Bedoes 2115 odniósł się do głośnej afery wokół Fundacji Cancer Fighters i powiązanej z nią spółki Boxing Challenge. Chodzi o gigantyczną zbiórkę „Diss na raka”, która przyniosła rekordowe 292 738 293,05 zł na pomoc chorym dzieciom. Po publikacji medialnych zarzutów dotyczących wydatków i pensji prezesa raperowi opadła szczęka.
- Fundacja rozdysponowała już ponad 100 mln zł z pieniędzy zebranych podczas akcji „Diss na raka”
- Zarobki Jakuba Michalskiego (218,2 tys. zł brutto) wzbudziły kontrowersje po analizie sprawozdania spółki Boxing Challenge
- W reakcji na krytykę Fundacja Cancer Fighters zamknęła podległy jej podmiot i odwołała ostatnie wydarzenie sportowe
- Bedoes ręczy za uczciwość rozliczeń, do nadzoru powołano niezależną komisję, a czuwanie nad sprawą zadeklarował współpracownik rapera Majki.
Bedoes 2115 odpowiada na medialne doniesienia o zbiórce
Bedoes 2115 zabrał głos na Instastories po publikacji artykułu „Rzeczpospolitej” o finansach spółki Boxing Challenge. W obronie założyciela fundacji raper przypomniał, że według jego słów Marek Kopyść sam chorował na nowotwór. To właśnie choroba, a później spotkanie z wolontariuszem innej organizacji stały się impulsem do założenia Cancer Fighters.
Muzyk nie krył oburzenia teoriami krążącymi wokół zbiórki. Jego mocne słowa szybko rozniosły się w sieci – tu akurat medialny szum nie musiał długo czekać na paliwo.
Czy wy serio myślicie, że k**wa typ pomyślał sobie, „sam byłem chory, to teraz założę fundację i będę j**ał k**wa ludzi na kasę”? Słuchajcie, to jest obrzydliwe
– Bedoes.
instagram.com/maja43003_
Kontrowersje wokół sprawozdania finansowego Boxing Challenge
Dziennikarze „Rzeczpospolitej” przeanalizowali sprawozdanie finansowe spółki za 2025 rok. Wykazano w nim koszty całkowite rzędu 354–355 tys. zł. Wynagrodzenie prezesa Jakuba Michalskiego wyniosło 218,2 tys. zł brutto. Był on jedynym członkiem zarządu i pracownikiem spółki, a organizacja gal bokserskich kosztowała około 137 tys. zł. Przy takich liczbach nawet rubryki w sprawozdaniu zaczynają żyć własnym życiem.
Decyzją władz fundacji spółka trafiła do likwidacji. Organizacja zrezygnowała też z pożegnalnej gali bokserskiej. Te kroki ogłoszono po medialnych kontrowersjach dotyczących wydatków, ale same w sobie nie przesądzają o nieprawidłowościach.
instagram.com/latwogang
Rozliczenie zbiórki na leczenie dzieci i nadzór nad milionami
Dziewięciodniowy stream „Diss na raka”, zorganizowany przez Bedoesa i Łatwoganga w kwietniu 2026 roku, zakończył się rekordową sumą. Fundacja, raper i twórca transmisji zadeklarowali, że 100 procent zebranych pieniędzy trafi na polską onkologię i leczenie dzieci. Według oświadczenia organizacji pomoc rozdysponowana ze środków zbiórki przekroczyła już 100 mln zł.
W komunikacie przedstawiono także szczegóły wykorzystania pierwszych 100 mln zł. Na zamknięcie zbiórek dla 323 pacjentów przeznaczono 30 mln zł, a 17 mln zł trafiło do 17 oddziałów onkologicznych. Kolejne 52 mln zł posłużyły modernizacji trzech klinik. Od 1 października 2026 roku fundacja uruchamia również program grantowy dla mniejszych organizacji z budżetem 2 mln zł.
Po zakończeniu kwietniowego streama Bedoes pojechał do Wrocławia na spotkanie z przedstawicielami fundacji, w tym Markiem i Olą. Domagał się przeznaczenia całości zebranych pieniędzy na leczenie. Raper nie jest związany z organizacją gal Boxing Challenge, choć podczas jednej z nich kupił rękawice Tysona Fury’ego za 40 tys. zł, wspierając cel charytatywny. O kosztach administracyjnych mówił na Instastories:
Marek mi powiedział okej, nie ma problemu, ale prawda jest też taka, że przy takiej kwocie doszło tyle kosztów administracyjnych, że są k**wa prawnicy, ludzie, którzy muszą to wszystko ogarnąć, pracownicy nowi, że to się w c**j rozrosło i trzeba to ogarnąć.
– Bedoes.
Za uczciwość rozliczeń Bedoes ręczy osobiście. Nad transparentnością czuwa niezależna komisja, a sprawę monitoruje także jego współpracownik Majki. Raper postawił sprawę bez ogródek:
Jeśli ktokolwiek zabierze chociaż 5 groszy z tego na cokolwiek innego niż na leczenie, to przysięgam, że urwę mu jaja i pójdę do więzienia. Nie ma c**ja, że cokolwiek z tego pójdzie gdzieś indziej. Nie ma takich szans.
– Bedoes.