14-letni Maxim z miejscowości Apeldoorn w Holandii wyruszył w podróż, która postawiła na nogi służby w kilku krajach. 18 kwietnia 2026 roku chłopiec opuścił swój dom w dzielnicy Zuidbroek, wsiadł na szary rower marki Stella i przepadł bez śladu. Sytuacja jest dramatyczna, ponieważ z policyjnych ustaleń wynika, że nastolatek może obecnie znajdować się na terytorium naszego kraju. Każda godzina milczenia to rosnący koszmar dla rodziny, a śledczy robią, co mogą, by zapobiec tragedii.
Zaginiony 14-latek z Holandii. Czy Maxim przebywa na terytorium Polski?
Zaginięcie dziecka to zawsze wyścig z czasem, w którym najmniejszy detal zmienia wszystko. Kiedy w sobotnie południe 18 kwietnia 2026 roku chłopiec wyjechał na zwykłą przejażdżkę, nikt nie przypuszczał, że będzie to początek międzynarodowej policyjnej akcji poszukiwawczej. Szybko okazało się, że ambicje podróżnicze nastolatka mogą sięgać znacznie dalej niż granice jego własnego kraju. Polscy funkcjonariusze publikują dramatyczny apel, stawiając w stan gotowości kierowców oraz patrolujących trasy funkcjonariuszy.
Chłopiec może kierować się przez teren Niemiec w kierunku wschodniej granicy Polski. Najprawdopodobniej przemieszcza się na rowerze, ale możliwe jest również, że korzysta z innego środka transportu
Mundurowi mówią wprost, że ewentualne złapanie "stopa" czy przesiadka do pociągu znacznie powiększa obszar prowadzonych działań operacyjnych. Śledczy biorą pod uwagę każdą z możliwych dróg ucieczki na wschód Europy.
❗️Apel Policji holenderskiej w sprawie zaginionego 14-latka
Policja holenderska prowadzi poszukiwania małoletniego obywatela Holandii. Maxim ma 14 lat i ostatni raz był widziany w dniu 18 kwietnia 2026 roku w miejscowości Apeldoorn w Holandii, kiedy około południa wyruszył na… pic.twitter.com/EJGezXDlXP
— Polska Policja ?? (@PolskaPolicja) April 30, 2026
Rysopis i ubiór zaginionego. Szary rower Stella i pomarańczowy plecak to kluczowe ślady
Zanim śledztwo przeniosło się na skalę europejską, lokalne służby nie zbagatelizowały żadnego tropu na miejscu. Mimo że przeszukano każdy centymetr lasów i mroczne pustostany w Apeldoorn, wynik jest porażający – po chłopcu nie ma śladu. Aby ułatwić identyfikację uciekiniera, służby opublikowały szczegółowy wygląd nastolatka. Zaginiony Maxim ma około 150-160 cm wzrostu, jasną karnację i krótko zgolone, jasne włosy. W dniu zaginięcia ubrany był w czarną kurtkę, spodnie dresowe marki Nike oraz czarne trampki, co pozwala mu łatwo wtopić się w uliczny tłum. To, na co wszyscy świadkowie powinni zwrócić natychmiastową uwagę, to jego jaskrawy, czerwono-pomarańczowy plecak. Ponadto chłopiec wyruszył w drogę na charakterystycznym, szarym rowerze marki Stella (typ damka), który może rzucić się w oczy na stacjach benzynowych czy przydrożnych parkingach.
podinsp. dr Janusz Kiszka, Komendant Miejski Policji w Przemyślu / Fot. przemysl.policja.gov.pl; canva.com
CZYTAJ TAKŻE: Koniec "świętych krów" w policji. Komendant z Przemyśla stracił prawo jazdy we własnym mieście! Podwładni nie mieli litości
Kontakt z policją. Gdzie zgłosić informacje o zaginionym Maximie?
Sprawę koordynuje holenderska policja, ale z uwagi na krytyczne przypuszczenia o trasie przejazdu, do akcji włączyło się polskie Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych KGP. Może mijałeś go na trasie, albo widziałeś zmarzniętego chłopca odpoczywającego na poboczu? W takich sytuacjach uwaga społeczeństwa nierzadko stanowi granicę między życiem a śmiercią.
Jeśli widziałeś Maxima lub posiadasz jakieś informacje, mogące pomóc w odnalezieniu chłopca, skontaktuj się z Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych Komendy Głównej Policji, dzwoniąc na numer 47 72 510 05
Pamiętaj, że liczy się dosłownie każda sekunda, a zagubione dziecko może potrzebować pilnej pomocy. Informacje można zgłaszać pod wskazany wyżej, specjalny numer 47 72 510 05, a także dzwoniąc na ogólnoeuropejską, bezpłatną linię alarmową 112. Nie bądź obojętny, po prostu rozejrzyj się wokół – to może być ten jeden, decydujący moment, który uratuje zaginionego chłopca.