Na co chorowała Bożena Dykiel? Przez lata to ukrywała. Diagnoza była ciosem prosto w serce: "Jeśli chce pani żyć, musi być operacja"

Na co chorowała Bożena Dykiel? Przez lata to ukrywała. Diagnoza była ciosem prosto w serce: "Jeśli chce pani żyć, musi być operacja"

Na co chorowała Bożena Dykiel? Przez lata to ukrywała. Diagnoza była ciosem prosto w serce: "Jeśli chce pani żyć, musi być operacja"

AKPA

Światła rampy zgasły, a w ich miejscu pojawił się strach. Bożena Dykiel, kobieta-wulkan, przez lata ukrywała przed fanami mroczną prawdę o swoim stanie zdrowia. Gdy w końcu upadła na planie, lekarze nie mieli dobrych wieści – stawką było jej życie.

Reklama

Dramatyczny wypadek na planie „Na Wspólnej”. Wszystko działo się na oczach ekipy

12 godzin na nogach, cztery dni w tygodniu i emocjonalny rollercoaster przed kamerami – organizm 70-letniej gwiazdy w końcu musiał powiedzieć "dość". Do zdarzenia doszło w 2017 roku na planie serialu Na Wspólnej, gdy realizowano wyczerpujący wątek kryzysu małżeńskiego Ziębów. Bożena Dykiel pracowała ponad siły, ignorując sygnały ostrzegawcze wysyłane przez ciało.

Aktorka początkowo zbagatelizowała omdlenie, biorąc je za zwykłe, jesienne przeziębienie. Przekonana o swojej niezniszczalności, chciała wrócić do pracy, nie zdając sobie sprawy, że właśnie otarła się o śmierć. To nie było chwilowe osłabienie, lecz dramatyczny skutek wieloletnich zaniedbań.

Prawda o jej stanie zdrowia wyszła na jaw dopiero w gabinecie lekarskim. Gwiazda sama później przyznała, że przez lata funkcjonowała na najwyższych obrotach, nie dając sobie taryfy ulgowej.

Przez lata bagatelizowałam zdrowie. Wiedziałam, że mam wadę serca, ale dalej żyłam jak wariatka (…) Kręciliśmy w „Na Wspólnej” wątek, jak to Ziębowie przechodzili małżeński kryzys. Sceny były emocjonalne i trudne. Pracowałam cztery dni w tygodniu po 12 godzin. (…) Mój mózg był niedotleniony, bo wadliwa zastawka raz mi się otwierała, raz nie. I któregoś dnia upadłam.

zbliżenie na twarz bożeny dykiel AKPA

Diagnoza brzmiała jak wyrok. Lekarze w Aninie nie pozostawili złudzeń

Kiedy trafiła do specjalistów w Instytucie Kardiologii w Aninie, diagnoza nie pozostawiała złudzeń. W sercu aktorki tykała bomba – poważna wada zastawki, która w połączeniu z morderczym tempem pracy doprowadziła do niebezpiecznego niedotlenienia mózgu. Przez 50 lat kariery artystka nie zwalniała tempa, co ostatecznie zebrało swoje żniwo.

Lekarze postawili sprawę na ostrzu noża, dając gwieździe jasne ultimatum. Konieczna była natychmiastowa interwencja chirurgiczna i wszczepienie nowej zastawki. To właśnie wtedy Bożena Dykiel usłyszała słowa, które zmroziły jej krew w żyłach: „Jeśli chce pani żyć, musi być operacja”.

Nagłe zniknięcie Marii Zięby. Widzowie przecierali oczy ze zdumienia

Twórcy serialu musieli błyskawicznie reagować na sytuację zdrowotną swojej gwiazdy. Wyjazd postaci Marii Zięby do Hiszpanii w jubileuszowym, 4000. odcinku, był w rzeczywistości narracyjną "zasłoną dymną", mającą dać aktorce czas na konieczną rekonwalescencję. Mieczysław Hryniewicz, serialowy Włodek, został na ekranie bez swojej wieloletniej partnerki, a widzowie z niepokojem obserwowali rozwój wydarzeń.

Stacja TVN WBD do samego końca walczyła o powrót aktorki na plan, a scenarzyści pracowali nad nowymi wątkami.

Scenarzyści 'Na Wspólnej' pracują obecnie nad wątkiem, którego istotnym elementem będzie postać Marii Zięby, granej przez Bożenę Dykiel

Los napisał jednak inny scenariusz. Bożena Dykiel nie żyje. Informację o śmierci legendy polskiego kina, muzy Andrzeja Wajdy, Adama Hanuszkiewicza, Janusza Zaorskiego czy Jerzego Hoffmana, przekazał ksiądz Andrzej Luter. To koniec pewnej epoki dla polskiej kultury.

BOŻENA DYKIEL nie żyje. Aktorka żywioł! Grała u Andrzeja Wajdy („Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z żelaza”, „Wielki Tydzień”), u Janusza Zaorskiego („Awans”). Występowała w komediach Stanisława Barei, Marka Koterskiego („Dzień świra”), Jerzego Hoffmana, Romana Załuskiego i w wielu innych filmach. W teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w „Balladynie” Słowackiego; to były czasy kiedy Narodowym kierował Adam Hanuszkiewicz, reżyser tego „rewolucyjnego” spektaklu. A Goplana wjechała na scenę na Hondzie – przekazano.

Nie żyje Bożena Dykiel. Maria i Zofia były jej całym światem. Dlaczego aktorka tak pilnie strzegła ich prywatności?
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama