Służby przerywają milczenie po tragedii Łukasza Litewki. Nagły komunikat policji o kierowcy Mitsubishi. Jeden szczegół ma uciszyć plotki

Służby przerywają milczenie po tragedii Łukasza Litewki. Nagły komunikat policji o kierowcy Mitsubishi. Jeden szczegół ma uciszyć plotki

Służby przerywają milczenie po tragedii Łukasza Litewki. Nagły komunikat policji o kierowcy Mitsubishi. Jeden szczegół ma uciszyć plotki

instagram.com/fundacja_warto_wierzyc,facebook.com/llitewka

Łukasz Litewka nie żyje, a wokół jego tragicznej śmierci narasta sieć kłamstw, które musiała przeciąć śląska policja. 36-letni poseł Nowej Lewicy zginął 23 kwietnia w wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej. Rozpacz po stracie błyskawicznie zamieniła się w internetowe śledztwa i doszukiwanie się zamachu. Funkcjonariusze wydali nagłe oświadczenie, by zatrzymać lawinę niebezpiecznych plotek.

Reklama

Teorie spiskowe po śmierci Łukasza Litewki. Co ustalili internauci?

Internet zapłonął od domysłów. Według raportu Res Futura zasięg dyskusji o rzekomym zabójstwie Łukasza Litewki osiągnął w sieci 60 milionów kontaktów. Internauci nie dają wiary oficjalnej wersji wydarzeń. "36-latek, sprawny rowerzysta i nagłe zasłabnięcie kierowcy? To się nie trzyma kupy" – pisze jeden z komentujących, a podobnych głosów są tysiące.

W wirtualnej przestrzeni błyskawicznie odżyły narracje o "seryjnym samobójcy" i celowym uciszeniu niewygodnego posła. Sytuację mocno zaogniła piosenkarka Doda, która wyznaczyła nagrodę za informacje o sprawcy. Jej ruch natychmiast podzielił Polskę na dwa obozy: tych, którzy widzą w niej walczącą o prawdę bohaterkę, i tych, którzy oskarżają celebrytkę o sianie paniki wokół wielkiej tragedii.

Łukasz Litewka w samochodzie wypełnionym karma dla zwierząt facebook.com/llitewka

Kim jest kierowca Mitsubishi? Policja dementuje plotki o funkcjonariuszu

Widząc niesłabnącą skalę dezinformacji, śląska policja wydała stanowczy komunikat. Funkcjonariusze odnieśli się do najgorętszych plotek ws. Łukasza Litewki powielanych na forach. Przede wszystkim oficjalnie zdementowano rewelacje, jakoby sprawca wypadku był powiązany ze służbami.

W związku z tragicznym wypadkiem drogowym, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, w przestrzeni internetowej rozpowszechniane są liczne coraz bardziej "sensacyjne" informacje, spekulacje oraz treści wprowadzające w błąd. Jedną z ostatnich jest informacja o rzekomym zatrzymaniu partnerki posła i jeszcze bardziej bulwersująca, że zatrzymany kierowca był funkcjonariuszem policji. Informujemy jednoznacznie: Kierujący pojazdem marki Mitsubishi nie był funkcjonariuszem policji; Poza kierującym pojazdem nie zatrzymano żadnych innych osób; Z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby zdarzenie miało charakter umyślne; Kierowcy przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

Głos w sprawie zabrał również Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. W swoim oświadczeniu stanął w obronie bliskich zmarłego, dementując krzywdzące doniesienia.

Zaprzeczam też doniesieniom o zatrzymaniu partnerki posła - to niepotwierdzone informacje, szkodliwe dla śledztwa i wyjątkowo bolesne dla osób najbliższych pana posła

Przyczyna śmierci Łukasza Litewki. Wyniki sekcji zwłok i przebieg wypadku

Fakty ustalone przez prokuraturę rysują dramatyczny przebieg zdarzeń z 23 kwietnia. Do zderzenia doszło w Dąbrowie Górniczej, na leśnym odcinku drogi, którym jest ulica Kazimierzowska. Zgodnie z przepisami, na tym obszarze obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h. 57-letni kierowca nagle zjechał na przeciwległy pas i czołowo uderzył w jadącego na rowerze polityka.

Siła uderzenia odrzuciła obu mężczyzn do rowu, a samochód zatrzymał się dopiero na drzewie. Niestety, poseł nie miał na głowie kasku. Jak wykazały wyniki sekcji zwłok, bezpośrednią przyczyną śmierci parlamentarzysty były rozległe obrażenia kończyn dolnych, które doprowadziły do wykrwawienia.

Kierowca samochodu był trzeźwy, a jego auto całkowicie sprawne. Zatrzymany 57-latek zeznał śledczym, że powodem zjechania z pasa było to, że zasłabł lub zasnął za kierownicą. Tę wersję uprawdopodabnia kluczowy szczegół z miejsca zdarzenia. Służby badające asfalt odnotowały całkowity brak śladów hamowania, co wskazuje na utratę kontroli nad autem przed momentem zderzenia.

Śledztwo ws. Litewki. Apel policji o nagrania z kamer samochodowych

Służby apelują o opamiętanie i ostrzegają przed konsekwencjami prawnymi. Powielanie fake newsów w sieci nigdy nie jest anonimowe. Funkcjonariusze proszą, by powstrzymać się od rzucania oskarżeń w komentarzach, ponieważ śledztwo ma wyjaśnić każdy detal tej sprawy.

Postępowanie prowadzi prokuratura. Czynności są w toku, a jedynym wiarygodnym źródłem informacji są organy prowadzące postępowanie. Z uwagi na charakter sprawy oraz nasilone próby ustalania tożsamości podejrzanego, policja i prokuratura nie udzielają żadnych dodatkowych informacji - w tym również takich, które mogłyby pośrednio prowadzić do jego identyfikacji. Pamiętajcie, że w internecie nic nie ginie, dlatego każda publikacja niesie ze sobą odpowiedzialność jej autora.

Równocześnie policjanci intensywnie poszukują osób, które były naocznymi świadkami zdarzenia lub dysponują nagraniami wideo. Twarde dowody pozwolą na ostateczne zamknięcie ustaleń.

Apel kierujemy również do kierowców, którzy przejeżdżali w tym czasie przez miejsce zdarzenia i mogą posiadać nagrania z kamer samochodowych. Dziękujemy za odpowiedzialne podejście i współpracę.

Pogrzeb Łukasza Litewki. Bliscy żegnają posła Nowej Lewicy

Podczas gdy tysiące anonimowych śledczych rozwiązuje zagadkę w internecie, rodzina i przyjaciele w ciszy żegnają Łukasza Litewkę. Pogrzeb 36-letniego posła zaplanowano na 29 kwietnia. Parlamentarzysta był człowiekiem, który całe swoje życie oddał innym.

Będąc prezesem fundacji #TeamLitewka, każdego dnia angażował się w pomoc porzuconym zwierzętom, wspierał dzieci i osoby wykluczone. Kiedy sieć tonie w teoriach spiskowych, słowa napisane przez jego najbliższych łamią serce i najlepiej podsumowują tę bezsensowną stratę:

Walczyłeś o innych, szkoda, że nie miałeś szansy zawalczyć o siebie…

Michał Żebrowski pokazał luksusowy apartament w Warszawie. Fani patrzą tylko na jeden szczegół w salonie: "To już przesada" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/olazebrowska
Reklama
Reklama