Koniec pobłażania dla córek Agnieszki Kaczorowskiej. Szokujące zasady podzieliły fanów

Koniec pobłażania dla córek Agnieszki Kaczorowskiej. Szokujące zasady podzieliły fanów

Koniec pobłażania dla córek Agnieszki Kaczorowskiej. Szokujące zasady podzieliły fanów

AKPA

Agnieszka Kaczorowska po raz kolejny udowadnia, że w kwestii macierzyństwa nie uznaje dróg na skróty - choć dla wielu rodziców smartfon to „cyfrowa niania” warta każdych pieniędzy, u niej ten etat pozostaje nieobsadzony. Kaczorowska jest mamą 6-letniej Emilii oraz 4-letniej Gabrieli (stan na wrzesień 2026 roku). W jej domu telewizor w zasadzie nie chodzi, a smartfon mamy służy córkom głównie jako odtwarzacz muzyki.

Reklama
  • Agnieszka Kaczorowska nie kupiła córkom własnych telefonów. Chce, aby taki stan rzeczy trwał jak najdłużej.
  • Dziewczynki mogą obejrzeć bajkę na smartfonie jedynie w wyjątkowych sytuacjach, na przykład pod koniec pięciogodzinnej podróży autem.
  • Telewizor w domu gwiazdy jest niemal bezużyteczny, a dzieci proszą o włączenie bajek bardzo rzadko.
  • Aktorka konsekwentnie dba o prywatność pociech i nie pokazuje ich twarzy w publikowanych materiałach.

Zasady korzystania z elektroniki w domu Agnieszki Kaczorowskiej

Agnieszka Kaczorowska w rozmowie z Plejadą opowiedziała o domowych regułach i podejściu do technologii. W jej domu telewizor w zasadzie nie chodzi. Córki bardzo rzadko proszą o włączenie czegoś do oglądania, a ekran nie jest stałym elementem ich codzienności.

Tancerka z dumą podkreśla, że jej pociechy nie traktują bajek jako pierwszego odruchu. Kaczorowska chciałaby zachować ten stan jak najdłużej. W tej rodzinie nawet telewizor nie musi codziennie udowadniać, że działa.

Agnieszka Kaczorowska facebook.com/AgnieszkaKaczorowskaOfficia

Dlaczego córki Kaczorowskiej nie mają smartfonów

Gwiazda otwarcie przyznaje, że jej córki nie posiadają własnych telefonów. Zamierza odsunąć ten moment w czasie, choć doskonale wie, jak karkołomne to wyzwanie w dobie powszechnej cyfryzacji. Dziewczynki wiedzą, że smartfon mamy służy jej do pracy.

Telefon nie jest więc urządzeniem do wielogodzinnego przeglądania internetu czy grania w gry. Córki korzystają z niego przede wszystkim po to, by puścić muzykę i tańczyć.

Mamo, mogę sobie puścić muzykę?

- takie pytanie jednej z córek przytacza Agnieszka Kaczorowska. Ze względu na taneczną pasję dziewczynek planuje kupić osobny odtwarzacz muzyki. Obecnie córki korzystają z jej telefonu, co uniemożliwia Kaczorowskiej pracę w tym samym czasie.

Bajka na smartfonie pojawia się wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach. Dziewczynki mogą obejrzeć coś podczas długiej, pięciogodzinnej trasy samochodem, ale dopiero przez ostatnie 40 minut podróży. Przez wcześniejsze cztery godziny muszą wystarczyć widoki za oknem i własna wyobraźnia - najwyraźniej w tym domu liczenie przydrożnych krów to wciąż hit sezonu, a cierpliwość trenuje się równie mocno co piruety na parkiecie. Ciekawe, co na to armia „instamatek”, które nie ruszają się z podjazdu bez tabletu z „Psiego Patrolu”?

Agnieszka Kaczorowska nad morzem z córkami instagram.com/agakaczor

Ochrona wizerunku i prywatność dzieci w sieci

Rygor technologiczny idzie u niej w parze z konsekwentnym dbaniem o bezpieczeństwo dzieci w sieci. Agnieszka Kaczorowska publikuje materiały w mediach społecznościowych, ale nie pokazuje twarzy córek. To kolejna granica, którą wyznacza, chroniąc prywatność dziewczynek.

Rodzime celebrytki mają różne podejście do prywatności. Monika Mrozowska pokazała 16-letnią córkę Jagodę na wspólnym zdjęciu, podczas gdy Kaczorowska nie odsłania twarzy swoich pociech w sieci. W jej przypadku ograniczenie ekranów i ochrona wizerunku dzieci tworzą spójną strategię. Telefon ma przede wszystkim pomagać w pracy albo puszczać muzykę do tańca.


Tak wygląda willa Agnieszki Kaczorowskiej. Zimowy ogród to sztos, warto było wydać 1,5 miliona? [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/agakaczor
Reklama
Reklama