Poruszające pożegnanie Witolda Płóciennika. Jeden widok w kościele przykuwał wzrok wszystkich [zdjęcia]

Poruszające pożegnanie Witolda Płóciennika. Jeden widok w kościele przykuwał wzrok wszystkich [zdjęcia]

Poruszające pożegnanie Witolda Płóciennika. Jeden widok w kościele przykuwał wzrok wszystkich [zdjęcia]

AKPA

Rodzina i przyjaciele pożegnali Witolda Płóciennika podczas poruszającej ceremonii pogrzebowej w Warszawie. Ceniony 56-letni operator filmowy spoczął na Powązkach Wojskowych. Wcześniej najbliżsi oraz współpracownicy ze środowiska filmowego zgromadzili się na uroczystej mszy żałobnej w świątyni przy placu Teatralnym, by po raz ostatni oddać hołd zmarłemu twórcy.

Reklama
  • Nabożeństwo odbyło się 18 września o godzinie 11:00. Uroczystość zorganizowano w Kościele Środowisk Twórczych
  • Urna z prochami operatora miała unikalny kształt. Formą przypominała anioła z rozpostartymi skrzydłami
  • Rodzina poprosiła żałobników o wsparcie Fundacji ITAKA zamiast kupowania kwiatów
  • Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci 56-latka była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa

Niezwykła urna w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie

Witold Płóciennik zgromadził w piątek, 18 września, tłumy żałobników pragnących złożyć mu ostatni hołd. Nabożeństwo żałobne rozpoczęło się przed południem w kościele św. Andrzeja Apostoła i Brata Alberta przy placu Teatralnym. W świątyni panowała przejmująca cisza.

Uwagę wszystkich przybyłych przykuła wyjątkowa urna z prochami zmarłego artysty, która przybrała formę anioła z rozłożystymi skrzydłami. Miała jasny szaroniebieski odcień. Urnę ustawiono w centralnym miejscu tuż przy ołtarzu, otoczoną wieńcami ze świeżych, białych kwiatów.

Uroczyste odprowadzenie na Cmentarz Wojskowy na Powązkach zaplanowano na godzinę 13:00. Zbiórka rozpoczęła się przy bramie od strony ulicy Powązkowskiej 43/45. Wcześniej rodzina zmarłego operatora filmowego przekazała szczegóły dotyczące ceremonii i zwróciła się do przybyłych z wyjątkowym apelem. Bliscy poprosili, by zamiast kupowania wieńców i wiązanek wesprzeć Fundację ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych.

Komunikat w imieniu pogrążonych w żałobie bliskich przekazał Związek Zawodowy Filmowców:

Rodzina prosi, aby zamiast kwiatów wesprzeć wskazaną fundację, o której informacje przekażemy niebawem. Datki będzie można przekazać do puszek przed kościołem oraz na cmentarzu. Dziękujemy.

urna witolda płóciennika Fot. AKPA

Dorobek filmowy i artystyczny Witolda Płóciennika

Witold Płóciennik, który od 2021 roku pełnił funkcję przewodniczącego Zarządu Związku Zawodowego Filmowców, należał do grona najbardziej utalentowanych autorów zdjęć w Polsce. Jego niezwykłe wyczucie kadru i światła widzowie mogli podziwiać w wielu głośnych produkcjach.

W dorobku zawodowym artysty znalazły się powszechnie doceniane seriale, takie jak „Kruk” czy „Klangor”. Pracował też przy „Stuleciu Winnych”, „Minucie ciszy” oraz „Ultraviolet”. Odpowiadał również za stronę wizualną filmów pełnometrażowych - „Mistrz”, „Święto ognia”, „Carte Blanche” i „Ołowiane dzieci”.

Jego praca cieszyła się wielkim uznaniem, co potwierdzają prestiżowe laury. W 2019 roku otrzymał nagrodę za zdjęcia do filmu „Ikar. Legenda Mietka Kosza” na festiwalu w Gdyni. Rok później zdobył Złotą Żabę na festiwalu Camerimage za film „Zieja”.

czarno-białe zdjęcie witolda płóciennika Fot. AKPA

Okoliczności śmierci i wyniki sekcji zwłok

Ostatnie pożegnanie zamknęło bolesny rozdział poszukiwań, którymi na przełomie sierpnia i września żyła cała branża filmowa. Operator zaginął 29 sierpnia 2026 roku. Wszyscy wierzyli wtedy w szczęśliwy finał akcji, jednak poszukiwania filmowca zakończyły się tragicznym finałem, gdy w czwartek 3 września odnaleziono jego ciało.

Wątpliwości dotyczące przyczyn tragedii rozwiały oficjalne badania. Jak wykazały szczegóły ustaleń prokuratury, do zgonu doprowadziła ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa. Biegli i śledczy podczas sekcji nie stwierdzili żadnych obrażeń zewnętrznych ani wewnętrznych. Oficjalnie wykluczono przy tym udział osób trzecich oraz samobójstwo, przyjmując, że zgon nastąpił z przyczyn naturalnych.

Z ustaleń biegłych oraz stopnia zmian pośmiertnych wynikało, że operator zmarł na kilka dni przed odnalezieniem ciała. Jego śmierć mogła więc nastąpić już w dniu zaginięcia. Ostateczne pożegnanie w gronie rodziny i przyjaciół pozwoliło bliskim oddać należny szacunek wybitnemu twórcy.


Poruszające pożegnanie Witolda Płóciennika. Jeden widok w kościele przykuwał wzrok wszystkich [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama