Skandal w Wilanowie! Organizator przerywa milczenie, a internauci grzmią: "To szczyt hipokryzji" [zdjęcie]

Skandal w Wilanowie! Organizator przerywa milczenie, a internauci grzmią: "To szczyt hipokryzji" [zdjęcie]

Skandal w Wilanowie! Organizator przerywa milczenie, a internauci grzmią: "To szczyt hipokryzji" [zdjęcie]

instagram\Magda Pieczonka | instagram\biotech.geek

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie znalazło się w ogniu krytyki po techno-imprezie Circoloco. W nocy z 9 na 10 maja 2026 roku zabytkowy dziedziniec zamienił się w parkiet, co wywołało wściekłość mieszkańców i ekologów. Choć organizatorzy zasłaniają się procedurami, policja odnotowała dziesiątki zgłoszeń, a konserwator zabytków mówi o złamaniu ustaleń.

Reklama

Impreza techno Circoloco w Pałacu w Wilanowie

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie postanowiło udostępnić swój zabytkowy dziedziniec na potrzeby wielkiego wydarzenia komercyjnego. Impreza techno pod szyldem Circoloco Warsaw została zorganizowana w sobotę 9 maja 2026 roku przez spółkę Awake Events. Huczna zabawa VIP-ów błyskawicznie wywołała lawinę komentarzy, a w sieci wrze z powodu kontrastu między dziedzictwem narodowym a dyskotekowym klimatem. Środki z wynajmu królewskiego dziedzińca pod ten kontrowersyjny koncert mają zostać w całości przeznaczone na niezbędną konserwację obiektów muzealnych. W nocy z 9 na 10 maja, podczas trwania zabawy, stołeczna policja otrzymała kilkadziesiąt zgłoszeń od mieszkańców, którzy skarżyli się na zakłócanie ładu i porządku publicznego.

wilanów po imprezie instagrambiotech.geek

Naruszenia zaleceń Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków był od samego początku zaangażowany w proces zatwierdzania planów całego przedsięwzięcia. Wszystko zaczęło się jeszcze w marcu, gdy organizator wydarzenia oficjalnie uzyskał zgodę urzędu o numerze decyzji WZW.5142.139.2026.KMR z dnia 13 marca 2026 roku. Choć na papierze wszystkie formalności wydawały się dopięte, rzeczywisty obraz po imprezie mocno rozminął się z pierwotnymi ustaleniami. W poniedziałek 11 maja, dwa dni po wydarzeniu, opublikowano komunikat, w którym ujawniono naruszenia zatwierdzonego programu.

Stwierdzono natomiast, iż część działań była niezgodna z zatwierdzonym programem, m.in. użycie ciężkiego sprzętu do montażu konstrukcji, pirotechniki, ustawienie dźwigu. Tutejszy Organ jest świadomy oddziaływania tego typu imprezy na otoczenie społeczno-przyrodnicze, niemniej organizacja imprez masowych każdorazowo podlega wielobranżowym uzgodnieniem z innymi organami administracji. — poinformował Urząd Ochrony Zabytków w komunikacie.

Decyzje urzędników wywołały zrozumiałe oburzenie wśród miłośników przyrody i stałych bywalców parku, zwłaszcza że wydarzenie zbiegło się w czasie z trwającym okresem lęgowym zwierząt. Zabawa VIP-ów w cieniu królewskich komnat nie wszystkim przypadła do gustu. Karolina Korwin Piotrowska wprost nazwała wydarzenie imprezą z "charakterystycznym dubajskim mentalem", wytykając uczestnikom hipokryzję. Zwykły spacerowicz z psem natrafia na zamknięte bramy pod pretekstem ochrony przyrody, natomiast dla organizatorów luksusowej potańcówki znalazło się miejsce na potężne maszyny budowlane. Właśnie tę kwestię ostro podsumował biotechnolog Dawid Polak, który opublikował w tej sprawie emocjonalny wpis.

Najbardziej uderza w tym wszystkim hipokryzja dyrekcji Muzeum Pałacu w Wilanowie, która zakazuje gościom wchodzić z psami czy wjeżdżać rowerami ze względu na ochronę cennej przyrody. Ale organizator imprezy Circoloco, czyli Awake Events, za opłatą może wjechać ciężkim sprzętem i zorganizować wydarzenie na terenie objętym ochroną. — napisał Dawid Polak.

Oświadczenie organizatorów i dyrekcji muzeum

Spółka Awake Events stanowczo broni swoich racji i absolutnie odrzuca medialne zarzuty o samowolkę na terenie zabytku. Przedstawiciele firmy wydali w tej sprawie obszerne wyjaśnienia, wskazując, że od samego początku działali zgodnie z literą prawa. Podkreślili również, że cała procedura była czasochłonna i wymagała pozytywnego zaopiniowania przez liczne służby państwowe. Odnosząc się do fali krytyki, po zorganizowanym wydarzeniu opublikowali oficjalny komunikat.

Jako organizator imprezy masowej działaliśmy zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych i zrealizowaliśmy procedurę uzyskania wszystkich wymaganych zgód, decyzji i opinii, w tym zezwolenia Prezydenta m.st. Warszawy oraz opinii Komendanta Stołecznego Policji, Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej, Państwowego Inspektora Sanitarnego oraz dysponenta zespołów ratownictwa medycznego. — tłumaczy spółka Awake Events w swoim oświadczeniu.

Dyrekcja Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie również postanowiła ustosunkować się do tych niepokojących doniesień. W poniedziałek 11 maja 2026 roku dyrektor placówki, Paweł Jaskanis, poinformował opinię publiczną o pierwszych wnioskach po wydarzeniu. Jak zapewnił, dotychczasowe oględziny dziedzińca przeprowadzone po imprezie nie potwierdziły fizycznego zniszczenia cennego zabytku. Dodatkowo rozwiał plotki, zaznaczając, że nie stwierdzono pozostawienia żadnych śladów po przenośnych toaletach na królewskim bruku. Choć historyczne mury ocalały, rysa na wizerunku instytucji po tej imprezie może goić się jeszcze bardzo długo.

Sebastian Fabijański pochwalił się apartamentem na kredyt. Internauci patrzą tylko na jeden pokój: "Przesada" [zdjęcia]
Źródło: screen Dzień Dobry TVN
Reklama
Reklama