Magda Tarnowska jako panna młoda? Fani przecierają oczy, prawda wbija w fotel

Magda Tarnowska jako panna młoda? Fani przecierają oczy, prawda wbija w fotel

Magda Tarnowska jako panna młoda? Fani przecierają oczy, prawda wbija w fotel

AKPA

Magdalena Tarnowska, zwyciężczyni 17. edycji „Tańca z gwiazdami”, po raz kolejny stała się tematem numer jeden w mediach społecznościowych. Tancerka posiadająca najwyższą klasę „S” i dyplom z psychologii, która na parkiecie partnerowała m.in. Mikołajowi „Bagiemu” Bagińskiemu oraz Piotrowi Kędzierskiemu, niespodziewanie musiała zmierzyć się z pytaniami o ślubne plany. Choć do sieci trafiły zaproszenia z jej nazwiskiem, szczere wyznanie gwiazdy o zamążpójściu ostudziło emocje wszystkich wielbicieli.

Reklama

Telewizyjny ślub Magdy Tarnowskiej w programie "Taniec z gwiazdami"

Magdalena Tarnowska doskonale wie, jak podgrzać atmosferę wokół swojej osoby, zwłaszcza gdy w grę wchodzi walka o głosy widzów. W listopadzie zeszłego roku gwiazda i popularny twórca internetowy Mikołaj „Bagi” Bagiński wprawili fanów w osłupienie, publikując na Instagramie oficjalne zaproszenia na uroczystość. Z komunikatu wynikało, że para planuje telewizyjny „ślub” 2 listopada 2025 roku na antenie Polsatu. Był to jednak tylko element jubileuszowej, 30. edycji programu, a nie początek wspólnej drogi życia przed ołtarzem.

Nie da się ukryć, że walka o głosy w popularnych formatach telewizyjnych potrafi być brutalniejsza niż poranna wyprzedaż w Lidlu. Jak widać, w show-biznesie zaproszenie na ślub to czasem po prostu znacznie lepsza wersja prośby o SMS-a na swoją parę. Dowodzi tego dobitnie treść apelu, który pojawił się na profilu tancerki i jej scenicznego partnera.

Madzia i Bagi mają zaszczyt zaprosić Widzów Bagiego na uroczystość zawarcia związku małżeńskiego, która odbędzie się 2 listopada 2025 o 19:55 w stacji telewizyjnej Polsat. Prezentów nie trzeba! Będzie nam super miło za głos na parę nr. 9.

Podczas finału "Tańca z Gwiazdami" padła zaskakująca deklaracja dotycząca ślubu. Piotr Kędzierski zażartował, że jeszcze kiedyś przyjdzie im razem zatańczyć: na ślubie Piotra albo Magdy. Wtedy padła odpowiedź, która zszokowała internet:

Ja nie planuję.

Fot. Przemysław Świderski/AKPA

Relacja Magdy Tarnowskiej i Mikołaja Bagińskiego po wygranej

W telewizji iluzja często miesza się z rzeczywistością, dlatego warto przypomnieć chronologię tanecznych zmagań urodzonej w 1998 roku w Lublinie gwiazdy. Magda Tarnowska w 16. edycji hitowego show partnerowała Michałowi Barczakowi. Dopiero w 17. odsłonie programu to właśnie z Mikołajem Bagińskim sięgnęła po najwyższe trofeum, jakim jest Kryształowa Kula.

Gorące emocje na parkiecie błyskawicznie wywołały plotki, że tę dwójkę łączy coś więcej niż tylko mordercze treningi. Fani z wypiekami na twarzach śledzili ich losy, doszukując się romansu. Ostatecznie sam Mikołaj "Bagi" Bagiński w wywiadzie dla serwisu Pomponik ostudził te zapały. Mężczyzna otwarcie przyznał, że choć po cichu marzył o bliższej relacji z Magdą Tarnowską, ich układ opiera się przede wszystkim na przyjaźni i zawodowej współpracy.

Jesteśmy totalnie szczerzy. Ktoś pyta, czy jesteśmy razem: nie jesteśmy.

Znak krzyża na parkiecie Polsatu i wyznanie Magdy Tarnowskiej o wierze

Blichtr telewizji, udawane ceremonie i plotki o romansach to tylko jedna strona medalu. Poza kamerami Magdalena Tarnowska stawia na bardzo tradycyjne, solidne wartości. Ten wyraźny kontrast między wyreżyserowanym światem show-biznesu a jej intymnym życiem stał się widoczny podczas ostatniej edycji show. W minionym sezonie na polsatowskim parkiecie tancerce towarzyszył znany dziennikarz, Piotr Kędzierski.

Tuż przed wejściem na scenę i wystąpieniem w kluczowej, finałowej choreografii grupowej Magda Tarnowska niespodziewanie wykonała znak krzyża. Ten szczery, rzadko spotykany w wielkich produkcjach telewizyjnych gest wywołał ogromne poruszenie. Zaraz po finale tancerka udzieliła wywiadu Cezarymu Wiśniewskiemu z dziennika "Fakt". Z nieskrywaną odwagą uzasadniła swoje zachowanie głęboką religijnością, udowadniając, że w świecie błysków fleszy pozostaje wierna samej sobie.

Jestem wierząca i nie wstydzę się tego. Mówię o tym, staram się żyć według mojej wiary, więc w momencie, kiedy mam jakiś właśnie stresujący moment czy występ, to staram się zawierzyć to Bogu i po prostu takim gestem to oddać

Tłum gwiazd na czerwonym dywanie: Bagi z wąsem i siostrą, odważna Omenaa Mensah i polska Jennifer Aniston.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama