Sandra Hajduk-Popińska i Marcin Sawicki stworzą nowy duet gospodarzy „Dzień Dobry TVN”. Choć widzowie liczyli na spektakularne transfery, produkcja zaufała znanym już twarzom. Sawicki jest związany z redakcją od 2007 roku. Zmiana w grafiku to pokłosie głośnego odejścia Macieja Dowbora, który po dwóch latach pożegnał się ze śniadaniówką, by skupić się na własnych projektach.
- Sandra Hajduk-Popińska i Marcin Sawicki stworzą nowy duet gospodarzy śniadaniówki TVN
- Sawicki jest związany ze stacją od 2007 roku, do tej pory widzowie znali go głównie jako reportera i eksperta
- Maciej Dowbor zrezygnował z pracy w porannym paśmie, by rozwijać internetowe projekty z Joanną Koroniewską
- Sawicki zaczynał karierę w 1997 roku, pracował m.in. w radiu i TVP Kultura
Kim jest Marcin Sawicki? Nowy prowadzący to weteran TVN
Marcin Sawicki nie jest dla wiernych widzów porannego pasma anonimową postacią. Dziennikarz i reporter współpracuje z TVN nieprzerwanie od 2007 roku, czyli od niemal dwóch dekad. Zamiast szukać nowych twarzy na medialnej giełdzie nazwisk, producenci postawili na bezpieczną przystań i człowieka doskonale zorientowanego w mechanizmach formatu. Zna tamtejsze korytarze tak dobrze, że w budynku stacji trafiłby do studia z zamkniętymi oczami.
Doświadczenie zawodowe reportera sięga zresztą znacznie głębiej. Pracuje z mediami już od 1997 roku. Zanim trafił pod skrzydła komercyjnego giganta, zdobywał szlify w radiu oraz na antenach TVP Kultura i TVP2. Tam dyżurował przy programach kulturalnych, które wymagały nie lada erudycji. Przez lata wyrobił sobie markę solidnego rzemieślnika, gotowego odnaleźć się w każdych warunkach transmisyjnych.
W porannym paśmie TVN powierzano mu dotychczas zadania wymagające natychmiastowej reakcji. Przygotowuje materiały reporterskie, prowadzi wejścia na żywo z różnych zakątków kraju oraz regularnie pojawia się w studiu jako ekspert-dziennikarz komentujący bieżące wydarzenia. Teraz wieloletni człowiek od czarnej roboty oficjalnie zasiądzie na kanapie w roli głównego gospodarza u boku Sandry Hajduk-Popińskiej.
Wyświetl ten post na Instagramie
Maciej Dowbor przerywa milczenie w sprawie odejścia
Maciej Dowbor odszedł z porannego pasma, co stało się bezpośrednią przyczyną roszad, które dziś obserwujemy na ekranie. W czerwcu poinformowano oficjalnie o jego pożegnaniu z „Dzień Dobry TVN”. Prezenter zdecydował się na ten krok całkowicie samodzielnie, zamykając za sobą drzwi do studia po zaledwie dwóch latach obecności na antenie.
Publiczność nie pozostała jednak bez wyjaśnienia. W czerwcu dziennikarz wyjaśnił, że decyzję o odejściu podjął kilka miesięcy wcześniej. Powód był prosty - nie dało się pogodzić telewizyjnych obowiązków z planowanym rozszerzeniem wspólnych projektów z Joanną Koroniewską. Małżonkowie od dłuższego czasu z sukcesem budują internetowe imperium, które najwyraźniej okazało się bardziej kuszące niż poranne wstawanie o świcie na dyżur.
To zresztą kolejny ruch kadrowy w programie w ostatnim czasie. Wcześniej do obsady dołączyli Izabella Krzan i Jan Pirowski, co również wzbudziło żywe dyskusje wśród publiczności. Puste miejsce po Dowborze domknęło się więc personaliami, które dla stałych widzów nie są żadną rewolucją, a raczej naturalną kontynuacją.
AKPA
Internauci oceniają zmiany w "Dzień Dobry TVN"
Wybór duetu Hajduk-Popińska i Sawicki to kolejna zmiana w programie po tym, jak w czerwcu do obsady dołączyli Izabella Krzan i Jan Pirowski. Nowi prowadzący wnoszą doświadczenie reporterskie Sawickiego i redakcyjne partnerki, co ma zapewnić stabilność formatu po odejściu dotychczasowej gwiazdy. Atmosfera wokół jesiennej ramówki wyraźnie się zagęszcza.
Tymczasem para, która rozstała się ze śniadaniówką, wcale nie zwalnia tempa. Maciej Dowbor i Joanna Koroniewska skupiają się na wspólnych projektach, co ogłosili m.in. na Instagramie, zapowiadając otwarcie nowego rozdziału i pracę na pełen etat we własnym zakresie. Niedawno pojawili się też razem na wydarzeniu Forbes Women. Wygląda na to, że oboje znaleźli sposób, by wreszcie pracować razem - bez budzika nastawionego na czwartą rano.
Publiczność z uwagą śledzi kolejne decyzje stacji. Pierwsze wspólne programy pokażą, czy redakcyjny weteran zyska równie dużą sympatię z pozycji głównego gospodarza, jak przez lata zdobywał ją w terenie.