Krzysztof Jackowski już wie, kiedy nadejdzie pokój. Padły porażające słowa o Zełenskim: "Zniknie"

Krzysztof Jackowski już wie, kiedy nadejdzie pokój. Padły porażające słowa o Zełenskim: "Zniknie"

Krzysztof Jackowski już wie, kiedy nadejdzie pokój. Padły porażające słowa o Zełenskim: "Zniknie"

Youtube: SuperExpress, fragment nagrania z Krzysztofem Jackowskim

Jasnowidz z Człuchowa przerywa milczenie i ogłasza wizję, która może dosłownie zmienić losy całej Europy. Krzysztof Jackowski opublikował mrożące krew w żyłach przepowiednie, z których wynika jedno – nadchodzą potężne trzęsienia ziemi na szczytach władzy, a pokój będzie miał niezwykle wysoką cenę. Jasnowidz z Człuchowa nie gryzie się w język i wieszczy scenariusz, o którym inni boją się nawet myśleć.

Reklama

Krzysztof Jackowski nie ma dobrych wieści dla Europy. "Unia dwóch prędkości"

Gdy tylko Jackowski odpalił kamerę w swoim domowym studiu w Człuchowie, licznik widzów zaczął błyskawicznie rosnąć. Powód? Wizjoner uderzył w same fundamenty europejskiej jedności. Ten najpopularniejszy w Polsce jasnowidz, który przed laty budował swoją renomę na głośnych sprawach kryminalnych, tym razem wziął na celownik globalną politykę. Jackowski grzmi i kreśli przed swoimi widzami szokujący podział Unii Europejskiej. Jego wizja budowy zaledwie „dwóch stref euro” brzmi jak istny ekonomiczny horror dla wielu słabszych państw wspólnoty.

W Niemczech, ale nie tylko w Niemczech, powstaje pomysł stworzenia Unii Europejskiej dwóch albo trzech biegów. Będzie to wyraźny podział, powstaną dwie strefy euro [...] Ten pomysł zrodzi się w Niemczech, Francji, być może jeszcze jakieś państwa do tego dołączą

To jednak nie koniec złych wieści, bo najnowsze przepowiednie Jackowskiego 2026 uderzają prosto w naszą codzienną wolność podróżowania. Wizjoner punktuje brutalnie, rysując przed nami obraz podzielonego na nowo kontynentu. Słynna strefa Schengen przyszłość maluje się w niezwykle ciemnych barwach, a szlabany graniczne znów opadną nam przed nosem.

Niemcy chcą się odciąć od niektórych państw w Unii Europejskiej, zamykanie granic, wprowadzanie kontroli granicznych wejdzie w życie na stałe. Tylko część krajów Unii Europejskiej będzie dalej miała przepisy o strefie Schengen, w niektórych będzie można swobodnie granice przekraczać, natomiast nagle rozgorzeje dyskusja i zostanie podjęta decyzja, że niektórym krajom w Unii Europejskiej taki przywilej nie będzie przez jakiś czas przysługiwał

Krzysztof Jackowski w niebieskiej marynarce AKPA

Kiedy skończy się wojna? Jasnowidz mówi o "zniknięciu" ważnej postaci

Prawdziwy wstrząs następuje jednak wtedy, gdy Krzysztof Jackowski przenosi swój wzrok za naszą wschodnią granicę. Wszyscy zadają sobie dziś jedno, fundamentalne pytanie: kiedy nadejdzie pokój na Ukrainie? Z odpowiedzi wyłania się obraz brutalnej politycznej intrygi, w której koniec wojny w Ukrainie możliwy jest tylko pod jednym, niesłychanie drastycznym warunkiem. Słowo „zniknięcie” wywołuje ciarki na plecach. Jackowski zawiesił głos, a potem wypowiedział słowa, które zelektryzowały obserwatorów konfliktu za naszą wschodnią granicą. Według niego klucz do pokoju leży tam, gdzie nikt go nie szukał.

Nie wiem, jak to tłumaczyć, ale Wołodymyr Zełenski zniknie. Na Ukrainie nastąpi zamach stanu. Ukraińcy staną naprzeciw siebie — zwolennicy i przeciwnicy prezydenta. Zamach stanu będzie zorganizowany przez Rosję. Rosja nie chce pokoju

Złowrogi zamach stanu w Ukrainie i całkowite rozdarcie walczącego narodu to główna oś tej mrocznej przepowiedni. Co ciekawe, jasnowidz Jackowski bardzo wyraźnie oddziela w swojej wizji logikę europejską od kremlowskiej, nakreślając paradoks rosyjskiego myślenia. Władimir Putin wcale nie uważa przywódcy Kijowa za wroga Rosji, lecz traktuje go jako marionetkę i bezpośrednie zagrożenie dla samych Ukraińców. Dla prezydenta Rosji Wołodymyr Zełenski jest wyłącznie ślepym narzędziem zachodnich wpływów.

Putin uważa Zełenskiego za człowieka, który reprezentuje interesy nie tylko ukraińskie i że szerokie wpływy na niego są z Zachodu. Putin uważa go za wroga Ukrainy. Nie wroga Rosji, a wroga Ukrainy. Do pokoju na Ukrainie dojdzie wtedy, kiedy zniknie Zełenski

Internauci podzieleni. "Jedni wierzą, inni kpią"

Jasnowidz swoje, a internet wie swoje. Gdy tylko najnowsza wizja o Ukrainie trafiła do sieci, pod nagraniem na YouTube natychmiast wylała się gigantyczna fala komentarzy, a sieć dosłownie zapłonęła. Szokująca Wołodymyr Zełenski wizja podzieliła widzów na dwa skrajnie różne obozy, wywołując kłótnię równie ostrą, co same przepowiednie. Część internautów czuje realny niepokój i widzi w słowach wizjonera bolesną prawdę:

Wierzę mu. Zawsze jak mówi o podziałach, to coś jest na rzeczy. Schengen to już teraz fikcja.

Z kolei uśmiechnięci sceptycy pukają się w czoło, drwiąc z rzekomej nieomylności jasnowidza z Człuchowa i bezlitośnie wypominając mu dawne wpadki. Wirtualna ulica nie szczędzi przy tym ostrych słów kpiących z brutalnych scenariuszy:

Panie Krzysztofie, znów pan straszy, a potem nic się nie sprawdza! Gdzie ten wielki kryzys zeszłego roku?

Zełenski zniknie? To brzmi jak scenariusz filmu akcji, a nie rzeczywistość. Odlot całkowity!

Czy ta mrożąca krew w żyłach wizja ma szansę się zmaterializować? Czy to kolejna "przepowiednia-straszak", czy może Jackowski znów widzi to, czego zupełnie nie dostrzegają dyplomaci w garniturach? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: w Człuchowie spokoju nie ma.

Mrożąca krew w żyłach przepowiednia Krzysztofa Jackowskiego. Spełni się czarny scenariusz... Zobacz galerię!
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama