Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis podjęli decyzję o zakończeniu małżeństwa po 17 latach wspólnego życia. W oficjalnym oświadczeniu para podkreśliła brak osób trzecich oraz wzajemny szacunek. Teraz autorka „Metamorfozy” opublikowała wspólne zdjęcie z partnerem, a jej słowa o nowej relacji oraz odpowiedzi na komentarze o bezdzietności odbiły się echem w mediach społecznościowych.
- Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis rozstali się po 17 latach. Powodem decyzji był nadmiar pracy.
- Mimo rozwodu Grek pojawi się na obozie „Tydzień Metamorfozy”. Wydarzenie w Zakopanem kosztuje 6900 złotych.
- Byli małżonkowie zamierzają nadal ze sobą współpracować i rozwijać wspólne projekty.
- Trenerka odpowiedziała na komentarze o „samotnej bidulce”, podkreślając, że wartość kobiety nie zależy od stanu cywilnego.
Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis rozstają się po 17 latach
Ewa Chodakowska przerywa milczenie i bez owijania w bawełnę ogłasza rewolucję w swoim życiu prywatnym. W specjalnym oświadczeniu gwiazda fitnessu i jej mąż wyłożyli karty na stół. Jak zgodnie przyznali, przyczyną rozpadu ich długoletniego związku nie była zdrada ani obecność osób trzecich. Ich relację zniszczyła proza życia, a dokładnie wygasanie uczucia pod wpływem nadmiaru pracy, która zdominowała codzienność obojga.
Zamiast publicznego prania brudów i rzucania oskarżeń, para wybrała zupełnie inną drogę. Byli partnerzy zapewnili, że po rozstaniu zachowują relacje oparte na głębokim szacunku, wdzięczności oraz przyjaźni. Autorka „Metamorfozy” podkreśliła też, że wraz z mężem zdążyła już uporać się z tą trudną sytuacją. Określiła siebie i Lefterisa jako dorosłych i całkiem fajnych ludzi, którzy potrafią spojrzeć prawdzie w oczy.
W polskim show-biznesie takie podejście to niemal zjawisko z innej planety. Zamiast dramatów na pierwszych stronach gazet, fani otrzymali dowód na to, że po niemal dwóch dekadach można rozejść się z klasą. Co więcej, wspólne sprawy zawodowe duetu wcale nie trafiają do kosza.
Ewa Chodakowska | instagram
Wspólny obóz sportowy w Zakopanem za 6900 złotych
Kavoukis nie zamierza znikać z życia zawodowego trenerki, o czym oboje poinformowali bez ogródek. Mężczyzna weźmie udział w najbliższym obozie sportowym „Tydzień Metamorfozy”, który Chodakowska tradycyjnie organizuje w Zakopanem. Uczestniczki mogą liczyć na pełen profesjonalizm ze strony obojga gospodarzy.
Gwiazda fitnessu opublikowała w mediach społecznościowych nowe zdjęcie z mężem i w żartobliwy sposób nazwała go „przyszłym byłym mężem”. Wyjaśniła przy tym, jak obecnie wygląda ich współpraca.
Rozumiem, że dla części z Was ta informacja będzie dużym zaskoczeniem. Tak, na najbliższym obozie sportowym - „Tygodniu Metamorfozy” - będzie obecny mój „przyszły były mąż”... i jego słynne „proste placki” też. W tej materii nic się nie zmienia - napisała Ewa Chodakowska na Instagramie.
Dla autorki „Metamorfozy” sprawa jest jasna i nie zamierza nikomu tłumaczyć się z dobrych relacji z eks-partnerem. Trenerka konsekwentnie buduje mosty zamiast murów, co podkreśliła Ewa Chodakowska:
Będę mówić to do skutku: koniec małżeństwa nie przekreśla wspólnych lat, wzajemnego szacunku ani wszystkiego, co razem stworzyliśmy. Nadal się przyjaźnimy i nadal będziemy wspólnie działać. Można zmienić charakter relacji i zachować to, co w niej dobre.
Ewa Chodakowska odpowiada na komentarze o byciu samotną kobietą
Podczas gdy byli małżonkowie planują kolejne wspólne projekty, część internautów postanowiła urządzić w sieci własny sąd nad życiem gwiazdy. Chodakowska nie zamierzała jednak milczeć i opublikowała zrzuty ekranu nieprzychylnych wpisów. Hejterzy próbowali przypiąć jej łatkę „bidulki” oraz ubolewali nad losem kobiety rzekomo samotnej, bezdzietnej i pozbawionej męża.
Ewa Chodakowska podsumowała te „życzliwe” uwagi z właściwym sobie dystansem. Internauci, jak to mają w zwyczaju, urządzili sobie w komentarzach małą tragedię w czterech aktach, ubolewając nad losem „samotnej bidulki”. Trenerka nie pozwoliła sobie na wciskanie w przestarzałe schematy społeczne i skomentowała sprawę krótko:
Niesłychane, że w XXI wieku wciąż próbujemy mierzyć wartość Kobiety jej stanem cywilnym
Wspólna droga tej dwójki rozpoczęła się jeszcze w 2009 roku w Grecji, gdzie narodziło się nie tylko ich uczucie, ale i potężne imperium fitness. Dziś, choć miłosny rozdział dobiega końca, wzajemny szacunek i biznesowy profesjonalizm pozostają nienaruszone. Takiego spokoju i dojrzałości mogłaby im pozazdrościć niejedna gwiazdorska para.