Maja Chwalińska obchodzi dziś urodziny w glorii wielkiej gwiazdy światowego tenisa. Polska zawodniczka ma za sobą przełomowy sezon, w którym zachwyciła kibiców sensacyjnym marszem do wielkoszlemowego finału Roland Garros. Choć na jej konto trafiają miliony, a nazwisko zna każdy fan sportu, w sieci furorę robi archiwalne nagranie z początków jej drogi.
- Maja Chwalińska 11 października obchodzi swoje urodziny
- Chwalińska dotarła do finału French Open po dziewięciu kolejnych zwycięstwach, zaczynając od kwalifikacji
- Dzięki sukcesowi w Paryżu awansowała ze 114. na 21. miejsce w rankingu WTA
- Tenisistka zarobiła na korcie ponad 2,1 miliona dolarów i planuje zainwestować pieniądze w sztab szkoleniowy
Sensacyjny marsz z kwalifikacji do finału Roland Garros
Maja Chwalińska dokonała w ubiegłym sezonie czegoś, co wcześniej wydawało się mało prawdopodobne ze względu na jej ranking. Do paryskiego turnieju French Open przystępowała z 114. miejsca w rankingu WTA, co oznaczało konieczność przedzierania się przez kwalifikacje. Potem wygrała dziewięć spotkań z rzędu i zameldowała się w wielkim finale na kortach imienia Rolanda Garrosa. W decydującym starciu o wielkoszlemowy puchar Polka musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej. Przegrała 3:6, 2:6.
W drodze do finału Chwalińska pokonała między innymi Zheng Qinwen, Elise Mertens i Marię Sakkari. Wygrała też z Dianą Parry oraz rozstawionymi Anną Kalinską i Dianą Sznajder. Półfinał z Sznajder zakończył się wynikiem 7:6(4), 6:4. Ten spektakularny występ na paryskiej mączce wywołał gigantyczną euforię. Katapultował też zawodniczkę na 21. miejsce w światowym zestawieniu z dorobkiem 2 082 punktów, co według notowania z 5 października 2026 roku było jej najwyższą lokatą w karierze.
instagram.com/majachwalinska
Zarobki Mai Chwalińskiej i plany na inwestycje w karierę
Za awans do finału French Open Maja Chwalińska otrzymała premię w wysokości 1,4 miliona euro, czyli około 5,92 miliona złotych. W zestawieniu jej zarobków na korcie widnieje także kwota 2 185 429 dolarów, czyli około 8 527 981 złotych. Łączne nagrody turniejowe tenisistki do 11 października 2026 roku wyniosły niemal trzy miliony dolarów. Po sukcesie w Paryżu podpisała prestiżowe kontrakty sponsorskie z markami ElevenLabs oraz Oshee.
Jubilatka nie zamierza jednak rzucać się w wir celebryckiego szaleństwa i trwonić fortuny na luksusowe zachcianki. Chwalińska zapowiada, że pieniądze przeznaczy na pokrycie dotychczasowych kosztów kariery oraz dalszy rozwój sportowy. Kluczowym krokiem będzie zatrudnienie stałego fizjoterapeuty i trenerów. Miliony na koncie robią wrażenie, ale w zawodowym tenisie szybko zamieniają się w inwestycję w kolejne sezony.
instagram.com/majachwalinska
Styl gry Mai Chwalińskiej i sukcesy juniorskie z Igą Świątek
Znakiem rozpoznawczym Chwalińskiej jest wyrafinowany tenis, który różni się od siłowych wymian dominujących w kobiecym tourze. Jej styl opiera się na technicznych slice’ach, zmianach rytmu, rotacji i boiskowym sprycie. Tak potrafi wyprowadzić z równowagi nawet rywalki dysponujące mocnymi uderzeniami. Już jako juniorka odnosiła sukcesy na arenie międzynarodowej.
Unikalny wywiad z Mają Chwalińską sprzed 11 lat z archiwum Polsatu Sport ?? https://t.co/Q37K6glwTm
— Polsat Sport (@polsatsport) May 30, 2026
W 2016 roku Chwalińska wywalczyła tytuł mistrzyni Europy młodzików w deblu, grając w parze z Igą Świątek. Z kolei w dniu urodzin zawodniczki, 11 października, media społecznościowe obiegło archiwalne nagranie stacji Polsat Sport sprzed jedenastu lat – przypominając kibicom, że droga na szczyt zaczyna się od bycia nastolatką z rakietą, która w tamtym czasie wydawała się od niej znacznie cięższa. Nagranie oglądane dziś z sentymentem przypomina, jak długa była droga od juniorskich kortów do finału jednego z najważniejszych turniejów świata.