Kiedy Justyna Steczkowska wkroczyła na urodziny marki Hdrey, obecnym na miejscu gościom dosłownie odebrało mowę. Nikt absolutnie nie spodziewał się takiej sprawności i elastyczności po kobiecie, która przekroczyła 50-tkę. Gwiazda nie tylko błyszczała w blasku fleszy, ale podczas drapieżnego układu tanecznego odsłoniła niemal wszystko. Zobaczcie ten niesamowity występ, który dosłownie wbija w fotel i sprawia, że fani przecierają oczy ze zdumienia!
„Diamentowa zbroja” więcej odsłania niż zakrywa. 50-letnia gwiazda wygląda jak bogini
Justyna Steczkowska była bezapelacyjnie największą atrakcją podczas uroczystej gali celebrującej pierwsze urodziny marki Hdrey. Szybko rosnąca w siłę Hdrey marka kosmetyczna zadbała o luksusowy klimat całego wydarzenia, jednak to właśnie legendarna wokalistka skradła całą uwagę zgromadzonych wokół sceny. Artystka pojawiła się tam w rozgogolonej krasie, a jej futurystyczny kostium wysadzany błyszczącymi kamyczkami opinał jej ciało jak druga skóra, nie pozostawiając absolutnie żadnego pola dla wyobraźni. Słynna diamentowa zbroja Justyny Steczkowskiej bezwzględnie podkreśliła, że mimo 50-tki na karku, wokalistka prezentuje się niczym prawdziwa bogini. Oczywiście w sieci wrze, a choć większość przeciera oczy z zachwytu, zawsze znajdą się tacy, którzy uważają, że w pewnym wieku takie kuse stroje już po prostu nie przystoją. Bez względu na złośliwości, tak obłędnie wyrzeźbionego ciała mogą jej zazdrościć wszystkie polskie gwiazdy show-biznesu!
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Prawie szpagat na oczach tłumu. Justyna Steczkowska pokazała, na co ją stać
Jeśli ktokolwiek na sali myślał, że ten Justyna Steczkowska koncert będzie polegał na monotonnym staniu przy mikrofonie, srodze się przeliczył. Wokalistka zaprezentowała na parkiecie potężną, dynamiczną choreografię, wplatając w nią wręcz ekstremalne akrobacje na scenie. Ten zapierający dech w piersiach spektakl Justyny Steczkowskiej osiągnął punkt kulminacyjny, gdy w ferworze tańca diwa zeszła do pozycji bliskiej pełnemu szpagatowi! Taki widok dosłownie mrozi krew w żyłach w tym najbardziej pozytywnym sensie, uświadamiając wszystkim, z jak ogromną fizyczną sprawnością mamy do czynienia. Publiczność po prostu oszalała, głośne krzyki zachwytu niemal zagłuszyły muzykę, a internauci w komentarzach nie mają litości dla metryki gwiazdy, pisząc wprost, że jej stawy i mięśnie przeczą prawom biologii.
Jak ona to robi? Diwa wyrzuciła z jadłospisu trzy popularne produkty
Każdy zadaje sobie teraz pytanie, jak osiągnąć tak szokujące i spektakularne efekty. Główny sekret figury Justyny Steczkowskiej to jednak żadna magia, a rygorystyczny, oparty na żelaznej dyscyplinie zdrowy styl życia. Jeśli zastanawiacie się, jak schudnąć po 50-tce, weźcie przykład z diwy, która bez cienia wahania wykreśliła z menu żywność przetworzoną oraz mocno obcięła cukier i węglowodany. Obecnie czysta dieta Justyny Steczkowskiej bazuje przede wszystkim na świeżych warzywach, owocach, chudym mięsie oraz wartościowych rybach.
Uwielbiam jeść, ale staram się nie przesadzać z cukrem, bo jest on oczywiście bardzo ciężki, niezdrowy i niepotrzebny nam zbytnio. Staram się też jeść mniej węglowodanów
Wyrzucenie niepotrzebnych procentów z jadłospisu to kolejny potężny cios w uciekający nieubłaganie czas. Wokalistka nie ma najmniejszego zamiaru budzić się z opuchniętą twarzą, dlatego kategorycznie odrzuciła tradycyjne napoje wyskokowe. Ta radykalna zmiana nawyków przyniosła fenomenalne i widoczne gołym okiem rezultaty.
Nie piję alkoholu, więc nie puchnę. Czasami pozwolę sobie na delikatne wino lub piwo bezalkoholowe. To pewnie też mi ułatwia trochę życie
Artystka zawsze zaczyna swój poranek od pewnego ściśle określonego rytuału, który błyskawicznie napędza jej metabolizm. Najpierw wypija mocną kawę, po której bezwzględnie serwuje sobie bogaty w składniki odżywcze sok ze świeżych warzyw i owoców. Dopiero wtedy do gry wchodzi skomplikowana suplementacja gwiazd, która stanowi prawdziwą tarczę ochronną dla jej organizmu.
Suplementacja jest naprawdę bardzo ważna w tych czasach, bo jest tak dużo metali ciężkich we wszystkim. W powietrzu, w jedzeniu, we wszystkim, czego używamy. Trzy kropelki jodu na czczo, wszystkie witaminy. Trzeba robić badania krwi, bo każdy potrzebuje czegoś innego, niemniej jednak wszyscy potrzebują teraz witaminy D3 połączonej z witaminą K2 MK7 oraz codziennie witaminy C w dużej ilości i witaminy B
Oczywiście najlepsza dieta oraz witaminy D3 i K2 to nie wszystko, bo prawdziwym fundamentem jej scenicznej sprężystości jest ciężka praca. Regularne ćwiczenia Justyny Steczkowskiej to nie tylko długie spacery na świeżym powietrzu, ale przede wszystkim wymagające wizyty na siłowni minimum dwa razy w tygodniu. To właśnie ta tytaniczna konsekwencja pozwala jej wyginać się przed tłumem niczym prawdziwy „człowiek guma”, udowadniając niedowiarkom, że jest absolutnie bezkonkurencyjna