Skandal z udziałem Marty Nawrockiej. Nagranie z Waszyngtonu oburzyło świat. "W tym nie ma niczego ludzkiego!" [wideo]

Skandal z udziałem Marty Nawrockiej. Nagranie z Waszyngtonu oburzyło świat. "W tym nie ma niczego ludzkiego!" [wideo]

Skandal z udziałem Marty Nawrockiej. Nagranie z Waszyngtonu oburzyło świat. "W tym nie ma niczego ludzkiego!" [wideo]

instagram.com/marta_nawrocka_

To miało być wielkie święto dyplomacji, a skończyło się potężną burzą, której Marta Nawrocka długo nie zapomni. Żona Karola Nawrockiego na zaproszenie Melanii Trump brylowała w prestiżowych wnętrzach Białego Domu podczas szczytu "Fostering the Future Together". I choć u jej boku zasiadały najważniejsze kobiety świata, z Brigitte Macron na czele, to nie one skradły całe show. Zamiast oklasków, wybuchł skandal, a prawda wyszła na jaw – internauci mają serdecznie dość.

Reklama

Melania Trump publikuje nagranie z Martą Nawrocką. Robot w centrum uwagi

Pod koniec marca Marta Nawrocka reprezentowała Polskę na międzynarodowym szczycie pierwszych dam w Waszyngtonie. Gospodynią całego wydarzenia była Melania Trump, która postanowiła pochwalić się w sieci oficjalnym nagraniem z Departamentu Stanu. Ujęcia pokazujące niezwykle eleganckie kobiety szybko ustąpiły jednak miejsca obrazkom, od których po prostu szczęka opada.

W wydarzeniu brał bowiem czynny udział humanoidalny robot Figure 3. Maszyna stanęła kompletnie bez żenady tuż obok najważniejszych przedstawicielek państw z całego świata, traktowana na równi z ludźmi. Widok zimnej maszyny napędzanej sztuczną inteligencją "przemawiającej" do zaproszonych gościń rónocześnie szokuje i zadziwia.

Ten mrożący krew w żyłach kontrast technologicznego chłodu z ludzkimi emocjami potęgują słowa samej organizatorki. Zderzenie AI z debatą o przyszłości dzieci Melania Trump podsumowała bowiem na Instagramie dość szokującym stwierdzeniem:

Narody reprezentowane w tej sali są wyrazem ogromnego potencjału ludzkiego

"W tym nie ma niczego ludzkiego". Internauci uderzają w Melanię Trump

Zestawienie poważnej debaty o bezpieczeństwie dzieci w sieci i edukacji cyfrowej z mechanicznym tworem wywołało natychmiastową reakcję. W sieci momentalnie zawrzało, a komentarze pod postem żony Donalda Trumpa po prostu kipią od wściekłości. Ludzie z całego świata pokazali, że mają tego eksperymentu serdecznie dość.

Obserwatorzy bezlitośnie wypunktowali hipokryzję promowania robota na szczycie poświęconym najmłodszym pokoleniom. Prawda o tym, jak postrzegane są tego typu innowacje, wybrzmiała wprost z klawiatur zbulwersowanych odbiorców.

W tym nie ma niczego ludzkiego! Nasze przyszłe pokolenia potrzebują kontaktów międzyludzkich, a nie robotów!
Proszę, przestańcie nam wciskać ten temat sztucznej inteligencji i robotów. Czy nie widzicie, że nikt tego nie chce?
Szczere pytanie. Jaką wartość wnosi ten robot do tego projektu?

marta nawrocka brigitte macron melania trump robot ai, wizyta usa 03.2026 instagram.com/marta_nawrocka_

Marta Nawrocka podsumowała wizytę w USA. Wystarczyło jedno zdanie

Kiedy pod wpisem amerykańskiej gospodyni trwała regularna wojna na słowa, nasza reprezentantka przerwała milczenie na swoim profilu. Marta Nawrocka opublikowała wymowne zdjęcie w garniturze na tle amerykańskich flag, zderzając luksus amerykańskiej dyplomacji z brutalną internetową rzeczywistością. Podsumowała swój wyjazd niezwykle lakonicznie:

To był dobry czas w Waszyngtonie

Sama pierwsza dama Polski w swoim waszyngtońskim wystąpieniu nie pozostawiła jednak nic wyobraźni. Skupiła się wyłącznie na merytoryce i realnych zagrożeniach dla młodego pokolenia.

Chciałabym dziś szczególnie podkreślić dwa wymiary odpowiedzialności: bezpieczeństwo dzieci w środowisku online oraz wyrównywanie szans edukacyjnych i rozwojowych. Po pierwsze bezpieczeństwo. Dzieci i młodzież spędzają w internecie coraz więcej czasu. Często jeszcze nie mają narzędzi, aby właściwie rozpoznawać zagrożenia. (...) Bezpieczeństwo dzieci w świecie cyfrowym nie może być dodatkiem, musi być jego fundamentem

Polscy internauci, choć stanęli murem za żoną Karola Nawrockiego, doceniając jej aktywną postawę w Białym Domu, nie zapomnieli jednak o działalności Prezydenta RP. Karol Nawrocki zaledwie kilka tygodni wcześniej zawetował bowiem ustawę mającą zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych w internecie.

Angielski Marty Nawrockiej pod lupą. Ekspertka nie ma wątpliwości

Ogromne emocje wzbudziło także samo wystąpienie Polki od strony czysto językowej. Marta Nawrocka rozpoczęła swoje przemówienie po angielsku, po czym bardzo szybko przeszła na język ojczysty. Taki ruch jednych wprawił w osłupienie, a innych całkowicie zachwycił.

Znana edukatorka Arlena Witt postanowiła ocenić ten krótki fragment i rozwiać wszelkie wątpliwości. Przyznała wprost, że polski akcent w niczym nie przeszkadza, a wypowiedź była komunikatywna. Prawdziwą sensacją okazało się jednak jej bezpośrednie porównanie do gospodyni szczytu, które wywołało w sieci lawinę komentarzy.

Powiedziałabym nawet, że jej angielski w tym krótkim fragmencie brzmi całkiem podobnie do angielszczyzny Melanii Trump, której językiem ojczystym również nie jest angielski

Do dyskusji o wizycie dołączył też Mirosław Oczkoś, specjalista od wizerunku i mowy ciała. Ekspert zauważył, że choć reprezentowanie kraju przed kamerami i u boku pierwszej ligi światowej dyplomacji bywa stresujące, Polka wyszła z tego obronną ręką.

Można byłoby częściej mieć podniesioną głowę, ale to jest kwestia obycia i tremy. Widziałem później, że pani Marta Nawrocka popijała wodę po wystąpieniu, czyli kosztowało ją to sporo nerwów, których nie było widać. Wystąpienie było dobre, bo krótkie

Marta Nawrocka w błękicie u boku Melanii Trump. Ewa Minge nie gryzła się w język: "To wybór przewidywalny" [zdjęcia]
Źródło: X/WhiteHouse
Reklama
Reklama