Cristiano Ronaldo nie czekał długo i po bolesnym odpadnięciu reprezentacji Portugalii z mistrzostw świata w 2026 roku udał się na zasłużone wakacje. W sieci pojawiło się nagranie, na którym piłkarz relaksuje się w luksusie w towarzystwie Georginy Rodriguez. Krótkie wideo w zaledwie kilka godzin zdobyło miliony polubień, wywołując prawdziwą lawinę komentarzy.
- Reprezentacja Portugalii pożegnała się z mundialem na etapie 1/8 finału po porażce 0:1 z Hiszpanią
- Po turnieju para udała się na luksusowe wakacje, a nagranie z ich wspólnej kąpieli błyskawicznie stało się hitem sieci
- Cristiano Ronaldo rozegrał na tym turnieju łącznie pięć meczów, w których zdobył trzy bramki
- Nowy selekcjoner reprezentacji, Jorge Jesus, zapowiedział powoływanie gwiazdora, ucinając spekulacje o końcu jego kariery w kadrze
Wypoczynek Cristiano Ronaldo i Georginy Rodriguez w luksusowym basenie
Cristiano Ronaldo z pewnością liczył na to, że jego pożegnalny mundial potrwa nieco dłużej. Zamiast walki o prestiżowe medale na amerykańskich boiskach, pozostało mu jednak leczenie sportowych ran. Z dużym zaangażowaniem pomaga mu w tym jego partnerka. Para postanowiła uciec od medialnego zgiełku i spędzić czas na elitarnych wakacjach, ukrywając się przed chłodnymi ocenami bezlitosnych ekspertów. Kontrast między luksusem a nastrojami w kraju jest uderzający.
Krótkie nagranie, które niedawno trafiło do internetu, dosłownie rozgrzało sieć do czerwoności. Szczęka opada na widok przepychu, z jakim zakochani korzystają z urlopu. Oboje zanurzyli się w wielgachnym basenie, gdzie partnerka piłkarza, ledwo okryta w skąpym bikini, prezentuje ciało nie do wiary. Wymieniają czułości, które natychmiast przyniosły im rekordowe zasięgi w mediach społecznościowych. Ten jeden gest pełen bliskości mówi wszystko. Z pewnością doskonale wiedzą, jak osłodzić sobie sportowy dramat. Sielanka trwa w najlepsze, choć w Portugalii wciąż nie milkną echa przegranego turnieju.
Wyświetl ten post na Instagramie
Ostatni mecz Portugalii na mundialu i deklaracja selekcjonera
Zaledwie kilka tygodni wcześniej, na początku lipca 2026 roku, świat sportu wstrzymał oddech. Cristiano Ronaldo i jego koledzy pożegnali się z mistrzostwami świata już na etapie 1/8 finału. Przegrali z Hiszpanią 0:1. Dla wielu oddanych kibiców był to cios prosto w serce. Co więcej, to właśnie reprezentacja Hiszpanii została ostatecznie mistrzem świata, wygrywając 19 lipca wielki finał z Argentyną 1:0 po historycznej bramce Ferrana Torresa. Mimo że Portugalczyk w trakcie całego turnieju rozegrał pięć meczów i strzelił w nich trzy bramki, jego wysiłki nie wystarczyły, by poprowadzić zespół do strefy medalowej.
Zaraz po ostatnim gwizdku sędziego zapanowała niezwykle duszna atmosfera. Sam zawodnik nie zadeklarował od razu, czy będzie kontynuował grę w narodowych barwach. Fani nie wiedzieli, czy był to jego ostatni występ. Na szczęście tę niepewność szybko rozwiał nowy selekcjoner reprezentacji, Jorge Jesus. Doświadczony szkoleniowiec stwierdził jasno, że gwiazdor nie jest problemem dla drużyny. Zadeklarował, że będzie go powoływał, dopóki ten utrzyma wysoką formę, na warunkach, które będą najlepsze dla całego zespołu.
John Arne Riise o postawie Cristiano Ronaldo na mundialu
Podczas gdy Cristiano Ronaldo beztrosko pływa w krystalicznie czystej wodzie, w sportowych mediach trwa prawdziwa burza. Czarne chmury nad jego głową zebrały się za sprawą Johna Arne Riise, byłego piłkarza reprezentacji Norwegii. Były zawodnik nie zostawił suchej nitki na nim oraz na trenerze, Roberto Martinezie. Wskazał ich wprost jako głównych winowajców przedwczesnego odpadnięcia z mistrzostw.
W najważniejszej imprezie piłkarskiej czterolecia trzeba mieć na boisku jedenastu graczy, którzy dają z siebie wszystko. Smutno było patrzeć na to, co działo się z Ronaldo i na to, że Roberto Martinez nie umiał go odpowiednio wykorzystać. Nawet kiedy Cristiano kompletnie nic nie wychodziło, trener trzymał go na boisku pełne 90 minut. Mam wrażenie, że selekcjoner bardziej dbał o interesy CR7 niż o dobro drużyny. Zresztą to nie jest tylko moje zdanie, co widać po fali krytyki, jaka spadła na niego po odpadnięciu z mundialu.
Te słowa norweskiego eksperta są niezwykle ostre, ale bardzo precyzyjnie oddają frustrację rozczarowanych kibiców. Były obrońca Liverpoolu poszedł jeszcze o krok dalej, surowo recenzując boiskową postawę legendy futbolu.
U Ronaldo za dużo jest tego 'ja, ja'. Czy jest wystarczająco dobry, by znaleźć się w kadrze na mistrzostwa świata? Bez wątpienia, ale myślę, że Portugalia bardziej by na nim skorzystała, gdyby w niektórych meczach wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Trochę za dużo mówi o 1000 bramek, które chce zdobyć.
Wydaje się, że wakacyjna izolacja to dla piłkarza najlepszy sposób, by uniknąć zderzenia z tą bezlitosną oceną. Kiedy kibice w Lizbonie analizują przyczyny porażki, on w ramionach ukochanej ładuje baterie na kolejny wyczerpujący sezon.