Wielki krach w TV Republika! Rząd żąda zwrotu 6 milionów, a dziennikarze zostali bez pensji. "To jest dramat"

Wielki krach w TV Republika! Rząd żąda zwrotu 6 milionów, a dziennikarze zostali bez pensji. "To jest dramat"

Wielki krach w TV Republika! Rząd żąda zwrotu 6 milionów, a dziennikarze zostali bez pensji. "To jest dramat"

AKPA

Pętla zaciska się wokół imperium Tomasza Sakiewicza, a na korytarzach stacji TV Republika zapanował prawdziwy popłoch. Kancelaria Premiera bezwzględnie zażądała zwrotu gigantycznej kwoty od Fundacji Niezależne Media, powiązanej z prawicowymi mediami. I podczas gdy prezes fundacji walczy w sądach o wielkie miliony, pracownicy stacji od miesięcy patrzą na puste konta i czekają na zaległe przelewy. Prawda wyszła na jaw, a stacja musi zmierzyć się z największym kryzysem w swojej historii.

Reklama

Na co poszła dotacja z KPRM dla Fundacji Niezależne Media? Projekt Akademia Demokracji pod lupą

Szczęka opada, gdy spojrzy się na kwoty, jakimi obracało zaplecze TV Republika. Chodzi o niewyobrażalne 5,7 mln zł, które popłynęły z budżetu państwa na słynny projekt "Akademia Demokracji". W teorii fundacja miała szkolić mężów zaufania i członków komisji wyborczych, by pilnowali uczciwości przy urnach.

Plan zakładał przeszkolenie 2,5 tysiąca osób. Ostatecznie fundacja chwali się, że przygotowała ponad 5 tysięcy uczestników. Skala operacji wbija w fotel, a przyznane pieniądze rozpłynęły się błyskawicznie. Teraz rząd żąda ich natychmiastowego zwrotu. Dlaczego?

Tomasz Sakiewicz w marynarce AKPA

Dlaczego Fundacja Niezależne Media musi zwrócić 5,7 mln zł? KPRM zmienia zdanie

Wszystko wydawało się zapięte na ostatni guzik jeszcze w grudniu 2023 roku. To właśnie wtedy poprzednia ekipa rządząca pośpiesznie zatwierdziła sprawozdanie, potwierdzając rzekomą prawidłowość wydatków. Władza jednak się zmieniła, a nowe szefostwo przyjrzało się papierom i wcisnęło hamulec bezpieczeństwa.

Obecna ekipa rządząca nie pozostawiła złudzeń co do losów tych pieniędzy. Urzędnicy uznali, że dotacja musi wrócić do państwowej kasy, co wywołało burzę.

Dotacja była nienależna, a projekt nie mieścił się w celach statutowych Fundacji

- mówi analiza Kancelarii Premiera RP.

W odpowiedzi zarząd fundacji wpadł we wściekłość. Prezes Joanna Jenerowicz nie przebiera w słowach i twardo broni milionów z dotacji. Szefowa fundacji zapewnia, że nikt nie sprzeniewierzył ani złotówki:

Otrzymane od KPRM środki zostały wydatkowane zgodnie z umową i prawidłowo rozliczone

Wskazuje również palcem na decyzje z przeszłości.

Kancelaria Premiera w grudniu 2023 r. formalnie zatwierdziła sprawozdanie końcowe projektu, potwierdzając, że dotacja została wykorzystana zgodnie z prawem

Jednak to jej ostateczny zarzut najmocniej rozgrzał opinię publiczną. Jenerowicz nie owija w bawełnę i wprost uderza w organy państwa.

Sytuacja ta stanowi przykład rażącej niesprawiedliwości

Anna Popek w długiej srebrej sukience; Anna Popek w trakcie przygotowań do Sylwestra TV Republika w czerwonej sukience instagram.com/annapopek_official

CZYTAJ WIĘCEJ: "Myśli mam grzeszne, skończę w piekle". Anna Popek w kusej czerwieni rozgrzewa fanów przed Sylwestrem TV Republika [wideo]

Problemy finansowe TV Republika i zaległe wypłaty. Czy stacja Sakiewicza przetrwa kryzys?

Z jednej strony toczy się zacięta walka o blisko 6 mln zł do zwrotu, a z drugiej – za kulisami rozgrywa się cichy dramat. Kiedy fundacja zapowiada prawną batalię, pracownicy Telewizji Republika nie mają za co żyć. Dziennikarze brutalnie obnażają pustki w redakcyjnych portfelach.

Jeden z pracowników stacji zdobył się na odwagę i opowiedział, jak naprawdę wygląda praca u Tomasza Sakiewicza.

Nie będę ściemniał, jest dramat. Nie otrzymałem ani złotówki od grudnia i z tego, co wiem, to wielu ludzi jest w takiej sytuacji. Wpłaty ze zbiórek na stację są chyba nieregularne"

- anonimowy dziennikarz Telewizji Republika dla DoRzeczy.pl

Co w tej sytuacji robi powiązana ze stacją fundacja? Zamiast martwić się o przelewy dla załogi, wymyśliła kolejną publiczną zbiórkę. Widzowie mają zrzucić się na kosztownych prawników, by ratować sporne 5,7 mln zł. Nic dziwnego, że z tonącego statku zaczynają uciekać pierwsze twarze. Znany dziennikarz Łukasz Jankowski spakował walizki i ewakuował się do konkurencyjnej stacji wPolsce24. Choć na pokład weszli nowi ludzie, tacy jak Jakub Maciejewski czy Łukasz Ciona, to atmosfera w redakcji wciąż przypomina beczkę prochu. Czy fani znów wyciągną z portfeli oszczędności, by sfinansować tę wojnę z rządem?

Pokaz bezwstydności na ściance: Doda niemal golutka, Wendzikowska ultraponętnie, a Senyszyn drapieżna jak kocica
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama