Choć o. Tadeusz Rydzyk kojarzy się głównie z Radiem Maryja, jego toruńska kawiarnia w Tłusty Czwartek przeżywa prawdziwe oblężenie. Czy imperium medialne redemptorysty karmi równie dobrze, jak naucza? Reporterzy Super Expressu postanowili sprawdzić, co kryje się za witryną przy sanktuarium i przeprowadzili surowy test smaku pączków. Wnioski? Mogą być dla wielu zaskoczeniem.
Tłusty Czwartek u redemptorystów. Co znaleźli w menu?
Lokal, potocznie nazywany Kawiarnią Redemptorystów lub Kawiarnią przy Sanktuarium, mieści się przy ul. Droga Starotoruńska w Toruniu, tuż obok potężnych inwestycji Fundacji Lux Veritatis. To nie jest zwykła budka z pączkami. W ofercie przygotowanej na Tłusty Czwartek znalazło się aż pięć wariantów: od klasycznej róży, przez bitą śmietanę, karmel, aż po czekoladę.
Uwagę testerów przykuł jednak jeden istotny szczegół w pączku z marmoladą – był to lukier pokryty skórką pomarańczową. Ten drobny akcent smakowy miał za zadanie przełamać słodycz i nadać wypiekom kulinarnej głębi. Czy jednak ten dodatek wystarczył, by kawiarnia o. Rydzyka w Toruniu stała się cukierniczą mekką regionu?
AKPA; Canva
CZYTAJ TAKŻE: Tylko jedna metoda jedzenia pączka jest godna damy. Sprawdź, czy nie popełniasz gafy przy stole [wideo]
"Brak szaleństwa" za 8 złotych. Szczera recenzja wypieków
Przejdźmy do konkretów, które najbardziej interesują Polaków. Cena pączka u duchownego to dokładnie 8 złotych. Czy to dużo za puszyste ciasto z płatkami róż? W porównaniu do modnych, stołecznych cukierni kwota wydaje się rozsądna, ale oczekiwania były spore. Werdykt testerów był jednak bezlitosny w swojej szczerości.
Były dobre, ale jak to się mówi, "czterech liter nie urywały"
– podsumował reporter, wskazując na pewien niedosyt.
AKPA
Mimo że ostateczna ocena to solidne 8/10, recenzenci liczyli na większe fajerwerki smakowe w tak znanej lokalizacji.
"Pączek jest dobry. Nie czuć tłuszczu. Ciasto jest puszyste. Nadzienie dobre. Jest lukier i płatki róż. Jednak czegoś w nim brakuje, odrobiny szaleństwa" – ocenił reporter Super Expressu.
Prawdziwy hit nie był słodki. Ta cena i smak zdumiały testerów
Tu nastąpił największy zwrot akcji. Prawdziwym czarnym koniem okazała się jednak kawa z ekspresu za 10 złotych. Reporterzy nie mogli wyjść z podziwu, bo to właśnie napój zdetronizował słodkie wypieki firmowane nazwiskiem o. Tadeusza Rydzyka.
Podczas gdy pączki uznano za poprawne, kawa wywołała prawdziwą euforię, okazując się absolutnym hitem wizyty w Toruniu. Czy warto było jechać taki kawał drogi tylko dla kofeiny? Odpowiedź testerów nie pozostawia złudzeń i stawia kawiarnię w zupełnie nowym świetle.
"Była wybitna — jedna z najlepszych wypitych w tym roku" – zachwycali się autorzy recenzji.