luksusy się nie kończą. Jak wynika z medialnych doniesień, od listopada 2025 roku polityk pobiera także standardową emeryturę z ZUS. Jej ostateczną wysokość szacuje się na 9,3 tys. zł netto miesięcznie. Dodatkowy, prywatny strumień gotówki napłynął do kieszeni byłego prezydenta już wczesną jesienią minionego roku, co z pewnością ułatwia życie z budżetem zasilanym przez ponad dziewięć tysięcy złotych z samego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Niedługo po opuszczeniu pałacu, w październiku 2025 roku, polityk odnalazł się w branży nowoczesnych technologii finansowych. Objął on prestiżowe stanowisko doradcze i został jednocześnie członkiem rady nadzorczej w znanym fintechu ZEN.com.
Polityk nie ogranicza się jednak do polskiego podwórka. Andrzej Duda został ekspertem w prestiżowym amerykańskim think tanku Heritage Foundation oraz fundacji Central European 3Seas Institute, gdzie bierze udział w płatnych wystąpieniach. Jakby tego było mało, były prezydent odnalazł się w nowej roli i został podcasterem, co pozwala mu zachować stały kontakt z wyborcami nawet bez pałacowych luksusów.
Biznesowe kroki z żoną i spółka komandytowa
Praca na etacie doradcy to zaledwie mała rozgrzewka przed prawdziwymi inwestycjami. Generowanie potężnych zysków wymaga bowiem stworzenia własnych struktur na rynku. Kilka miesięcy później zaczął oficjalnie działać na własny rachunek, wchodząc do świata wielkiego biznesu. 19 grudnia 2025 roku w Krajowym Rejestrze Sądowym zarejestrowano zupełnie nowy podmiot.
Spółka komandytowa "Andrzej Duda PAAD" to najnowsze, odważne dziecko polityka. Działalność tę założył wspólnie z żoną. Małżeństwo postanowiło zająć się szeroko pojętym doradztwem biznesowym oraz badaniem rynku i opinii publicznej.
Skala tego przedsięwzięcia robi naprawdę ogromne wrażenie na tle mniejszych firm. Były prezydent występuje w tej prężnej spółce w roli komplementariusza i posiada tam własne udziały o astronomicznej wartości 500 tys. zł. Pół miliona zainwestowane w rodzinną firmę robi wrażenie. Sportowe Porsche było najwyraźniej dopiero początkiem wydatków. Mimo tego na fotelu u krakowskiego mechanika znów był tylko zwykłym kierowcą z usterką.