Prokuratura idzie po Karola Nawrockiego. Pałac Prezydencki twierdzi, że... nic nie wie. W tle luksusy za publiczne pieniądze

Prokuratura idzie po Karola Nawrockiego. Pałac Prezydencki twierdzi, że... nic nie wie. W tle luksusy za publiczne pieniądze

Prokuratura idzie po Karola Nawrockiego. Pałac Prezydencki twierdzi, że... nic nie wie. W tle luksusy za publiczne pieniądze

facebook.com/PrezydentNawrocki

To już oficjalne: gdańscy śledczy chcą przesłuchać Karola Nawrockiego w sprawie głośnej afery apartamentowej. Podczas gdy prokuratura wysyła pisma, w Kancelarii Prezydenta panuje... informacyjna mgła.

Reklama

Prezydencki ping-pong i pismo, które rzekomo zaginęło w Pałacu

Trwa urzędnicza gra w chowanego z wymiarem sprawiedliwości. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła sprawę jasno, kierując oficjalne wezwanie dla Prezydenta Karola Nawrockiego wytyczoną drogą służbową. Pismo przeszło przez Prokuraturę Regionalną, następnie Krajową, by ostatecznie dotrzeć do Kancelarii Prezydenta RP. Śledczy nie zostawiają żadnego miejsca na domysły i zwłokę.

Planowane jest przesłuchanie Pana Prezydenta i w związku z tym w ubiegłym tygodniu wysłano drogą służbową, za pośrednictwem Prokuratury Regionalnej i Prokuratury Krajowej, pismo do Kancelarii Prezydenta w celu ustalenia terminu przesłuchania

Tymczasem w Pałacu Prezydenckim w najlepsze trwa prezydencki ping-pong. Zbigniew Bogucki, pełniący funkcję szefa Kancelarii, idzie w zaparte i przekonuje, że żadnego dokumentu na oczy nie widział. Wywołuje to potężny komunikacyjny absurd na najwyższych szczeblach władzy.

Na razie ja takiego wezwania nie widziałem i pan prezydent zgodnie z moją wiedzą też takiego wezwania nie widział. Tylko z doniesień medialnych wiem, że jeżeli ma się odbyć, to przesłuchanie w charakterze świadka z tego, co piszą media

Karol Nawrocki i Marta Nawrocka prezydent.pl

CZYTAJ TAKŻE: Nawrocki czy Tusk? Polacy wskazali, kto lepiej dba o interesy kraju. Ten sondaż to polityczne trzęsienie ziemi [wyniki]

Skandal apartamentowy w szczegółach. Luksusy tuż obok domu?

O co toczy się cała gra? Prowadzone przez prokuratorów śledztwo dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień i nieodpłatnego korzystania z państwowego majątku. Prawdziwym bohaterem tej afery jest potężny, 116-metrowy apartament w standardzie "Deluxe", zlokalizowany w gdańskim kompleksie hotelowym Muzeum II Wojny Światowej. Z ustaleń wynika, że darmowe rezerwacje dokonane na nazwisko prezydenta obejmowały łącznie około 200 dni.

Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że prywatny dom ówczesnego dyrektora znajdował się zaledwie 5 kilometrów od placówki. To dystans, który samochodem można pokonać w kilkanaście minut. Podczas gdy zwykli Polacy spłacają kredyty, dyrektor muzeum miał do dyspozycji 116 metrów luksusu zupełnie za darmo. Właśnie to nieodpłatne korzystanie z państwowego mienia prześwietlają dziś bezlitośnie śledczy.

Marta Nawrocka i Karol Nawrocki w trakcie koncertu kolęd TV Republika Boże Narodzenie 2025 instagram.com/prezydent_pl

Obrona Nawrockiego kontra bezlitosna analiza kryminalna

Sam Karol Nawrocki kategorycznie odpiera zarzuty i buduje własną narrację wokół darmowych noclegów. Przekonuje, że w instytucji spędził zaledwie dwie 10-dniowe kwarantanny w czasach pandemii, a ogromna przestrzeń służyła wyższym, dyplomatycznym celom.

do spotkań służbowych z gośćmi z zagranicy oraz z kraju

Jednak gdańska prokuratura kładzie na stół dowody rodem z rasowych seriali kryminalnych. Wersja o prowadzeniu "dynamicznej polityki" zderza się z bezlitosną analityką, która obnaża każdy ruch, rezerwację i blokadę pokoi. Zeznania świadków zderzone z twardymi danymi pękają pod ciężarem nowych faktów pozyskanych przez NIK.

Do prokuratury wpłynęła analiza kryminalna. Były nią objęte zeznania świadków w zestawieniu z danymi z dokumentów, uzyskanymi z muzeum, a dotyczącymi rezerwacji, blokad pokoi i apartamentów oraz płatności. Wnioski z analizy spowodowały konieczność przesłuchania uzupełniającego kilkunastu świadków. Uzyskano dodatkowe dokumenty z Najwyższej Izby Kontroli

Wojna na górze. Kto mrugnie pierwszy w starciu z prokuraturą?

Ta sprawa błyskawicznie przerodziła się w otwartą, polityczną wojnę na górze. Gdy celownik śledczych zaczyna niebezpiecznie zbliżać się do głowy państwa, temperatura sporu uderza w sufit. Zbigniew Bogucki staje niczym tarcza w obronie swojego szefa, próbując odsunąć od prezydenta narastający wizerunkowy kryzys.

Nie wiem co zrobi prezydent. Wielokrotnie pokazywał, że do prawa się stosuje, stosował i będzie stosował

Czy te gładkie deklaracje wystarczą, by ugasić pożar wokół darmowych pobytów i przyćmić apartamenty deluxe? Czy Karol Nawrocki znajdzie czas w prezydenckim kalendarzu, by odpowiedzieć na niewygodne pytania gdańskich śledczych? Zegar tyka – prokuratura przedłużyła śledztwo do końca maja i nie zamierza czekać w nieskończoność.

Na takie luksusy od jutra może liczyć Karol Nawrocki. Fura za ponad dwa melony i luksusowe hacjendy to dopiero początek.
Źródło: instagram.com/nawrockipl
Reklama
Reklama