Podczas gdy na czerwonych dywanach błyskają flesze, a gwiazdy prężą się w idealnych stylizacjach, prawdziwe życie potrafi brutalnie zweryfikować ten obrazek. Kiedy fani dowiedzieli się, jak wyglądają kulisy życia znanej wokalistki, dosłownie zaniemówili. Gwiazda postanowiła zburzyć lukrowany mit i wypaliła prawdę, która sprawia, że fani mają mieszane uczucia. Zamiast perfekcyjnej pani domu, mamy tu obraz sterty ubrań na podłodze i absolutnego chaosu.
Maja Hyży szczerze o bałaganie w domu. Dlaczego gwiazda nie sprząta?
W najnowszym wywiadzie dla redakcji Plejada Maja Hyży postanowiła zrzucić maskę i pokazać się z zupełnie innej - nie ukrywajmy - szokującej strony. Zamiast opowiadać o wyczyszczonych na błysk oknach i idealnych dekoracjach na Wielkanoc, piosenkarka przyznała się do gigantycznego nieładu. Okazuje się, że domowe porządki to dla niej absolutny koszmar, którego unika jak ognia. Gwiazda bez żenady rzuca skąpymi kreacjami tam, gdzie popadnie, bo jej szafy pękają w szwach. Brak wystarczającej przestrzeni na rosnącą garderobę sprawia, że bałaganiara daje o sobie znać ze zdwojoną siłą.
Sprząta Konrad [Kozak, partner - przyp. red.]. Aż wstyd się przyznać. Nienawidzę sprzątać. Jestem taką bałaganiarą i syfiarą, że może dzisiaj tego nie widać, bo wydawałoby się, że może i po człowieku to będzie widać, że jest trochę brudasem, ale jestem naprawdę dużą bałaganiarą w chałupie i największy syf robię ja. Przede wszystkim z ciuchami, bo rzucam je wszędzie, gdzie popadnie, bo mam za mało miejsca. Mam za mało szaf na ciuchy
instagram.com/majahyzy
Partner Mai Hyży zajmuje się domem. Konrad przejął obowiązki wokalistki
Kiedy zbliża się gorączkowy okres świąteczny, polskie domy wpadają w szał sprzątania, ale w mieszkaniu artystki sprawy mają się zupełnie inaczej. To właśnie jej partner, Konrad Kozak, musi zakasać rękawy i ratować sytuację, przejmując wszystkie obowiązki związane z czyszczeniem salonów. Wokalistka wprost deklaruje, że to on staje się cichym bohaterem ich domowego ogniska, ogarniając artystyczny nieład. Takie podejście to rzadkość w polskim show-biznesie, gdzie większość celebrytek staje na rzęsach, by uchodzić za perfekcyjne.
Niemiec/AKPA
CZYTAJ TAKŻE: Zamiast spowiedzi – luksusowy urlop. Gwiazdy ostro o Kościele w Wielkanoc
Gotowanie na Wielkanoc w domu Mai Hyży. Gwiazda zdradza swoje sekrety
Brak zapału do ścierki i mopa Maja Hyży z nawiązką rekompensuje jednak w zupełnie innym pomieszczeniu. Kiedy tylko wkracza między garnki i patelnie, natychmiast przejmuje stery i rządzi w kuchni twardą ręką. Takie gotowanie na święta to jej prawdziwy żywioł, w którym czuje się jak ryba w wodzie. O ile dla samej siebie woli po prostu zamówić gotowe jedzenie, o tyle jej pełna entuzjazmu deklaracja o szykowaniu posiłków dla bliskich dosłownie roztkliwia sieć. W ten sposób udowadnia, że domowy chaos można szybko przekuć w coś absolutnie pysznego.
Dobrze gotuję. Też mi przyznają, że dobrze gotuję. Lubię dla kogoś gotować. Dla siebie niekoniecznie. Dla siebie wolę coś zamówić. Natomiast jak już mam gotować dla całej rodziny, dla wszystkich, to jestem pierwsza chętna
Takie bezkompromisowe wyznanie w świecie idealnych profili w mediach społecznościowych to prawdziwy rarytas. Po tym wywiadzie internauci z pewnością będą podzieleni na dwa obozy. Jedni pokochają ją za rozbrajającą szczerość i zrzucenie maski, odnajdując w niej cząstkę samych siebie. Drudzy z kolei będą oburzeni taką paradą bezwstydności w temacie domowych obowiązków. Jedno jest pewne – dom wokalistki przed świętami tętni własnym, niepowtarzalnym życiem.