Miała być u dentysty, a potem na planie zdjęciowym. Zamiast tego, jej granatowy Opel Corsa gnał 50 kilometrów poza Wrocław. Zaginięcie 41-letniej aktorki Magdaleny Majtyki postawiło na nogi służby i zszokowało opinię publiczną. Choć poszukiwania aktorki Wrocław zakończyły się odnalezieniem jej ciała, pytań jest dziś więcej niż odpowiedzi. Zaskakujące rozbieżności między wersją policji a relacjami świadków rzucają zupełnie nowe światło na tę tragiczną sprawę.
Ostatnie godziny i zagadkowe logowania telefonu. Co wydarzyło się na Karkonoskiej?
Kluczem do zagadki są logowania telefonu. O godzinie 8:00 zaginiona aktorka wyszła z mieszkania przy ulicy Iwaszkiewicza we Wrocławiu, realizując swój standardowy plan dnia. O 16:30 Magda jest jeszcze w Sulimowie, gdzie poinformowała bliskich o wizycie u koleżanki, co potwierdziły dane telekomunikacyjne. O 21:25 sygnał niespodziewanie wraca na wrocławską Karkonoską. Około 22:00 pojawia się tam ostatni elektroniczny ślad, a potem urządzenie milknie na zawsze.
Zrozpaczony mąż artystki opublikował w sieci dramatyczny apel, wierząc do końca w szczęśliwy finał tej sprawy.
!!! UWAGA !!! Zaginęła moja żona Magda Majtyka, ostatni raz była widziana w środę wieczorem na południu Wrocławia w okolicach ulicy Karkonoskiej. Prawdopodobnie poruszała się samochodem marki Opel Corsa w granatowym kolorze. Od wczoraj trwają poszukiwania policji. Bardzo proszę o przekazywanie tej informacji w social mediach. Gdyby ktoś widział Magdę, miał jakiekolwiek informacje, proszę o informowanie policję lub rodzinę. Madziu, wróć do nas, kochamy ciebie i czekamy
,facebook.com/piotr.bartos.84
Rozbity Opel Corsa i relacje świadków, które podważają ustalenia śledczych
W piątek, 6 marca, sprawa przybrała najgorszy z możliwych obrotów. Służby odnalazły uszkodzony pojazd aktorki w lesie w miejscowości Biskupice Oławskie. Dlaczego typowo miejskie auto, jakim jest Opel Corsa, znalazło się na leśnej drodze 50 kilometrów od jej wrocławskiego domu? To kluczowe pytanie do dziś pozostaje bez odpowiedzi śledczych.
Prowadzimy tam czynności związane z dalszymi poszukiwaniami. Na miejscu jest grupa poszukiwawcza, ściągamy psa i techników kryminalistycznych
Niedługo później służby wydały oficjalne oświadczenie, które ostatecznie przekreśliło wszelkie nadzieje bliskich. Informacja spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Zaledwie 200 metrów w głębi gęstego lasu znaleziono ciało Magdaleny Majtyki.
Z przykrością potwierdzamy tragiczną informację, że zaginiona 41-letnia Magdalena Majtyka nie żyje. Ciało kobiety zostało odnalezione w dniu dzisiejszym na terenie Biskupic Oławskich. Na miejscu prowadzone są czynności przez policjantów pod nadzorem prokuratury. W tej sprawie prowadzone będzie śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia
Szybko okazało się, że oficjalna chronologia wydarzeń ma poważne luki. Reporterzy TVP3 Wrocław dotarli do świadków, którzy podważają oficjalną oś czasu. Gdy policja mówi o piątku, ludzie z Biskupic wskazują na czwartek. To 24 godziny różnicy, które mogą zmienić wszystko.
Policja i prokuratura przekonują, że stało się to wczoraj, w piątek. Natomiast mieszkańcy pobliskich domów przekonują, że było to już w czwartek. To pierwsza nieścisłość
Największe kontrowersje budzi jednak topografia miejsca, w którym Magdalena Majtyka spędziła ostatnie chwile życia. Ścieżka z lasu prowadzi prosto do domów. To tylko 400 metrów – dystans krótkiego spaceru. Magdalena Majtyka poszła jednak w przeciwną stronę, 200 metrów w głąb gęstwiny. Dlaczego?
Spójrzcie także Państwo na tę ścieżkę. Ona wyprowadza nas z lasu w kierunku pól uprawnych. Około 400 metrów od linii drzew znajdują się pierwsze zabudowania, domy jednorodzinne
Gdyby kobieta ruszyła w stronę zabudowań, mogłaby bardzo szybko uzyskać pomoc. Jej ciało znaleziono około 200 metrów w tamtą stronę, zatem wśród drzew
Ten fakt również rodzi pytania o przebieg zdarzeń. Każdy zadaje sobie jedno kluczowe pytanie: co tak naprawdę się tam wydarzyło?
Środowisko artystyczne w szoku. Kluczowe wyniki sekcji zwłok
Śmierć 41-latki to ogromny cios dla polskiej kultury i tysięcy wiernych widzów. Magdalena Majtyka przez lata błyszczała na scenie, będąc filarem wrocławskiego miejsca, jakim jest Teatr Muzyczny Capitol. To właśnie charyzmatyczne role w hitach takich jak „Na Wspólnej”, kultowym już „1670” czy serialach „Ojciec Mateusz” i „Komisarz Alex” zapewniły jej ogromną sympatię w całym kraju. Dziś zamiast o nowych rolach, media rozpisują się o wynikach sekcji zwłok. Cała branża wciąż nie może uwierzyć w to tajemnicze zaginięcie, które zakończyło się niewyobrażalną tragedią.
Prowadzone obecnie śledztwo w sprawie Magdaleny Majtyki opiera się na drobiazgowych badaniach techników. Prokuratura na tym etapie wstępnie wyklucza udział osób trzecich, jednak to praca medyków sądowych zadecyduje o ostatecznych wnioskach śledczych.
Miarodajna w tej kwestii będzie sekcja zwłok
Zanim ostateczna przyczyna tragedii zostanie w pełni ujawniona, trasa Magdaleny Majtyki wciąż będzie budzić skrajne emocje opinii publicznej. Jeśli zmagasz się z trudnościami i potrzebujesz wsparcia, pamiętaj, że specjalistyczna pomoc jest na wyciągnięcie ręki. Możesz o każdej porze zadzwonić pod bezpłatny, całodobowy numer zaufania 116 123.