Sprawca wypadku Łukasza Litewki przerywa milczenie. Żona 57-latka ujawnia: "Myślał, że to ptak"

Sprawca wypadku Łukasza Litewki przerywa milczenie. Żona 57-latka ujawnia: "Myślał, że to ptak"

Sprawca wypadku Łukasza Litewki przerywa milczenie. Żona 57-latka ujawnia: "Myślał, że to ptak"

canva.com, instagram.com/teamlitewka

Łukasz Litewka zginął tragicznie 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej, a Polska wciąż nie może otrząsnąć się po tej stracie. W reportażu programu "Uwaga! TVN" wyemitowanym 11 maja głos zabrała nie tylko partnerka posła Lewicy, ale również żona sprawcy wypadku oraz sam kierowca. Mężczyzna, który zjechał na przeciwległy pas ruchu mitsubishi, po wpłaceniu 40 tysięcy złotych poręczenia majątkowego przebywa obecnie na wolności.

Reklama

Wypadek na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej

Łukasz Litewka podróżował na rowerze w czwartek, 23 kwietnia, kiedy doszło do drogowej tragedii. 57-letni kierowca samochodu marki Mitsubishi Colt z niewyjaśnionych dotąd przyczyn niespodziewanie zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z jadącym prawidłowo posłem Lewicy. Zdarzenie to doprowadziło do natychmiastowej śmierci parlamentarzysty, pozostawiając jego bliskich, przyjaciół oraz współpracowników w niewyobrażalnej żałobie. Przebieg tego tragicznego w skutkach wypadku od początku wywołał ogromny smutek i głębokie poruszenie wśród lokalnej społeczności oraz opinii publicznej w całym kraju.

Pogrzeb łukasz litewka wieńce zdjęcie sejm.gov.pl

Emisja reportażu o wypadku Łukasza Litewki i słowa partnerki

Natalia, partnerka zmarłego Łukasza Litewki, zdecydowała się na niezwykle trudne i poruszające wyznanie przed kamerami telewizyjnymi. W materiale "Uwaga! TVN" z 11 maja kobieta opisała, jak wygląda jej rzeczywistość po nagłej stracie najważniejszej osoby w życiu. Natalia opisała ukochanego jako "wirusa", który po kliknięciu w link wypełniał całą przestrzeń swoją osobowością. Z jej wypowiedzi wyłania się obraz przerwanego życia i niedokończonych wspólnych marzeń.

Budzę się, płaczę i wiem, że cały świat, który tworzyliśmy, który chcieliśmy tworzyć, nasze wszystkie plany, wspólne marzenia, po prostu ich już nie ma. Nie ma nic. Umarłam razem z nim.

Żona sprawcy wypadku Łukasza Litewki o stanie męża

Tomasz Lusawa, doświadczony dziennikarz pracujący przy reportażu, zrelacjonował 11 maja na antenie stacji TVN24 swoje osobiste spotkanie ze sprawcą wypadku. Do bardzo trudnej rozmowy doszło już poza okiem kamer, a redaktor opisał skomplikowane emocje, jakie towarzyszyły 57-latkowi, gdy ten wracał pamięcią do tragicznych wydarzeń z Dąbrowy Górniczej. Z powściągliwej relacji dziennikarza wynika, że mężczyzna znajdował się w wyraźnym szoku i był bardzo mocno poruszony. Co więcej, tragiczny wypadek przyniósł sprawcy również poważne konsekwencje życiowe – mężczyzna w wyniku tych wydarzeń stracił pracę.

W jego oczach nawet nie było smutku, to było takie przerażenie, niepewność.

Żona 57-letniego kierowcy również zabrała głos w przygotowanym materiale telewizyjnym. Kobieta przed kamerami starała się nakreślić dokładniejsze okoliczności całego zdarzenia z perspektywy swojego męża, podkreślając jego ogólny stan psychofizyczny tuż przed tragicznym momentem zjechania na przeciwległy pas ruchu. Z jej słów wynika, że mężczyzna nie zdawał sobie początkowo sprawy z powagi całej sytuacji po uderzeniu.

On był przemęczony. Nie chciał tego zrobić. Nie zabiłby człowieka. Gwarantuję, nie zrobiłby tego. To był nieszczęśliwy wypadek. Myślał, że to jakiś ptak mu wleciał i uderzył w szybkę. Wyszedł z tego samochodu i nie widział, że tam jest człowiek.

Śmierć Łukasza Litewki: Prokuratura o teorii zamachu

Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu odniósł się publicznie do narastających wokół tej drogowej tragedii teorii. We wtorek, 12 maja, śledczy oświadczył stanowczo, że wszelkie spekulacje o rzekomym zamachu lub celowym udziale osób trzecich w wypadku posła nie mają najmniejszego oparcia w zabezpieczonym materiale dowodowym. Organy ścigania opierają się obecnie wyłącznie na twardych, zweryfikowanych dowodach zebranych z miejsca tragicznego zdarzenia.

57-letni sprawca opuścił niedawno tymczasowy areszt po formalnym wpłaceniu poręczenia majątkowego. Prokuratura konsekwentnie nie zgadza się z tą decyzją sądu i złożyła oficjalne zażalenie, domagając się ponownego izolowania mężczyzny dla dobra trwającego postępowania. We wtorek, 12 maja, w Sądzie Okręgowym w Sosnowcu wyznaczono termin rozpoznania tego zażalenia, co ostatecznie zadecyduje o dalszych prawnych losach kierowcy w trakcie szczegółowego śledztwa.

Pogrzeb Łukasza Litewki
Źródło: Kancelaria RP
Reklama
Reklama