Tragedia na imprezie nastolatków: pomylili wodę z benzyną?! 17-letni Dominik zmarł w przerażających okolicznościach

Tragedia na imprezie nastolatków: pomylili wodę z benzyną?! 17-letni Dominik zmarł w przerażających okolicznościach

Tragedia na imprezie nastolatków: pomylili wodę z benzyną?! 17-letni Dominik zmarł w przerażających okolicznościach

canva.com

17-letni Dominik z Ustrobnej zmarł 1 lipca w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Dramat, który doprowadził do śmierci nastolatka, rozegrał się 20 czerwca 2026 roku w trakcie imprezy zorganizowanej z okazji 15. urodzin jego koleżanki. Radosne spotkanie młodych ludzi pod chwilową nieobecność dorosłych w ułamku sekundy zamieniło się w niewyobrażalne piekło. Dokładne okoliczności tragedii wciąż pozostają niewyjaśnione.

Reklama
  • Do tragedii doszło przed godziną 21:00, gdy nastolatek próbował rozpalić ognisko
  • Rodzice jubilatki w momencie wypadku przebywali poza posesją — pojechali na krótkie zakupy
  • Policja pod nadzorem prokuratury sprawdza, czy Dominik sam użył benzyny, czy ktoś inny polał go nią przez pomyłkę
  • Pogrzeb 17-latka odbędzie się 9 lipca o 11:00 w kościele św. Jana Kantego w Ustrobnej

Tragiczny finał imprezy urodzinowej w Ustrobnej

17-letni Dominik bawił się w sobotni wieczór, 20 czerwca 2026 roku, w gronie swoich rówieśników. Okazja była radosna – znajomi świętowali 15. urodziny koleżanki. Takie spotkania zwykle pozostawiają po sobie mnóstwo pięknych wspomnień. Niestety, ta konkretna noc na zawsze zmieniła życie kilku rodzin i zamieniła się w prawdziwy koszmar.

Do dramatycznych wydarzeń doszło przed godziną 21:00 na jednej z prywatnych posesji koło Krosna. Młodzi ludzie spędzali wolny czas przy ognisku, podczas gdy dorośli na chwilę opuścili dom. To właśnie w trakcie tej krótkiej nieobecności rodziców doszło do wypadku. Nastolatek doznał nagle rozległych i zagrażających życiu oparzeń. Z pierwszych policyjnych ustaleń, o których informowała asp. szt. Sara Bani-Nowak z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie, wynika, że dramat rozegrał się podczas prób rozpalania ogniska.

Wypowiadający się dla dziennika Fakt przedstawiciel Prokuratury Rejonowej w Krośnie rzucił nieco światła na wstępny przebieg tego wieczoru.

Na ten moment mogę powiedzieć, że na terenie prywatnej posesji zorganizowano ognisko, w związku z urodzinami 15-latki. Uczestniczyli w nim młodzi ludzie. Do obrażeń u 17-latka miało dojść, gdy rodzice na chwilę wyjechali na zakupy. Doznał bardzo poważnych oparzeń. Trudno w tej chwili ustalić, jaki był przebieg tego zdarzenia. Przesłuchujemy świadków uczestniczących w tej imprezie

Grzegorz miętus z żoną - zbliżenie na twarze instagram.com/grzesiek_mietus

CZYTAJ TAKŻE: Tragiczna śmierć 33-letniego Grzegorza Miętusa. Żona skoczka przerywa milczenie, te słowa rozdzierają serce: "Apeluję o jedno"

Śledztwo prokuratury i fatalna pomyłka z kanistrem

Dominik padł ofiarą niewyobrażalnego bólu, a sprawę tego niezwykle tajemniczego incydentu bada Prokuratura Rejonowa w Krośnie. Śledczy prowadzą czynności mające na celu ustalenie, czy potworne poparzenia były jedynie wynikiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, czy w grę wchodził udział osób trzecich. Każdy najdrobniejszy szczegół tamtego wieczoru jest teraz wnikliwie analizowany.

W przestrzeni medialnej zaczęły pojawiać się wstrząsające doniesienia. Jak informuje Fakt, opierając się na swoim informatorze, w trakcie panicznych prób ratowania 17-latka i gaszenia jego płonącego ubrania mogło dojść do katastrofalnej w skutkach pomyłki. Według nieoficjalnej wersji jedna z osób obecnych na imprezie pobiegła po kanister z garażu. Zamiast życiodajnej wody, płonącego chłopaka oblała dodatkowo cieczą łatwopalną, potęgując tragiczny efekt.

Te przerażające informacje wciąż pozostają w sferze nieoficjalnych ustaleń. Prokurator z Krosna stanowczo przypomina, że na ostateczne odpowiedzi trzeba będzie jeszcze poczekać.

Ustalamy wszystkie szczegóły. Na dziś jest za wcześnie, żeby odpowiedzieć na pytanie, jak doszło do tego tragicznego wypadku

beata andrejczuk-dudzinska i paweł dudziński na plaży facebook.com/centrumszachowe.paweldudzinski

CZYTAJ TAKŻE: Pożegnali się pocałunkiem. "Cichy zabójca" odebrał życie wybitnej Polce. Mąż zmarłej 38-latki błaga o jedną rzecz

Dni walki o życie i data pogrzebu nastolatka

Poszkodowany Dominik natychmiast trafił pod opiekę wykwalifikowanych specjalistów. Ratownicy medyczni błyskawicznie przetransportowali go do siemianowickiej oparzeniówki. Tam, na oddziale intensywnej opieki medycznej (OIOM), lekarze przez jedenaście dni toczyli dramatyczną walkę o uratowanie młodego pacjenta. Nastolatek dzielnie walczył o życie od 20 czerwca aż do 1 lipca. Niestety, obrażenia organizmu okazały się ostatecznie zbyt rozległe.

O śmierci pacjenta poinformował media rzecznik prasowy specjalistycznej placówki, Wojciech Smętek.

Pacjent był leczony w naszym szpitalu, jednak mimo podjętych działań nie udało się go uratować, zmarł 1 lipca

Tragedia głęboko wstrząsnęła całą lokalną społecznością. Zmarły uczęszczał do szkoły w Jedliczu. Zszokowani koledzy z klasy i nauczyciele opublikowali w sieci poruszające pożegnanie, składając wyrazy współczucia dla rodziny i oddając hołd swojemu rówieśnikowi w tych najtrudniejszych chwilach. Pogrzeb 17-latka zaplanowano na 9 lipca o godzinie 11:00 w kościele pw. św. Jana Kantego w Ustrobnej, gdzie bliscy pożegnają go w jego ostatniej drodze.

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska w żałobie. Posłanka opublikowała zdjęcia z ceremonii pogrzebowej
Źródło: instagram.com/aleksandrakwisniewska
Reklama
Reklama